Jaki będzie Kraków? Sześć wizji miasta
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 14:55
Jaki ma być Kraków w XXI wieku? Nasi urbaniści chcieliby miasta być może bez wysokościowców, ale za to z metrem i nowymi, tętniącymi życiem bulwarami. Większość z tych pomysłów opiszemy w nowym cyklu "Gazety" - "Kraków do poprawki".
ZOBACZ TAKŻE
- Kraków to nie Paryż. I powinien zostać Krakowem (31-03-12, 14:00)
- Kraków z wieżami, ale bez wieżowców? (31-03-12, 11:00)
- Kierunki rozwoju Krakowa: Płaszów, Nowa Huta, zieleń (17-03-12, 11:00)
- Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego Miasta (09-03-12, 07:00)
- Kraków za 40 lat: metro czy kolej napowietrzna? (03-03-12, 12:00)
- Kraków wreszcie zacznie dostrzegać rzekę Wisłę (18-02-12, 11:00)
- Krakowie, nie rozlewaj się tak bardzo (18-02-12, 06:00)
- Do Nowej Huty sprowadzają się młodzi i wykształceni (23-01-12, 09:00)
- Wizja Krakowa do 2050 roku. Metrem do centrum (11-01-12, 06:00)
- Warszawa postawiła diagnozę, Kraków dokończy (15-11-11, 22:00)
- Studium dla Krakowa: zmiana warty w pół drogi (23-08-11, 05:00)
- Studium dla miasta: to już za długo trwa (22-04-11, 05:00)
- Wiceprezydent o szkieletorze, metrze i centrum Krakowa (21-12-10, 08:30)
- Kraków wciąż czeka na studium. I jeszcze poczeka (31-10-10, 11:00)
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania to najważniejszy dokument planistyczny miasta. Choć samo w sobie nie stanowi prawa, to daje podstawę do tworzenia planów miejscowych, które określają zasady kształtowania przestrzeni. Można więc powiedzieć, że na podstawie studium rozwija się miasto.
W styczniu tego roku członkowie nowego zespołu pracującego nad tym dokumentem zaprezentowali sześć koncepcji. Każda z nich to odrębne spojrzenie na współczesne problemy Krakowa. To, co proponują, to czasem bardzo śmiałe rozwiązania (jak na przykład budowa napowietrznej kolejki szynowej). Przede wszystkim chodzi jednak o rozwój poprzez dopisanie tego, co nowe, bez implantów obcych miejscowym tradycjom. Studium ma służyć miastu co najmniej przez kolejne cztery dekady. O tym, które z pomysłów znajdą się w jego projekcie, zadecydują władze miasta oraz radni w porozumieniu z ekspertami m.in. z Edynburga, Lizbony, Wiednia, Berlina i Stuttgartu.
To, co proponują współpracujący z miastem urbaniści, to m.in. pomysł, aby Kraków wrócił do tradycji tzw. wielkich projektów - mechanizmu, który przed stu laty wprowadził nas na nowe tory, a dziś z powodzeniem sprzyja rozwojowi takich europejskich metropolii jak Berlin, Barcelona, Lizbona czy Hamburg. Oblicza tych miast zmieniały się bowiem dzięki realizacji dużych, światowych wystaw czy imprez sportowych, pozwalających m.in. na przekształcenie terenów poprzemysłowych w nowe dzielnice.
W podobny sposób, przy założeniu wsparcia dla rozwoju subcentrów, historyczne centrum miałoby rozwijać się w kierunku południowo-wschodnim (Kazimierz, Podgórze, Zabłocie) i Bieżanowa, gdzie istnieją ogromne rezerwy terenów nadających się pod budowę nowoczesnego mieszkalno-biurowego city. Inny kierunek ekspansji to Nowa Huta, wskazywana przez planistów jako nowy rejon działalności opartej na wysokich technologiach oraz nowoczesnych usługach. Pod koniec lutego zresztą ma być ogłoszony międzynarodowy konkurs dotyczący dalszego rozwoju tego obszaru.
Nadal nierozstrzygnięta pozostaje kwestia wysokościowców. Nie ma zgody co do tego, gdzie ewentualnie mogłyby być zlokalizowane i czy w ogóle są one Krakowowi potrzebne. Jak stwierdziła wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju Elżbieta Koterba, niekoniecznie świadczą one o prestiżu miasta.
Nowe studium zawierać ma także wiele innych rozstrzygnięć. Będą w nim - na przykład - wyznaczone nieprzekraczalne granice między terenami inwestycyjnymi a obszarami otwartymi o wysokich walorach przyrodniczych. Koterba nie kryje, że chodzi o ograniczenie konfliktów i uprzedzenie protestów mieszkańców.
Zanim jednak zapadną kluczowe dla naszego miasta decyzje, na łamach "Gazety" zaprezentujemy propozycje, które pojawiły się w sześciu opracowaniach urbanistów z zespołu pracującego nad nowym studium. Opowiemy o nich w tekstach o metrze i czwartej obwodnicy, wysokościowcach, zagospodarowaniu Wisły, nowych dzielnicach gospodarczych. W ten sposób co dwa tygodnie nasi czytelnicy będą mogli przekrojowo zapoznać się ze wszystkimi projektami proponowanymi przez planistów z zespołu ds. studium. W tygodniach wolnych od publikacji spotykamy się w Gazeta Cafe, aby wspólnie z ekspertami porozmawiać o wybranych zagadnieniach.
Potem za pośrednictwem rad dzielnic dokument będzie prezentowany mieszkańcom. Dopiero po tych konsultacjach zespół przygotuje projekt studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krakowa, który będzie powtórnie poddany publicznej ocenie. Ostateczny kształt powinien być znany pod koniec tego roku, a jeśli konsultacje się przedłużą, to najdalej w pierwszym kwartale przyszłego.
Już w piątek w "Gazecie" pierwszy temat z cyklu "Kraków do poprawki" poświęcony zagospodarowaniu Wisły. A w następnych odsłonach m.in.: metro i czwarta obwodnica; krakowskie subcentra; nowe dzielnice gospodarcze.
W styczniu tego roku członkowie nowego zespołu pracującego nad tym dokumentem zaprezentowali sześć koncepcji. Każda z nich to odrębne spojrzenie na współczesne problemy Krakowa. To, co proponują, to czasem bardzo śmiałe rozwiązania (jak na przykład budowa napowietrznej kolejki szynowej). Przede wszystkim chodzi jednak o rozwój poprzez dopisanie tego, co nowe, bez implantów obcych miejscowym tradycjom. Studium ma służyć miastu co najmniej przez kolejne cztery dekady. O tym, które z pomysłów znajdą się w jego projekcie, zadecydują władze miasta oraz radni w porozumieniu z ekspertami m.in. z Edynburga, Lizbony, Wiednia, Berlina i Stuttgartu.
To, co proponują współpracujący z miastem urbaniści, to m.in. pomysł, aby Kraków wrócił do tradycji tzw. wielkich projektów - mechanizmu, który przed stu laty wprowadził nas na nowe tory, a dziś z powodzeniem sprzyja rozwojowi takich europejskich metropolii jak Berlin, Barcelona, Lizbona czy Hamburg. Oblicza tych miast zmieniały się bowiem dzięki realizacji dużych, światowych wystaw czy imprez sportowych, pozwalających m.in. na przekształcenie terenów poprzemysłowych w nowe dzielnice.
W podobny sposób, przy założeniu wsparcia dla rozwoju subcentrów, historyczne centrum miałoby rozwijać się w kierunku południowo-wschodnim (Kazimierz, Podgórze, Zabłocie) i Bieżanowa, gdzie istnieją ogromne rezerwy terenów nadających się pod budowę nowoczesnego mieszkalno-biurowego city. Inny kierunek ekspansji to Nowa Huta, wskazywana przez planistów jako nowy rejon działalności opartej na wysokich technologiach oraz nowoczesnych usługach. Pod koniec lutego zresztą ma być ogłoszony międzynarodowy konkurs dotyczący dalszego rozwoju tego obszaru.
Nadal nierozstrzygnięta pozostaje kwestia wysokościowców. Nie ma zgody co do tego, gdzie ewentualnie mogłyby być zlokalizowane i czy w ogóle są one Krakowowi potrzebne. Jak stwierdziła wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju Elżbieta Koterba, niekoniecznie świadczą one o prestiżu miasta.
Nowe studium zawierać ma także wiele innych rozstrzygnięć. Będą w nim - na przykład - wyznaczone nieprzekraczalne granice między terenami inwestycyjnymi a obszarami otwartymi o wysokich walorach przyrodniczych. Koterba nie kryje, że chodzi o ograniczenie konfliktów i uprzedzenie protestów mieszkańców.
Zanim jednak zapadną kluczowe dla naszego miasta decyzje, na łamach "Gazety" zaprezentujemy propozycje, które pojawiły się w sześciu opracowaniach urbanistów z zespołu pracującego nad nowym studium. Opowiemy o nich w tekstach o metrze i czwartej obwodnicy, wysokościowcach, zagospodarowaniu Wisły, nowych dzielnicach gospodarczych. W ten sposób co dwa tygodnie nasi czytelnicy będą mogli przekrojowo zapoznać się ze wszystkimi projektami proponowanymi przez planistów z zespołu ds. studium. W tygodniach wolnych od publikacji spotykamy się w Gazeta Cafe, aby wspólnie z ekspertami porozmawiać o wybranych zagadnieniach.
Potem za pośrednictwem rad dzielnic dokument będzie prezentowany mieszkańcom. Dopiero po tych konsultacjach zespół przygotuje projekt studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krakowa, który będzie powtórnie poddany publicznej ocenie. Ostateczny kształt powinien być znany pod koniec tego roku, a jeśli konsultacje się przedłużą, to najdalej w pierwszym kwartale przyszłego.
Już w piątek w "Gazecie" pierwszy temat z cyklu "Kraków do poprawki" poświęcony zagospodarowaniu Wisły. A w następnych odsłonach m.in.: metro i czwarta obwodnica; krakowskie subcentra; nowe dzielnice gospodarcze.
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Re: Jaki będzie Kraków? Sześć wizji miasta
eminey
14.02.12, 17:54
Bedzie brudnym z mocno zanieczyszczonym powietrzem.Prognoza na 100% pewna.I - niestety - chyba jedyna konsekwentnie realizowana.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć

