Gdzie na kulturalne walentynki? Propozycje

red
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 11:47
A A A Drukuj
Zapewne większość z Was wybierze się dziś raczej na romantyczną kolację niż na koncert lub spektakl. Dla tych, którzy chcieliby spędzić walentynkowy wieczór ciut bardziej kulturalnie, mamy jednak kilka propozycji:
Alchemia
fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Alchemia
- Lizard King (ul. św. Tomasza 11 a) zaprasza dziś (godz. 20.30) na romantyczny wieczór walentynkowy z Adą Szulc w roli głównej. "Tej nocy Waszymi sercami zawładnie najwrażliwszy damski głos polskiej sceny muzycznej" - kuszą organizatorzy. Ada Szulc, finalistka programu "X-Factor", zaśpiewa ballady, hity i autorskie kompozycje z albumu, który ukaże się już niebawem. W cenie biletu jest także kieliszek czerwonego wina. Generalnie powinno być chyba miło i raczej bez większych zaskoczeń.

- Tym hasłem Alchemia (ul. Estery 5) reklamuje dzisiejszy (początek o godz. 21) koncert grupy LAN. To elektroniczny pop-rockowy zespół z Berlina. Jego historia zaczęła się od tzw. LAN-sessions w piwnicy berlińskiego baru, gdzie późniejsi członkowie LAN synchronizowali swoje laptopy i brali udział w "improwizowanych bitwach". Po ponad 100 koncertach w Niemczech, Holandii i Skandynawii LAN rozpoczął nagrywanie swojego pierwszego albumu "LAN-CU", który ukazał się w 2010 r. Znalazły się na nim "melodyjne nagrania z fragmentami muzyki klubowej, rocka, popu i muzyki elektronicznej". Warto też chyba dodać, że wokalista Coly Kärcher ma punkowe korzenie, producenci, a zarazem członkowie zespołu Klaus Sebastian Klose i Henning Grambow miksują utwory LAN podczas występów na żywo, a ich długie improwizacje brzmią jazzująco. To walentynkowa opcja dla bardziej twórczych i poszukujących.

- Tego koncertu organizatorzy nie nazywają co prawda walentynkowym, ale jestem przekonany, że się w tym celu nada. Dziś o godz. 20 Halla Nordfjörd zagra akustyczny koncert w galerii Onamato (ul. Bracka 7, II piętro). To już trzecia polska trasa koncertowa młodej islandzkiej wokalistki, która nie wydała jeszcze nawet debiutanckiej płyty (prawdopodobnie ukaże się w tym roku). Halla pochodzi z Reykjaviku. Śpiewa autorskie utwory zarówno po angielsku, jak i po islandzku. A że robi to zjawiskowo (możecie sprawdzić na naszej stronie krakow.gazeta.pl), wieczór powinien być udany.

- Na darmowy koncert walentynkowy, który nazywa „pocztówką z krainy muzycznej uczuciowości”, zaprasza też Capella Cracoviensis. „Utwory Carla Philippa Emanuela Bacha, wymagające od wykonawcy szczególnego wyczulenia na subtelne drgnienia nerwów, Sonata skrzypcowa Rodolphe'a Kreutzera , znanego przede wszystkim jako adresat dedykacji słynnej Sonaty »Kreutzerowskiej « Beethovena, który jednak sam był nie tylko wielkim skrzypkiem, ale i interesującym twórcą tego okresu przełomu, a wreszcie powszechnie uwielbiana Sonata F-dur Beethovena, ze względu na swój pogodny nastrój i spontaniczną, zwiewną radość zwana »Wiosenną «. Wszystko w wyjątkowym wykonaniu na historycznych instrumentach: rzadkością wyjątkową jest koncert kameralny dawnych skrzypiec z pianoforte - wczesną, pochodzącą z przełomu XVIII i XIX wieku wersją fortepianu. Wykonawcami są stali współpracownicy Capelli Cracoviensis: jedna z najlepszych polskich skrzypaczek barokowych, Martyna Pastuszka, oraz wybitny młody klawesynista Marcin Świątkiewicz, odznaczający się zwłaszcza właśnie w trudnym, emocjonalnym repertuarze szeroko rozumianego Empfindsamerstill” - czytamy w zapowiedzi. Wstęp wolny, godz. 19.15 w Sali Błękitnej Filharmonii Krakowskiej (wejście od strony ul. Zwierzynieckiej).

- „Stary Teatr zrobił na Facebooku konkurs związany z tym spektaklem, który nazwał walentynkowym. Choć gdy się czyta opis, można nabrać pewnych wątpliwości. „ » Nasze miasto «Thorntona Wildera przeważnie bywa postrzegane jako ciepła i sentymentalna pochwała życia » prostych ludzi «, zamieszkujących prowincjonalne amerykańskie miasteczko. Można jednak spojrzeć na nie z innej perspektywy: tak jak cenzorzy, którzy tuż po wojnie zakazali wystawiania tego tekstu w NRD, obawiając się, że może on wywołać falę nastrojów depresyjnych, a nawet samobójstw. Ta perspektywa wydała się nam trafniejsza i ciekawa. Dla nas bohaterowie » Naszego miasta «są umarłymi, zamkniętymi w pułapce nieśmiertelności” - czytamy na stronie teatru. Ale kto powiedział, że w walentynki musi być tylko lekko, łatwo i przyjemnie? Spektakl można zobaczyć na Nowej Scenie, początek o godz. 19.30.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu