Kraków: biznes lunch czy wieczór kawalerski?
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 10:03
Zamiast wieczorów kawalerskich Brytyjczyków poważne kongresy i szkolenia? Kraków, który walczy o zmianę wizerunku, wyda 2 mln zł na promocję i rozwój turystyki biznesowej. Większość tej kwoty to dotacje.
ZOBACZ TAKŻE
- Kibic przyjedzie na Euro. Co mu pokazać? (08-02-12, 01:00)
- Elektroniczna rezerwacja w muzealnych filiach (31-01-12, 23:00)
- Kto może oprowadzać turystów po mieście? (21-01-12, 10:00)
- Które kluby polecą turystom krakowscy urzędnicy? (20-01-12, 07:00)
- Dębniki - przyszły raj dla bogatej mieszczańskiej "bohemy"? (08-05-12, 08:00)
- Był Kraków, będzie KRK. Nowy znak miasta (07-04-12, 08:00)
- Kryzys nie wystraszył gości z górskich kurortów (20-02-12, 09:00)
- Z zawodu księgowa, po godzinach rycerz (18-02-12, 13:00)
- Najzabawniejsze nazwy przystanków. Dziady na żądanie (15-02-12, 17:38)
- Kraków - miasto biesiadne. Ale czy kreatywne? (14-01-12, 14:00)
- Krakus podczas Euro 2012 chętnie kibiców ugości (12-01-12, 08:00)
- Listy. Podcięte filary krakowskiej turystyki (11-01-12, 12:00)
- Nie zmarnujmy szansy, jaką daje sacroturystyka (02-01-12, 06:00)
- Aura sprzyja budowie Centrum Kongresowego (28-12-11, 08:00)
- O Centrum Kongresowym już się mówi (20-09-11, 14:34)
- Drugi etap budowy centrum kongresowego (23-08-11, 21:00)
Otrzymane właśnie dofinansowanie w ramach dwóch międzynarodowych projektów ma szczególne znaczenie dla budowanych w Krakowie ogromnych obiektów: centrum kongresowego i hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach. Zostaną otwarte w 2014 r., ale miasto już teraz prowadzi negocjacje w sprawie zorganizowania tam międzynarodowych kongresów. Dowiedzieliśmy się, że zawarto już wstępne porozumienia z gospodarzami trzech dużych imprez z branży medycznej i nasiennictwa. - Kraków ma szansę stać się w przyszłości centrum turystyki biznesowej, zwłaszcza po otwarciu tych dużych obiektów. Ale już teraz jest nieźle. W ubiegłym roku w mieście odbyło się ponad 8 tys. spotkań biznesowych: szkoleń, sympozjów, kongresów, a także imprez motywacyjnych. Ich uczestnicy zostawili w mieście ok. 286 mln zł. To o kilka milionów więcej niż rok wcześniej - mówi Beata Paliś, kierowniczka referatu Biura Kongresów UMK, które przygotowało dofinansowane projekty.
814 tys. zł Kraków otrzyma ze środków unijnych na wart ok. 1,2 mln zł projekt "Promocja turystyki biznesowej w Małopolsce na rynkach zagranicznych". Na co wydamy te pieniądze? - Powstaną dwa wydawnictwa - w języku polskim i angielskim. Jedno z ofertą konferencyjną Małopolski, drugie prezentujące miejsca na imprezy integracyjno-motywacyjne. Do tego dojdą prezentacje za granicą: na rynkach skandynawskich, a także na targach m.in. w Brukseli i Londynie. Sfinansowane zostaną też kampania promocyjna w prasie, internecie i w magazynach branżowych oraz trzyminutowy film promujący turystykę biznesową w Małopolsce - wylicza Paliś. W tym rozpisanym na dwa lata projekcie partnerami magistratu będą urząd marszałkowski i Krakowskie Biuro Festiwalowe.
Czy uda się zmienić wizerunek Krakowa z miasta rozrywki na miejsce spotkań biznesowych? - Ten wizerunek już się zmienia, a projekty unijne na pewno w tym dopomogą. Bardzo ważne jest wykorzystanie potencjału całej Małopolski. Uczestnicy konferencji w Krakowie chętnie korzystają z oferty imprez w regionie. Jest ich wiele - od spływu doliną Popradu, przez kulig w Ojcowskim Parku Narodowym, po spotkanie z żubrem w Puszczy Niepołomickiej. Niemal obowiązkowa dla każdego dużego kongresu staje się galowa kolacja w kopalni soli w Wieliczce - zdradza Paliś i dodaje, że w ostatnich latach szczególnie popularne stało się organizowanie w Krakowie imprez motywacyjnych - w zeszłym roku było ich 1471. Modne było nietypowe zwiedzanie Krakowa (np. w formie gier) lub kopalni w Wieliczce (np. podróż z latarkami do wnętrza Ziemi po niedostępnych górniczych labiryntach). W ubiegłym roku goście biznesowi stanowili ponad 6 proc. odwiedzających Kraków. W ramach drugiego projektu (finansowanego z Funduszy Partnerskiego Szwajcarskiego Grantu Blokowego) Kraków dostał 791 tys. zł na przedsięwzięcie naukowo-badawcze, który dokładnie pokaże, jaki wpływ ma turystyka biznesowa na gospodarkę Krakowa. - Uczestnicy kongresów czy spotkań motywacyjnych wydają znacznie więcej niż zwykli turyści czy pielgrzymi - przypomina Paliś.
Obecnie w Małopolsce jest ok. 300 sal, w których można organizować różnego typu kongresy i spotkania. Największe należą do krakowskich uczelni: UJ (Auditorium Maximum na 1200 osób) oraz Uniwersytetu Ekonomicznego (sala na 1,5 tys. osób). Niebawem ma być gotowe w Borku Fałęckim Centrum Konferencyjne Spółdzielni Gromada z dwoma salami na 2 tys. osób.
814 tys. zł Kraków otrzyma ze środków unijnych na wart ok. 1,2 mln zł projekt "Promocja turystyki biznesowej w Małopolsce na rynkach zagranicznych". Na co wydamy te pieniądze? - Powstaną dwa wydawnictwa - w języku polskim i angielskim. Jedno z ofertą konferencyjną Małopolski, drugie prezentujące miejsca na imprezy integracyjno-motywacyjne. Do tego dojdą prezentacje za granicą: na rynkach skandynawskich, a także na targach m.in. w Brukseli i Londynie. Sfinansowane zostaną też kampania promocyjna w prasie, internecie i w magazynach branżowych oraz trzyminutowy film promujący turystykę biznesową w Małopolsce - wylicza Paliś. W tym rozpisanym na dwa lata projekcie partnerami magistratu będą urząd marszałkowski i Krakowskie Biuro Festiwalowe.
Czy uda się zmienić wizerunek Krakowa z miasta rozrywki na miejsce spotkań biznesowych? - Ten wizerunek już się zmienia, a projekty unijne na pewno w tym dopomogą. Bardzo ważne jest wykorzystanie potencjału całej Małopolski. Uczestnicy konferencji w Krakowie chętnie korzystają z oferty imprez w regionie. Jest ich wiele - od spływu doliną Popradu, przez kulig w Ojcowskim Parku Narodowym, po spotkanie z żubrem w Puszczy Niepołomickiej. Niemal obowiązkowa dla każdego dużego kongresu staje się galowa kolacja w kopalni soli w Wieliczce - zdradza Paliś i dodaje, że w ostatnich latach szczególnie popularne stało się organizowanie w Krakowie imprez motywacyjnych - w zeszłym roku było ich 1471. Modne było nietypowe zwiedzanie Krakowa (np. w formie gier) lub kopalni w Wieliczce (np. podróż z latarkami do wnętrza Ziemi po niedostępnych górniczych labiryntach). W ubiegłym roku goście biznesowi stanowili ponad 6 proc. odwiedzających Kraków. W ramach drugiego projektu (finansowanego z Funduszy Partnerskiego Szwajcarskiego Grantu Blokowego) Kraków dostał 791 tys. zł na przedsięwzięcie naukowo-badawcze, który dokładnie pokaże, jaki wpływ ma turystyka biznesowa na gospodarkę Krakowa. - Uczestnicy kongresów czy spotkań motywacyjnych wydają znacznie więcej niż zwykli turyści czy pielgrzymi - przypomina Paliś.
Obecnie w Małopolsce jest ok. 300 sal, w których można organizować różnego typu kongresy i spotkania. Największe należą do krakowskich uczelni: UJ (Auditorium Maximum na 1200 osób) oraz Uniwersytetu Ekonomicznego (sala na 1,5 tys. osób). Niebawem ma być gotowe w Borku Fałęckim Centrum Konferencyjne Spółdzielni Gromada z dwoma salami na 2 tys. osób.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć

