Funkcjonariusze będą filmować podczas interwencji
16.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 14:22
Policjanci i strażnicy miejscy z Prądnika będą wyposażeni w kamery, którymi nagrają osoby, wobec których podejmują interwencję. Taki prezent mundurowi dostali od radnych dzielnicowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Policjanci nie zabezpieczyli przekazania okupu (27-02-12, 08:00)
- Pijany "dziennikarz" sprawdzał czujność służb (20-02-12, 12:55)
- Detektyw - licencja na naruszanie prywatności (20-02-12, 11:00)
- Rozjechał policjanta i uciekł. Trwają jego poszukiwania (19-02-12, 11:32)
- Sprawę więzień CIA zbada krakowska prokuratura (13-02-12, 12:08)
- Pies wskazał nielegalny magazyn tytoniu (13-02-12, 11:40)
- Telefoniczna zemsta za ACTA czy głupi żart? (12-02-12, 23:00)
- Mieszkaniec Krakowa chciał ukraść koparkę (10-02-12, 17:24)
- Młodzi Francuzi na wycieczce okradali galerie handlowe (09-02-12, 14:16)
Kamery osobiste mają być przypięte do mundurów. Urządzenia mają też transmitować dane do centrum monitoringu. Z taką inicjatywą wyszli radni Prądnika Czerwonego. - Chodzi o ochronę mieszkańców, którzy skarżą się, że np. strażnicy byli nieuprzejmi albo policjanci nie znali przepisów. Nagrania pomogą to zweryfikować. Z drugiej strony straż miejska często jest obrzucana wyzwiskami i groźbami. To rozwiązanie służy wszystkim - mówi Rafał Miś, przewodniczący dzielnicy III.
Radni zdecydowali się wydać na ten cel 17 tys. zł. - To program pilotażowy. Na początku kamery dostaną policjanci z komisariatu przy ul. Strzelców i strażnicy, którzy patrolują dzielnice I, II i III. Jeżeli pomysł się sprawdzi, być może zostanie wprowadzony także w innych jednostkach - dodaje Miś.
Mundurowi będą informować mieszkańców, że są nagrywani. Z podobnego rozwiązania od blisko dwóch lat korzysta straż miejska w Rybniku, a pomysł zaczerpnęła z Czech. - Okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak ludzie widzą kamerę, spuszczają z tonu. Dzięki temu czas trwania interwencji można ograniczyć. Także strażnicy się mobilizują, by pracować rzetelnie - mówi Dawid Błatoń, rzecznik SM w Rybniku.
Również policji podoba się pomysł radnych. - Obecność kamer pomaga m.in. w dokumentowaniu zdarzeń i gromadzeniu materiału dowodowego. Nagrywanie ma także znaczenie prewencyjne - komentuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Radni zdecydowali się wydać na ten cel 17 tys. zł. - To program pilotażowy. Na początku kamery dostaną policjanci z komisariatu przy ul. Strzelców i strażnicy, którzy patrolują dzielnice I, II i III. Jeżeli pomysł się sprawdzi, być może zostanie wprowadzony także w innych jednostkach - dodaje Miś.
Mundurowi będą informować mieszkańców, że są nagrywani. Z podobnego rozwiązania od blisko dwóch lat korzysta straż miejska w Rybniku, a pomysł zaczerpnęła z Czech. - Okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak ludzie widzą kamerę, spuszczają z tonu. Dzięki temu czas trwania interwencji można ograniczyć. Także strażnicy się mobilizują, by pracować rzetelnie - mówi Dawid Błatoń, rzecznik SM w Rybniku.
Również policji podoba się pomysł radnych. - Obecność kamer pomaga m.in. w dokumentowaniu zdarzeń i gromadzeniu materiału dowodowego. Nagrywanie ma także znaczenie prewencyjne - komentuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
A jaki sprzęt?
lukask73
17.02.12, 13:20
Z reguły jeśli urzędnicy coś kupują, to jest to albo za tanie albo za drogie. Tu obawiałbym się, że za 17 tys. zł kupiono dla grupy pilotażowej kamery na najniższej półki.Ciekaw jestem, jak »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




