Listy. Odbijcie Kraków z rąk grafficiarzy!

Paweł Tarnowski
18.02.2012 , aktualizacja: 17.02.2012 22:17
A A A Drukuj
Graffiti na ścianie kamienicy na rogu ul. Gołębiej i Wiślnej Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Graffiti na ścianie kamienicy na rogu ul. Gołębiej i Wiślnej
Pomimo mojego olbrzymiego sentymentu do Krakowa z przykrością muszę stwierdzić, że gdyby pominąć historyczne centrum, to Kraków śmiało można by uznać za jedno z najbrzydszych miast w Polsce - właśnie z powodu graffiti i bałaganu architektonicznego - pisze nasz Czytelnik z Warszawy.
Piszę, żeby zwrócić Państwa uwagę na zjawisko, do którego mogli już Państwo przywyknąć, ale które mi, jako osobie spoza Krakowa, bardzo rzuca się w oczy, a także napełnia ogromnym smutkiem, bowiem jestem wielkiego miłośnikiem Waszego miasta. Chodzi mi o niszczenie przestrzeni miejskiej przez wandali piszących farbami po murach. Według mojej obserwacji zjawisko od kilku lat przybiera na sile, wandale anektują kolejne rejony miasta, w ostatnim czasie wkraczając coraz odważniej i bezczelniej na teren Starego Miasta, które do tej pory ich najwyraźniej onieśmielało. Niestety, już przestało - przykładem olbrzymi bazgroł na ul. Gołębiej. O Kazimierzu, Podgórzu i innych historycznych dzielnicach nie wspominam, gdyż już dawno zostały opanowane przez grafficiarzy.

Zdaję sobie sprawę, że znacząca część bohomazów to element krakowskiego folkloru związanego z odwieczną wojną pomiędzy kibicami Wisły i Cracovii. Na swój sposób rywalizacja kibiców obu klubów na jak największą liczbę napisów sławiących ich klub bądź obrażających kibiców drużyny przeciwnej jest interesująca, ale zaciekawienie bardzo szybko ustępuje miejsca zdegustowaniu, bowiem Kraków pod względem estetyki przestrzeni miejskiej coraz bardziej zaczyna przypominać kraje Trzeciego Świata, do czego walnie przyczynia się chaos architektoniczny dzielnic zlokalizowanych poza historycznym centrum, spowodowany brakiem planów zagospodarowania przestrzennego. Pomimo mojego olbrzymiego sentymentu do Krakowa z przykrością muszę stwierdzić, że gdyby pominąć historyczne centrum, to Kraków śmiało można by uznać za jedno z najbrzydszych miast w Polsce - właśnie z powodu graffiti i bałaganu architektonicznego. Mogę mieć tylko nadzieję, że zagraniczni turyści przybywający masowo do Krakowa nie wyrabiają sobie opinii na temat całego naszego kraju na podstawie ościennych dzielnic Waszego miasta.

W Warszawie również zmagaliśmy się z falą grafficiarstwa, którą w 2009 roku wywołało wprowadzenie na ekrany kinowe filmu "Grafficiarze", gloryfikującego to środowisko. Dzięki aktywności organizacji społecznych oraz indywidualnych społeczników zjawisko udało się znacząco ograniczyć. Pomogły apele do policji i straży miejskiej o większą skuteczność w ściganiu sprawców aktów wandalizmu oraz wzmożenie czujności w rejonach szczególnie narażonych na ich ataki. Korespondencja i spotkania z urzędnikami miejskimi uświadomiły im wagę problemu i skłoniły do działania, do czego przyczyniło się także nagłośnienie problemu w lokalnych mediach. Wreszcie powstała fundacja, w której miałem przyjemność działać, która otoczyła opieką reprezentacyjną ulicę Chmielną w Śródmieściu, szczególnie często niszczoną przez grafficiarzy.

Na bazie moich doświadczeń mogę powiedzieć, że zainteresowanie lokalnych mediów jest nie do przecenienia przy walce z patologiami takimi jak bazgranie po murach. Przede wszystkim przełamywana jest społeczna znieczulica, w efekcie czego mieszkańcy, włodarze oraz wymiar sprawiedliwości zaczynają dostrzegać istnienie problemu i automatycznie pojawiają się sprzeciw wobec wszechobecnej brzydocie oraz inicjatywy mające na celu przeciwstawienie się jej. Dlatego też zwracam się do Państwa z apelem, żeby ten temat regularnie poruszać na Państwa łamach, a efekty pojawią się na pewno, dzięki czemu wszyscy będziemy mogli cieszyć się z odbicia Krakowa z rąk grafficiarzy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 82 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów

  • Listy. Odbijcie Kraków z rąk grafficiarzy! adamm5 18.02.12, 14:37

    Już dawno twierdziłem, że przyłapany graficiarz powinien być ubity, a jego trup leżeć przez dwa dni (potem już śmierdzi) pod napisem z tabliczką "Ja niszczyłem cudza własność!". Tylko takie »

  • Graffiti to też sztuka! znany_internauta 22.02.12, 13:28

    Graffiti i murale to też sztuka. Nie mylmy jej z wulgarnymi, kibolskimi czy antysemityckimi mazami!Nie widzę sensu walczyć z graficiarzami bezwarunkowo. Bo komu przeszkadzają graffiti w »

  • Listy. Odbijcie Kraków z rąk grafficiarzy! dirk.gently 22.02.12, 17:22

    Wow, ktoś zauważył że Kraków jes brzydki. Odkrycie.»

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu