Obywatelski, apolityczny ruch Co Po ACTA
20.02.2012
, aktualizacja: 20.02.2012 19:00
Inicjatywa NIE dla ACTA nie rozwiązuje się! Jej krakowscy działacze, którzy w styczniu zorganizowali największy w Polsce protest przeciw ACTA, teraz zapowiadają walkę o lepsze prawo i promowanie "nowych modeli biznesowych".
ZOBACZ TAKŻE
- Czują się represjonowani za protesty przeciwko ACTA (16-04-12, 21:00)
- Prawa ma wydawca, muzyk zarabia na koncertach (22-02-12, 18:28)
- Twórcy chyba zapomnieli, w którym wieku żyjemy... (22-02-12, 18:14)
- Muzyka i filmy nielegalnie z sieci? Oto powody (22-02-12, 00:02)
- Nie stać cię na film? To nie kupuj. Ale nie kradnij! (21-02-12, 14:46)
- Listy o ACTA. A może wirtualne kina? (20-02-12, 23:30)
- Co zamiast ACTA? Nasza propozycja dla Europy! (19-02-12, 23:30)
- Europoseł Sonik: ACTA jest już martwe (17-02-12, 14:52)
- Piraci czy odbiorcy kultury? Czyli ACTA po krakowsku (16-02-12, 18:00)
- Telefoniczna zemsta za ACTA czy głupi żart? (12-02-12, 23:00)
- Druga manifestacja przeciwników ACTA [ZDJĘCIA] (11-02-12, 18:52)
- Protestujący przeciw ACTA przejdą ulicami Krakowa (10-02-12, 16:41)
- ACTA dzieli. Zapowiadają kolejne protesty (10-02-12, 06:00)
- Będzie kolejna demonstracja przeciwko ACTA (07-02-12, 15:29)
- "Przekrój" na barykadach - poprze protesty przeciw ACTA (26-01-12, 21:20)
- Protest przeciwko ACTA w Krakowie [FOTO i WIDEO] (25-01-12, 18:12)
- Do tej pory byliśmy ruchem protestu. Poprzez uliczne manifestacje przekonywaliśmy rządzących, by zrezygnowali z ACTA. W Krakowie na ulice wyszło 15 tys. osób. Trafiliśmy do opinii publicznej, rząd zmienił swój pogląd. Dlatego teraz chcemy wykorzystać naszą siłę i zaproponować pozytywne postulaty i rozwiązania, np. przy tworzeniu prawa autorskiego. Chcemy być obywatelskim ruchem "Co po ACTA" - mówi Kuba Danecki, działacz "Nie dla ACTA Kraków". Zapewnia, że sygnały o potrzebie dalszych działań otrzymuje z całej Polski.
Łukasz Dąbrowiecki (również "Nie dla ACTA Kraków") dodaje, że inicjatywa chce promować "nowe modele biznesowe, które powinny zastąpić stare, zastane korporacyjne układy". - Dzięki internetowi pojawiły się nowe kanały dystrybucji, które powodują, że twórcy nie potrzebują już tak bardzo pośredników, np. wytwórni płytowych - tłumaczy.
Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że ma ona charakter totalnie apolityczny, grupuje ludzi od skrajnej prawej do skrajnej lewej strony. Dlatego nie chcą, by jakakolwiek partia "podczepiała" się pod nich. - Chętnie skorzystamy ze wsparcia polityków przy tworzeniu dobrego prawa, ale żadnemu z polityków nie udzielimy poparcia - zastrzegają.
Będą się jednak przyglądać, czy polski rząd rzeczywiście wycofa się z ACTA. Od momentu podpisania na wycofanie podpisu ma 180 dni.
Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że zależy im na konsultacjach społecznych nie tylko w sprawie ACTA. - Rządzący mają kilkadziesiąt lat doświadczenia w niesłuchaniu ludzi. Nie słuchali ani naszych dziadków, ani rodziców. Młode pokolenie, które poczuło swoją siłę, nie zgadza się na to - mówi Danecki.
Choć po ostatnich deklaracjach premiera Tuska i europarlamentarzystów PO umowa ACTA jest już praktycznie martwa, kontrowersje wokół tej sprawy nie cichną. Tylko w Krakowie zaplanowano w tym tygodniu kilka dużych debat na ten temat.
Co zamiast ACTA?
Zgodnie z postulatami uczestników ostatniej debaty o ACTA uruchamiamy na stronie krakow.gazeta.pl wirtualne miejsce spotkań dla wszystkich, którzy chcą wziąć udział w dyskusji, jak pogodzić wolność w internecie z ochroną praw autorskich. Zapraszamy do dyskusji, czekamy na Wasze propozycje - może właśnie one wpłyną na kształt nowego prawa w tej dziedzinie? Piszcie: redakcja@krakow.agora.pl
Łukasz Dąbrowiecki (również "Nie dla ACTA Kraków") dodaje, że inicjatywa chce promować "nowe modele biznesowe, które powinny zastąpić stare, zastane korporacyjne układy". - Dzięki internetowi pojawiły się nowe kanały dystrybucji, które powodują, że twórcy nie potrzebują już tak bardzo pośredników, np. wytwórni płytowych - tłumaczy.
Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że ma ona charakter totalnie apolityczny, grupuje ludzi od skrajnej prawej do skrajnej lewej strony. Dlatego nie chcą, by jakakolwiek partia "podczepiała" się pod nich. - Chętnie skorzystamy ze wsparcia polityków przy tworzeniu dobrego prawa, ale żadnemu z polityków nie udzielimy poparcia - zastrzegają.
Będą się jednak przyglądać, czy polski rząd rzeczywiście wycofa się z ACTA. Od momentu podpisania na wycofanie podpisu ma 180 dni.
Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że zależy im na konsultacjach społecznych nie tylko w sprawie ACTA. - Rządzący mają kilkadziesiąt lat doświadczenia w niesłuchaniu ludzi. Nie słuchali ani naszych dziadków, ani rodziców. Młode pokolenie, które poczuło swoją siłę, nie zgadza się na to - mówi Danecki.
Choć po ostatnich deklaracjach premiera Tuska i europarlamentarzystów PO umowa ACTA jest już praktycznie martwa, kontrowersje wokół tej sprawy nie cichną. Tylko w Krakowie zaplanowano w tym tygodniu kilka dużych debat na ten temat.
Co zamiast ACTA?
Zgodnie z postulatami uczestników ostatniej debaty o ACTA uruchamiamy na stronie krakow.gazeta.pl wirtualne miejsce spotkań dla wszystkich, którzy chcą wziąć udział w dyskusji, jak pogodzić wolność w internecie z ochroną praw autorskich. Zapraszamy do dyskusji, czekamy na Wasze propozycje - może właśnie one wpłyną na kształt nowego prawa w tej dziedzinie? Piszcie: redakcja@krakow.agora.pl
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
STOP american IP legislation in Europe !!!
kuzyn_maupy
21.02.12, 13:41
w tej sprawie znaczenie ma tylko zapytanie: czy myśl może być przedmiotem własności ? część ludzi w to uwierzyła z wygodnictwa lub z perfidii, lecz na szczęście nie wszyscy i ja też akurat »
Najczęściej czytane24 htydzień






