Obywatelski, apolityczny ruch Co Po ACTA

Magdalena Kursa
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 19:00
A A A Drukuj
Inicjatywa NIE dla ACTA nie rozwiązuje się! Jej krakowscy działacze, którzy w styczniu zorganizowali największy w Polsce protest przeciw ACTA, teraz zapowiadają walkę o lepsze prawo i promowanie "nowych modeli biznesowych".
Dyskusja w kinie Mikro: ACTA copyright - copyleft
fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Dyskusja w kinie Mikro: ACTA copyright - copyleft
- Do tej pory byliśmy ruchem protestu. Poprzez uliczne manifestacje przekonywaliśmy rządzących, by zrezygnowali z ACTA. W Krakowie na ulice wyszło 15 tys. osób. Trafiliśmy do opinii publicznej, rząd zmienił swój pogląd. Dlatego teraz chcemy wykorzystać naszą siłę i zaproponować pozytywne postulaty i rozwiązania, np. przy tworzeniu prawa autorskiego. Chcemy być obywatelskim ruchem "Co po ACTA" - mówi Kuba Danecki, działacz "Nie dla ACTA Kraków". Zapewnia, że sygnały o potrzebie dalszych działań otrzymuje z całej Polski.

Łukasz Dąbrowiecki (również "Nie dla ACTA Kraków") dodaje, że inicjatywa chce promować "nowe modele biznesowe, które powinny zastąpić stare, zastane korporacyjne układy". - Dzięki internetowi pojawiły się nowe kanały dystrybucji, które powodują, że twórcy nie potrzebują już tak bardzo pośredników, np. wytwórni płytowych - tłumaczy.

Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że ma ona charakter totalnie apolityczny, grupuje ludzi od skrajnej prawej do skrajnej lewej strony. Dlatego nie chcą, by jakakolwiek partia "podczepiała" się pod nich. - Chętnie skorzystamy ze wsparcia polityków przy tworzeniu dobrego prawa, ale żadnemu z polityków nie udzielimy poparcia - zastrzegają.

Będą się jednak przyglądać, czy polski rząd rzeczywiście wycofa się z ACTA. Od momentu podpisania na wycofanie podpisu ma 180 dni.

Uczestnicy inicjatywy podkreślają, że zależy im na konsultacjach społecznych nie tylko w sprawie ACTA. - Rządzący mają kilkadziesiąt lat doświadczenia w niesłuchaniu ludzi. Nie słuchali ani naszych dziadków, ani rodziców. Młode pokolenie, które poczuło swoją siłę, nie zgadza się na to - mówi Danecki.

Choć po ostatnich deklaracjach premiera Tuska i europarlamentarzystów PO umowa ACTA jest już praktycznie martwa, kontrowersje wokół tej sprawy nie cichną. Tylko w Krakowie zaplanowano w tym tygodniu kilka dużych debat na ten temat.

Co zamiast ACTA?

Zgodnie z postulatami uczestników ostatniej debaty o ACTA uruchamiamy na stronie krakow.gazeta.pl wirtualne miejsce spotkań dla wszystkich, którzy chcą wziąć udział w dyskusji, jak pogodzić wolność w internecie z ochroną praw autorskich. Zapraszamy do dyskusji, czekamy na Wasze propozycje - może właśnie one wpłyną na kształt nowego prawa w tej dziedzinie? Piszcie: redakcja@krakow.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • STOP american IP legislation in Europe !!! kuzyn_maupy 21.02.12, 13:41

    w tej sprawie znaczenie ma tylko zapytanie: czy myśl może być przedmiotem własności ? część ludzi w to uwierzyła z wygodnictwa lub z perfidii, lecz na szczęście nie wszyscy i ja też akurat »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu