Listy. Czego brakuje ścieżce rowerowej na Bielany

Jan Środoń
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 22:22
A A A Drukuj
Budowa tej ścieżki rowerowej raduje wielu krakowskich rowerzystów, którzy gdy zejdą śniegi, tak tłumnie korzystają ze ścieżki do Tyńca po drugiej stronie Wisły. Jej potrzeba jest więc chyba bezdyskusyjna, i chwała miastu za tę inicjatywę. Moje uwagi krytyczne dotyczą jednego szczegółu: przebiegu ścieżki na odcinku Przegorzały - Bielany, gdzie wał biegnie tuż przy bardzo ruchliwej ul. Księcia Józefa.
Ścieżka rowerowa na bulwarach Wiślanych
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Ścieżka rowerowa na bulwarach Wiślanych
Jazda na rowerze tak blisko ruchliwej szosy nie należy do przyjemności, co wiem dobrze z własnego doświadczenia, więc ten odcinek bardzo obniża walory rekreacyjne całej trasy. Tego defektu budowanej trasy łatwo można było uniknąć, prowadząc na tym odcinku alternatywną ścieżkę u podnóża wału, po jego wiślanej stronie, gdyż wał znakomicie izoluje od hałasu szosy. Obserwując budowę z drugiej strony Wisły, byłem przekonany, że projektanci sami takie rozwiązanie przewidzieli, ale okazało się, że trasa widoczna u podnóża wału była tylko drogą techniczną, używaną w czasie budowy tego odcinka, i znikła po jej zakończeniu. Proponuję, aby nie zostawiać tej sprawy do poprawki przyszłym pokoleniom i - póki budowa trwa - wytrasować jednak ścieżkę u podnóża wału na omawianym odcinku, utwardzając nawierzchnię choćby tylko tłuczniem, jeśli inwestora nie stać na drugą nitkę asfaltu.

Przy okazji uwaga wyprzedzająca pod adresem dalszych prac nad ścieżką bielańską. Przedłużenie tej ścieżki o 1 km wałem Sanki (od piaskarni) umożliwiłoby najwygodniejsze i najszybsze połączenie rowerowe Krakowa z zalewem w Kryspinowie. Wiem, o czym piszę, bo korzystam z tej trasy od lat. Wewnątrz wału Sanki po jej zachodniej stronie prowadzi niewygodna droga gruntowa z Kryspinowa do wiaduktu pod autostradą, dostępna przez bramę w ogrodzeniu "ślimaka" prowadzącego do autostrady z drogi do Piekar.

Wreszcie uwaga ex post, dotycząca drugiej najpopularniejszej trasy rowerowej Krakowa wałem Rudawy, która łączy się ze ścieżką bielańską. Zapewne miasto planuje jej wyasfaltowanie, co przy obecnym natężeniu ruchu rowerowego wydaje się sprawą oczywistą. Jednak moim zdaniem znacznie pilniejszym zadaniem jest wykonanie na tej trasie czterech przejazdów pod mostami (ul. Zwierzyniecka, Focha, Piastowska i Jesionowa), aby zlikwidować kolizyjność z intensywnym ruchem samochodowym i tym samym uczynić tę ścieżkę bezpieczniejszą. Postulowałem takie przejazdy, za pośrednictwem znajomych radnych, wiele lat temu, na etapie podwyższania wałów ochronnych po powodzi 1997 roku, ale zamiast w przejazdy zainwestowano wtedy w kule kamienne "zdobiące" mur nad Rudawą.

Uwagi powyższe dedykuję 12-osobowemu "Zespołowi Zadaniowemu ds. polityki rowerowej w Mieście Krakowie", który pod kierownictwem zastępcy prezydenta miasta ma - jak rozumiem - dbać o sensowność inwestycji rowerowych. Życzę sukcesów na tej niwie!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu