Czytelnicy zgłaszają, ZIKiT odpowiada (cz. 6)

***
2009-09-08 , aktualizacja: 08.09.2009 15:21
A A A Drukuj
Nasza akcja tropienia absurdów drogowych trwa! Oto kolejna lista zgłoszeń wraz z odpowiedziami pracowników Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Chciałbym zwrócic Państwa uwagę, na synchronizację świateł na skrzyżowaniu ulic: Legionów Pisudskiego - most Piłsudskiego, Rollego - Przy Moście. Ponieważ ulica Przy Moście jest jednokierunkowa w kierunku mostu, z ulicy Rollego można tylko skręcać w prawo (pod Koronę ) lub w lewo (na most ). Natomiast z ulicy Przy Moście można jechać prosto w ulicę Rollego, lub w prawo na most. Zagadką jest dla mnie, dlaczego od strony ulicy Rollego, zielone światło robi się wcześniej o około 2 s niż od strony ulicy Przy Moście. Powoduje to wiele niebezpiecznych sytuacji, ponieważ samochody od strony Rollego ruszają wcześniej i mimo iż w przeważającej większości skręcają w lewo - wymuszają pierwszeństwo na samochodach jadących prosto lub w prawo z ulicy Przy Moście. Kilkanaście razy widziałem i sam doświadczyłem takich sytuacji. Swiatło zielone z ulicy Rollego pali się dłużej niż z ulicy Przy Moście, co jest zrozumiałe. Tylko dlaczego zapala się wcześniej??? 

Maciek

Sytuacja wynika z czasów między zielonych - parametru, który w dużej mierze decyduje o funkcjonowaniu sygnalizacji. Sprawdzimy możliwość usunięcia tej sytuacji i możliwie szybko ją usuniemy.

Chciałbym zgłosić absurd, który notorycznie obserwuję na skrzyżowaniu ul Nowohuckiej i Klimeckiego. Skręcając z Nowohuckiej w Klimeckiego (jadąc od strony tandety tandety), znajduje się sygnalizator S-3, który w połączeniu z oznakowaniem poziomym P-8b, zakazuje zawracania.

Niestety duże gro kierowców (nie znając, bądź udając że nie znają przepisu Art. 87 pkt 2 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych), zawraca bardzo często blokując możliwość prawidłowego skrętu w lewo. Zakładając, że trudno postawić patrol Policji, który codziennie będzie łapał nieprawidłowo zawracających kierowców, chciałbym się zapytać czy dla celów choćby czysto edukacyjnych nie byłoby zasadne dodatkowe ustawienie znaku B-23 "zakaz zawracania". Może powinien zostać tam dołożony znak F-7, sygnalizujący możliwość zawrócenia na skrzyżowaniu Nowohuckiej i Pana Tadeusza, lub Klimeckiego i Dekerta?

Pozdrawiam, Paweł

Ta sytuacja jest znana ZIKiT i Policji. Znana jest też kierowcom, którzy świadomie łamią przepisy, powstaje zatem pytanie czy dublowanie oznakowania przyniesie jakiś efekt? Chciałbym tylko podkreślić, że wykonując taki manewr, kierujący narażają się na kolizję z osobami wykonującymi prawidłowo prawoskręt.

Chcialem zglosic jeden moze drobny, ale denerwujacy problem, ktory pojawil sie stosunkowo niedawno (od paru miesiecy). Chodzi o skret w lewo z Alei w ulicę Reymonta. Czerwone swiatlo na przelaczce przed wjazdem w ulice Reymonta swieci sie jeszcze przez dluga chwile mimo, ze jest juz zielone swiatlo dla pieszych i auta jadace od Kleparza dawno juz stoją.

Zdzislaw

To celowe rozwiązanie mające umożliwić przejazd rowerzystom i jadącym z przeciwnego wlotu.

Jestem kierowcą samochodu ale czasami z uwagi na nagminne korki przesiadam się na skuter. I tu czeka mnie niemiła niespodzianka związana z organizacją ruchu na niektórych skrzyżowaniach. Otóż jadąc niektórymi ulicami sygnalizator zielonego światła włącza się na jakiś czujnik. Czasami czujnik zadziała ale tylko wtedy, gdy podjedzie samochód. Nie reaguje na mały jednoślad. Stojąc na "czerwonym świetle " zwłaszcza w nocy, gdy na mało ruchliwych skrzyżowaniach nic zza pleców nie przyjedzie można, stosując się do przepisów, umrzeć z głodu. Tylko przejazd na czerwonym ratuje sytuację. Zielonego światła jednoślad nie dostanie.

Przykłady takich sygnalizatorów:

- ul. Grota-Roweckiego jadąc od strony centrum na pasie skrętu w lewo w kierunku ul. Rostworowskiego

- Wyjazd z Alei Waszyngtona przy Salwatorze

pozdrawiam Konrad

Staramy się regulować takie sygnalizatory, tak by były bardziej czułe. Z podanych przykładów w możliwie najkrótszym czasie rozwiążemy problem skrzyżowania na Grota Roweckiego. Ze względów technicznych rozwiązanie tej kwestii przy Salwatorze będzie trudniejsze.

Chciałem opisać ulicę Kamieńskiego. Jadąc od ulicy Sławka (od Castoramy) w kierunku Ronda Matecznego znajduje się rozwidlenie dróg - dojazd do budowanego Bonarka City Center oraz dojazd do stacji LPG. Rano na tej drodze często robią się korki i oczywiście zawsze znajdzie się kilka samochodów które skręcają w prawo na rozwidleniu - jadąc w kierunku stacji LPG a później wpychają się w korek 200m dalej. Raz że powoduje to że korek robi się bardziej uciążliwy a dwa że często te auta wjeżdżają nie patrząc na innych. Tą drogę przebywam codziennie rano i wielokrotnie byłem już o włos o otarcia o takie auto. Proponuję aby wstawić spowalniacze na wjeździe i zjeździe z drogi do stacji LPG - może to chociaż troche zahamuje zwolenników skracania korka.

Bartosz

Nie praktykujemy takiego rozwiązywania niekulturalnych zachowań kierujących. Przypominamy że coolturalny kierowca to kierowca szybciej się przemieszczający

Chciałbym zwrócić uwagę na sygnalizację na skrzyżowaniu ulic Okulickiego, Fatimskiej i Mistrzejowickiej. Lata temu, gdy nie było tam sygnalizacji dochodziło tam do bardzo wielu wypadków i chwała temu kto ustawił tam sygnalizację. Jednak pamiętam dokładnie, że przez pierwszy okres czasu (rok, może dłużej) działała tam sygnalizacja wzbudzana. Było to przydatne zwłaszcza w nocy gdy na podporządkowanych ulicach nie było praktycznie żadnego ruchu. Niestety od dłuższego czasu sygnalizacja ustawiona jest na sztywno i o ile w dzień to nie przeszkadza to w nocy często trzeba się zatrzymać mimo, że na bocznych uliczkach nikogo nie ma. Czy nie dałoby się tam ponownie uruchomić wzbudzania?

Podobny wniosek mam w przypadku sygnalizacji na skrzyżowaniu Okulickiego i Kupały - choć w tym przypadku wystarczyłoby na noc wyłączenie sygnalizacji (pozostawienie żółtego pulsującego światła).

Pozdrawiam Marcin

Z uwagi na awarię pętli wprowadzenie postulowanych zmian będzie możliwe po ich odtworzeniu, a to odbywa się stopniowo wg harmonogramu obejmującego całe miasto.

W związku z remontem jednej nitki jezdni na ul. Pilotów w okolicy marketu Alma (dawniej Krakchemia) wygaszono strzałkę do prawoskrętu z ul. Młyńskiej w Pilotów. Remont dawno zakończono, ale "strzałki" nie uaktywniono. Teraz autobusy komunikacji miejskiej, ktore po tym skręcie miały wydzielony bezkolizyjny pas podjazdu na przystanek też muszą czekać na zielone światło. Niechlujstwo ? Brak profesjonalizmu ? Amnezja ? Może jednak muszą zwołać jakąś KOMISJĘ (pewnie płatną), która roztrzygnie - tylko nie wiem co ?

Robert

Szczapka była wyłączona z uwagi na obowiązujące przepisy. Uruchomiona ponownie została pod koniec sierpnia.

Nie chodzi o absurd, ale wydaje mi się (bo b. często tędy przejeżdzam), że domalowanie strzałki kierunkowej usprawniłoby ruch. Na skrzyżowaniu Wielicka-Teligi, przy Szpitalu Dziecięcym, do jazdy na wprost (na Tarnów) są dwa pasy i do skręcania w ul. Teligi też dwa pasy. Oczywiście natężęnie ruchu w kierunku Tarnowa jest dużo większe. Postuluję więc, by na prawym pasie do skręcania w ul. Teligi domalować strzałkę na wprost. Z tego pasa ruch mógłby być więc w lewo ina wprost (na Tarnów), tym bardziej,że za skrzyżowaniem są od razu trzy pasy i nie byłoby kolizji.

Jerzy W. ul. Jerzmanowskiego

Obie te relacje mają niezależne sygnalizatory, które wyświetlają komunikaty niezależnie (dłużej o ok. 15 sekund świeci się zielone do jazdy na wprost); zatem dowieszenie tablicy jest niemożliwe. Zmiany byłyby możliwe, ale wiązałyby się z dużymi wydatkami na przebudowę infrastruktury.

Ulica Wadowicka, na wysokości ELBUDu, światła przed skrzyżowaniem z Brożka/Tischnera, tam światła działają w bardzo dziwny sposób, niby są sterowane przyciskami przez pieszych, a mimo tego jadąc np. o 1:00 w nocy potrafi się palić czerwone światło dla samochodów, a nikogo w pobliżu nie ma kto mógłby wcisnąć przycisk dla pieszych. Kolejna rzecz również dotyczy tych samych świateł, a mianowicie niezsynchronizowanie części na pasie w kierunku Zakopanego ze światłami w kierunku Matecznego. W momencie kiedy auta w jednym kierunku ruszają, te jadące w przeciwną stronę stoją na czerwonym świetle, a przecież wiadomo że nikt przechodzić tamtędy wtedy nie może, bo i piesi mają czerwone.

Światła do skrętu Wadowicka/Tischnera. Tutaj po ostatniej zmianie układu drogowego zmienił się układ świateł do skrętu. Obecnie maksymalnie 3 pierwsze samochody stojące na lewym pasie przy ELBUD/Wadowicka są w stanie dojechać do świateł Wadowicka/Tischnera i skręcić w Tischnera, mimo że pozostały układ świateł pozwalałby na dłuższy przejazd w

kierunku Tischnera.

Pozdrawiam, Dariusz

Sytuacji w nocy nie zaobserwowaliśmy, jednak po Pana sygnale poczynimy starania, by zapoznać się z problemem. Zaś odnośnie drugiej części pytania - ustawienie świateł w taki sposób ma umożliwić włączenie się do ruchu autobusom.

Do listy absurdów mogę dodać skrzyżowanie Armii Krajowej/Nawojki z Piastowską. Jeśli jedziemy Armii Krajowej w kierunku Alej to mamy 3 pasy:

- z lewej strony pas do skrętu w lewo (OK)

- w środku pas do jazdy prosto (OK)

- z prawej jest pas zarówno do skrętu w prawo jak i do jazdy prosto i tutaj pojawia się nonsens ponieważ jeśli ktoś z tego pasa chce jechać prosto to blokuje zieloną strzałkę do skrętu w prawo w wyniku czego tworzą się gigantyczne korki. Na dodatek tuż po przejechaniu skrzyżowania musi zmienić pas bo następuje zwężenie z 2 pasów do jednego i podczas zmiany pasa blokuje ruch po raz kolejny. Najgorsze jest to, że skrzyżowanie miałoby wystarczającą przepustowość gdyby oznaczenie prawego pasa było inne ponieważ korki tworzą się tylko do skrętu w prawo a czas umożliwiający ten manewr jest naprawdę długi ze względu na zielone światło dla samochodów skręcających z ul. Piastowskiej w lewo w kierunku Armii Krajowej. Moim zdaniem jazda na wprost z prawgo pasa powinna być zabroniona lub ewentualnie dozwolona dla autobusów. Największe korki powstają we wrześniu/październiku, kiedy zjeżdżają do Krakowa nowi studenci i nie znając miasta "na pamięć" jeżdżą zgodnie z oznakowaniem na jezdni.

Pozdrawiam, Darek

Wprowadzenie zmiany na tym skrzyżowaniu jest analizowane. Za wcześnie jednak, by udzielać informacji, czy i jakie zmiany będą wprowadzone.

Jechałem dziś ulicą Lubomirskiego w kierunku Ronda Mogilskiego. Na lewym pasie od dłuższego już czasu widnieje zniezdarte oznakowanie poziome, które nakazuje opuścić pas oraz zaraz za tym miejsce wyłaczone z ruchu. Ci którzy jeżdżą tą trasą często wiedzą, że jest to pozostałość jeszcze sprzed przebudowy ronda(o ile dobrze pamiętam), ale nowi kierowcy (w tym również i ja, kiedy jechałem tym pasem po raz pierwszy) zdezorientowani oznakowaniem zmieniają pas na prawy co nie jest konieczne. Stare oznakowanie powinno się zamalować lub zetrzeć (nie wnikam w szczegóły techniczne, ale na innych skrzyżowaniach często widać usunięte z jezdni oznakowanie poziome, więc widać, że można).

Z wyrazami szacunku Krzysztof

Firma utrzymaniowa sprawdzi czy jest możliwość dokładniejszego usunięcia oznakowania. Problem ze zdarciem wiąże się z rodzajem nawierzchni (i jej porowatością)

Jako drogowy absurd chciałbym zgłosić obsesyjne instalowanie wszędzie gdzie się da sygnalizacji świetlnej wzbudzanej, zwłaszcza na ścieżkach rowerowych, co powoduje, iż jazda rowerem po naszym mieście zamienia się w horror. Ponadto, jaką korzyść odnoszą kierowcy mający czerwone światło z tego, iż ja też mam czerwone? I dlaczego jeśli nawet oni mają czerwone światło, to po wciśnięciu przycisku światło dla pieszych nie staje się od razu zielone, tylko trzeba czekać aż cały cykl zmiany świateł minie? Niekiedy kierowcy mają czerwone światło przez 30-40 sekund, a światło dla pieszych mimo wciśnięcia przycisku nie zmienia się. Sytuacje takie denerwują zwłaszcza na Rondzie Młyńskim albo Grzegórzeckim. Po co w ogóle pali się na Rondzie Młyńskim w nocy sygnalizacja świetlna? Albo na Rondzie Barei? Pozdrawiam Kuba

Zmiany są wprowadzane w miarę możliwości. Docelowo wyeliminujemy "guziki" dla tras rowerowych wzdłuż głównych ciągów. Nie będą jednak likwidowane przyciski dla ścieżek przebiegających w poprzek głównych tras.

Jadąc ulicą Wadowicką od ronda Matecznego nie mamy żadnej rozsądnej mozliwości zawrócenia zgodnie z przepisami. Wystarczyłoby usunąć zieloną strzałkę na ulicy Tischnera gdzie korzysta z niej niewiele samochodów i praktycznie nigdy nie ma ich tam więcej niż na jedną zmianę świateł.

W ten sposób umozliwiony zostałby dojazd do Urzędu Skarbowego czy centrum Buma, który jest teraz znacznie utrudniony.

Marcin

Wprowadzenie zmian było konieczne z uwagi na bardzo duże natężenie ruchu na tych relacjach w godzinach rannych. Z przeprowadzonych obserwacji wynika, że opisywana przez Pana zielona strzałka znacząco upłynniła ruch na skrzyżowaniu.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Korki na Opolskiej! tbarbasz 25.09.09, 10:47

    Jeżdżę co dzień do pracy i z pracy Opolską. I zastanawiam, czy w ogóle ktośmonitoruje ruch w mieście. Otóż jadąc rano od Ronda Ofiar Katynia ruch odbywa się w zasadzie płynnie -ale aż do »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu