Listy. Metro czy tramwaj w Krakowie?
2009-09-15
, aktualizacja: 14.09.2009 22:31
Opublikowane u nas artykuły o planach budowy metra wywołały żywą dyskusję na internetowym forum. Otrzymaliśmy także listy - poniżej parę z nich.
ZOBACZ TAKŻE
- Kraków wciąż marzy o metrze (18-09-09, 11:31)
- Metro w Krakowie. Pierwsze tunele będą rewolucją (18-09-09, 11:28)
- Kopiemy metro (jeśli będzie za co) (11-09-09, 23:00)
S-Bahn naziemna nie metro!
Uważam, że przede wszystkim należałoby wykorzystac tory, które stoją nieużywane od dekad w różnych częściach miasta. Przykładowo, północny Kraków jest przecięty torami kolejowymi - wystarczyłoby zrobić przy tych torach przystanki kolejowe, a wtedy z Prądnika, dzielnicy Azory dotarłoby się do Starego Miasta w 10 minut. Żadne 15 mld złotych, kopanie długich tuneli - wykorzystalibyśmy po prostu to, co już jest.
Metro (vel premetro, szybki podziemny tramwaj) to konieczność, plan przedstawiony w artykule jest niezły, choć uderza w nim pewna naiwność i to, że jego autorzy zapomnieli chyba o już istniejącym tunelu i torowiskach tramwajowych.
Paweł du Vall
Metro
Jest sobota, późny wieczór, wchodzę na stronę internetową Gazety i co widzę? Kraków buduje metro. Na pierwszy rzut oka sprawa ciekawa, więc podchodzę do niej entuzjastycznie, ale chwilę później zaczynam się zastanawiać - czy to rzeczywiście możliwe?
Kraków przeżywał już wiele ambitnych pomysłów, jak chociażby hala widowiskowa w Czyżynach, tunel pod wzgórzem św. Bronisławy, autostrady i obwodnice czy wreszcie organizacja Euro 2012. Wszyscy wiemy jak się to skończyło, mimo wielkich aspiracji i nadziei. Projekty rozpalające umysły mieszkańców Królewskiego Miasta są "odkładane na później z powodu braku środków". UE czy dotacje rządowe mogłyby pomóc, ale jakoś zawsze wymówką są krótkie terminy i nadmiar pracy. Ale czy na codzień widzimy efekty tej ciężkiej pracy? No cóż, z tym ciężko, bo niby wszyscy narzekają kiedy jest źle, ale nikt nie docenia wysiłku włożonego w dobrobyt lat tłustych.
Sprawa metra w Krakowie jest niczym surrealisty sen o wielkomiejskich aspiracjach. Wiemy, że Nasze miasto ma różne szanse stać się czymś więcej niż tylko prowincjonalnym pryszczem środkowo-wschodniej Europy, ale nie umiemy ich wykorzystać. Boimy się budować wieżowców, boimy się powiedzieć "stop" konserwatywnej zabudowie centrum i spojrzeć na charakter miasta świeżym okiem. Taras hotelu Starego "wygląda strasznie", ale tylko przez lunetę i tylko kiedy patrzy się z wieży ratuszowej. Dlaczego więc miałoby się udać z metrem? Szczerze wątpię w możliwości Rady Miejskiej i jej chęci do ciężkiej pracy w tym kierunku. Bo to papierów za dużo, albo pieniędzy za mało, albo odłoży się pomysł do szuflady, bo na razie nie taki strasznie potrzebny...A trasy planowanego metra? Niemal całkiem pokrywają się z liniami tramwajowymi, czy będą kursować równolegle, czy tramwaje znikną z ulic? I dlaczego nie ma przystanku w Rynku Głównym? Na przykład pozwolę sobie przywołać Wiedeń, gdzie przystanek metra jest nawet na Stephansplatz'u, w najściślejszym centrum starego miasta. Dlaczego nie upłynnić komunikacji w samym centrum Krakowa? Wszystkie środki komunikacji omijają Rynek Główny szerokim łukiem i o ile jest to zrozumiałe jeśli chodzi o tramwaje i autobusy, to dlaczego nie ukryć środków transportu pod ziemią, gdzie nie zniszczą wizerunku Starego Miasta? Dużo pytań, mało odpowiedzi, jednak w tej sprawie wypowiadać się będą radni, jeśli cokolwiek postanowią. Oby tylko nie było za późno. Za późno dla mnie, chciałbym zobaczyć to krakowskie metro zanim umrę. A mam dopiero 19 lat...
Sebastian Fabrycy
Brakuje mi metra w Krakowie
Mieszkam w Niemczech od 16 lat, mój mąż od 30. Mój mąż jest zmotoryzowany, porusza się autem po mieście a ja autobusem, tramwajem i metrem. Przynajmniej raz w ciągu roku jestem w Krakowie i to czego najbardziej mi brakuje, to metra. Cieszę się, że już są jakieś plany związane z jego budową i być może zdążę jeszcze się doczekać, żeby przejechać się metrem po Krakowie.
***
Uważam, że przede wszystkim należałoby wykorzystac tory, które stoją nieużywane od dekad w różnych częściach miasta. Przykładowo, północny Kraków jest przecięty torami kolejowymi - wystarczyłoby zrobić przy tych torach przystanki kolejowe, a wtedy z Prądnika, dzielnicy Azory dotarłoby się do Starego Miasta w 10 minut. Żadne 15 mld złotych, kopanie długich tuneli - wykorzystalibyśmy po prostu to, co już jest.
Metro (vel premetro, szybki podziemny tramwaj) to konieczność, plan przedstawiony w artykule jest niezły, choć uderza w nim pewna naiwność i to, że jego autorzy zapomnieli chyba o już istniejącym tunelu i torowiskach tramwajowych.
Paweł du Vall
Metro
Jest sobota, późny wieczór, wchodzę na stronę internetową Gazety i co widzę? Kraków buduje metro. Na pierwszy rzut oka sprawa ciekawa, więc podchodzę do niej entuzjastycznie, ale chwilę później zaczynam się zastanawiać - czy to rzeczywiście możliwe?
Kraków przeżywał już wiele ambitnych pomysłów, jak chociażby hala widowiskowa w Czyżynach, tunel pod wzgórzem św. Bronisławy, autostrady i obwodnice czy wreszcie organizacja Euro 2012. Wszyscy wiemy jak się to skończyło, mimo wielkich aspiracji i nadziei. Projekty rozpalające umysły mieszkańców Królewskiego Miasta są "odkładane na później z powodu braku środków". UE czy dotacje rządowe mogłyby pomóc, ale jakoś zawsze wymówką są krótkie terminy i nadmiar pracy. Ale czy na codzień widzimy efekty tej ciężkiej pracy? No cóż, z tym ciężko, bo niby wszyscy narzekają kiedy jest źle, ale nikt nie docenia wysiłku włożonego w dobrobyt lat tłustych.
Sprawa metra w Krakowie jest niczym surrealisty sen o wielkomiejskich aspiracjach. Wiemy, że Nasze miasto ma różne szanse stać się czymś więcej niż tylko prowincjonalnym pryszczem środkowo-wschodniej Europy, ale nie umiemy ich wykorzystać. Boimy się budować wieżowców, boimy się powiedzieć "stop" konserwatywnej zabudowie centrum i spojrzeć na charakter miasta świeżym okiem. Taras hotelu Starego "wygląda strasznie", ale tylko przez lunetę i tylko kiedy patrzy się z wieży ratuszowej. Dlaczego więc miałoby się udać z metrem? Szczerze wątpię w możliwości Rady Miejskiej i jej chęci do ciężkiej pracy w tym kierunku. Bo to papierów za dużo, albo pieniędzy za mało, albo odłoży się pomysł do szuflady, bo na razie nie taki strasznie potrzebny...A trasy planowanego metra? Niemal całkiem pokrywają się z liniami tramwajowymi, czy będą kursować równolegle, czy tramwaje znikną z ulic? I dlaczego nie ma przystanku w Rynku Głównym? Na przykład pozwolę sobie przywołać Wiedeń, gdzie przystanek metra jest nawet na Stephansplatz'u, w najściślejszym centrum starego miasta. Dlaczego nie upłynnić komunikacji w samym centrum Krakowa? Wszystkie środki komunikacji omijają Rynek Główny szerokim łukiem i o ile jest to zrozumiałe jeśli chodzi o tramwaje i autobusy, to dlaczego nie ukryć środków transportu pod ziemią, gdzie nie zniszczą wizerunku Starego Miasta? Dużo pytań, mało odpowiedzi, jednak w tej sprawie wypowiadać się będą radni, jeśli cokolwiek postanowią. Oby tylko nie było za późno. Za późno dla mnie, chciałbym zobaczyć to krakowskie metro zanim umrę. A mam dopiero 19 lat...
Sebastian Fabrycy
Brakuje mi metra w Krakowie
Mieszkam w Niemczech od 16 lat, mój mąż od 30. Mój mąż jest zmotoryzowany, porusza się autem po mieście a ja autobusem, tramwajem i metrem. Przynajmniej raz w ciągu roku jestem w Krakowie i to czego najbardziej mi brakuje, to metra. Cieszę się, że już są jakieś plany związane z jego budową i być może zdążę jeszcze się doczekać, żeby przejechać się metrem po Krakowie.
***
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Listy. Metro czy tramwaj w Krakowie?
balusz
26.09.09, 14:50
Tylko metro, choćby za 10-20 lat, ale zacząć trzeba już. A nie jakieśpremetro, wyrzucone pieniądze, tak jak "szybki tramwaj" i cudowne dzieckoSiemensa, które już 3 rok uczy się "żywej tkanki»
-
Z tego co pamiętam,kiedyś w GW była juz polemika
destin
26.09.09, 17:25
na temat opłacalności i możliwości budowy metra w Krakowie i pamietam równiezże opinie były bardzo skrajne.Metro mozliwe że jest opłacalne ale wodróznieniu od wielu europejskich miast Kraków»
-
zintegrowany system komunikacyjny
aarvedui
26.09.09, 18:21
metro to brednie - zwłaszcza wg planu przedstawionego na gazecie przez"profesjonalna" firmę.metro ma komunikować centrum z obrzeżami miasta, a nie jak pokazali - Kazimierzz Rynkiem.czyli »
Najczęściej czytane24 htydzień





