Ateiści i agnostycy przemaszerowali

Bartosz Piłat
2009-10-10 , aktualizacja: 11.10.2009 21:57
A A A Drukuj
Marsz Ateistów i Agnostyków Fot. Michał Łepecki / AG Marsz Ateistów i Agnostyków
Pierwszy w Polsce Marsz Agnostyków i Ateistów zgromadził niemal pół tysiąca osób. Dla wielu było to ważne wydarzenie. Po raz pierwszy publicznie manifestowali swoją bezwyznaniowość.
Marsz Ateistów i Agnostyków
Fot. Michał Łepecki / AG
Marsz Ateistów i Agnostyków
Marsz Ateistów i Agnostyków: Joanna Senyszyn pod pomnikiem Tadeusza Boya- Żeleńskiego
Fot. Michał Łepecki / AG
Marsz Ateistów i Agnostyków: Joanna Senyszyn pod pomnikiem Tadeusza Boya- Żeleńskiego
Marsz Ateistów i Agnostyków
Fot. Michał Łepecki / AG
Marsz Ateistów i Agnostyków
Marsz Ateistów i Agnostyków
Fot. Michał Łepecki / AG
Marsz Ateistów i Agnostyków
"Nie zabijam, nie kradnę, nie cudzołożę, nie wierzę" - to treść jednego z transparentów, który kołysał się nad głowami maszerujących w sobotę po Krakowie ateistów i agnostyków. Dobrze oddawał przesłanie organizatorów marszu, jakie chcieli przekazać mieszkańcom Krakowa. - Chodzi nam o to, by przekonać choć część ludzi, że agnostyk i ateista nie są osobami amoralnymi, złymi czy zboczonymi. Niestety, często jesteśmy tak postrzegani - deklarowała Ewelina Podsiad, rzeczniczka prasowa Młodych Wolnomyślicieli, którzy zorganizowali marsz. W Krakowie, bo tu działają Wolnomyśliciele.

Uczestnicy wydarzenia, w znacznej mierze studenci, nieśli transparenty z hasłami: "Wierzę w wiedzę", "Żyj bez grzechu, bądź ateistą", "Świat nie jest czarno-biały".

Marsz ruszył spod Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pod opieką ok. 50 policjantów uczestnicy przeszli Plantami do Bramy Floriańskiej i dalej na Rynek. Stamtąd Grodzką i koło Wawelu doszli pod pomnik Tadeusza Boya-Żeleńskiego (jednego z najzagorzalszych przedwojennych ateistów). Chcieli przypomnieć w ten sposób jego postać. Marsz przebiegał spokojnie i jedynie pod pomnikiem Boya natrafił na kilkunastoosobową niezapowiedzianą kontrmanifestację. Po drodze, pod pomnikiem Mickiewicza, maszerujący przedstawili swoje postulaty. Skupiały się one głównie na wzmocnieniu przestrzegania przez państwo zawartej w konstytucji zasady neutralności światopoglądowej. Dlatego przypominali o konieczności całkowitego oddzielenia sfer polityki i religii w życiu społecznym.

Domagali się także neutralności światopoglądowej w polskich szkołach publicznych oraz rzetelnej i opartej na najnowszych osiągnięciach nauki edukacji seksualnej w szkołach.

Wśród blisko pięciuset - zgodnie z szacunkami policji - uczestników marszu większość stanowili przyjezdni z całej Polski. Deszczowa pogoda nie zachęcała krakowian do wyjścia z domu, ale ci, którzy pokonali często kilkaset kilometrów, by zamanifestować swoje poglądy, deszczu się nie przestraszyli. - Dla mnie to bardzo ważne wydarzenie. Jestem z Gdańska, ale u mnie na taki marsz nie ma co liczyć. Cieszę się, że młodzi ludzie z Krakowa zdecydowali się na organizację tego wydarzenia - mówił dobiegający pięćdziesiątki Tadeusz, nauczyciel z Gdańska. - Mogę o sobie powiedzieć "wojujący ateista". I będę nim dotąd, póki państwo nie zostanie jasno i zdecydowanie oddzielone od Kościoła - dodawał jego kolega.

Krakowianie, którzy stanowili mniejszość wśród maszerujących, licznie stawili się za to wieczorem w klubie Pod Jaszczurami na dyskusji "Moralność bez Boga". Tłum ludzi w każdym wieku (największą grupę stanowili studenci) wylewał się z sali, gdzie m.in. prof. Jan Woleński i dr Jan Hartmann rozmawiali ze zgromadzonymi.

Polecamy także: Chcą nam zabetonować Dunajec!



Podziel się

  • 588 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    130 głosów

  • Ateista to osoba, która computerro 10.10.09, 20:29

    czyni dobre uczynki nie dla zasług w niebie ani nie ze strachu przed mękami piekielnymi ale z poczucia empatii, sprawiedliwości i prawdziwej miłości bliźniego »

  • Czechy uwolniły się od dominacji kościoła zgr-edo 11.10.09, 07:57

    to i piłkarzy mają lepszych. »

  • Chorzy z nienawiści fanatycy stawrogin19 11.10.09, 09:17

    Na jednym z transparentów pisze, że "każdy myślący to ateista". A zatem, a contrario, jeśli ktoś nie jest ateistą, nie jest także myślący. Czy to nie jest dyskryminacja ludzi na podstawie »