Pl. Nowy jak plac parkingowy. Wyrzucić auta?

Magdalena Kursa, Bartosz Piłat
2009-10-20 , aktualizacja: 20.10.2009 00:04
A A A Drukuj
Auta na placu Nowym Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Auta na placu Nowym
Uwolnić plac Nowy i ul. Szeroką od parkujących tam aut! - postulują Czytelnicy Gazety. A może wystarczy respektowanie istniejących już przepisów? Rozpoczynamy debatę o ruchu samochodowym na Kazimierzu.
Na fali dyskusji dotyczącej ograniczania ruchu samochodowego w obrębie strefy płatnego parkowania, jaka przetoczyła się na łamach "Gazety" i w portalu www.krakow.gazeta.pl, pojawiły się głosy Czytelników upominających się o Kazimierz. "Śmiać mi się chce, gdy słyszę o magicznym Kazimierzu. To teraz jeden wielki parking, szczególnie plac Nowy i Szeroka. Nie chcę siedzieć w ogródku z widokiem na samochody!" - napisała do nas pani Marta. Podobnych głosów o samochodach dymiących siedzącym w ulicznych ogródkach znalazło się mnóstwo.

To już było...

Pomysł, by ograniczyć ruch na Kazimierzu lub na jego placach, nie jest nowy. Rok temu radni dzielnicy II oraz I wnioskowali do władz Krakowa o rozszerzenie strefy płatnego parkowania na ulice Grzegórzek i Kazimierza. Pisma w tej sprawie podpisało wtedy kilkaset osób. Radni tłumaczą, że mieszkańcy mają coraz większy problem ze znalezieniem miejsca do parkowania pod swoim domem. - Jeśli za parkowanie trzeba by zapłacić choć dwa, trzy złote, od razu zrobiłoby się luźniej. Ulice Grzegórzek i Kazimierza są zaś traktowane jak parking przez osoby zmierzające na Stare Miasto, które nie chcą za to płacić - mówią radni "dwójki".

Plan został zaakceptowany przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, przez prezydenta Krakowa, a nawet przez komisje rady miasta. - Niestety, po szybkim głosowaniu, niemal bez dyskusji, rada miasta odrzuciła tę uchwałę. Lobby samochodowe w radzie wygrało - mówi wiceprezydent Krakowa Wiesław Starowicz. - Wielka szkoda, bo taka zmiana odbyłaby się bez szkody dla mieszkańców. Tym bardziej że nie chodziło o całkowite zablokowanie wjazdu lub wprowadzenie dodatkowych utrudnień w poruszaniu się autem. Być może część osób przesiadłaby się wtedy na komunikację miejską.

Plac Nowy to nie Rynek Główny

Miłośnicy Kazimierza, związani z dzielnicą przedsiębiorcy i właściciele lokali, nie są zwolennikami drastycznego ograniczania ruchu, choć części aut chętnie by się pozbyli. - Rozmawialiśmy o tym. Uznaliśmy, że wystarczy, by straż miejska egzekwowała obecnie obowiązujące przepisy - mówi Elżbieta Dworak, prezes stowarzyszenia Przyjazny Kazimierz. - Przy placu Nowym dozwolone jest parkowanie tylko przy jednej krawędzi jezdni. - Wywalczyliśmy też przepis zakazujący tam wjazdu na motorach po godz. 22, ale nikt tego nie egzekwuje - dodaje Dworak. Jej zdaniem wprowadzenie strefy C nie rozwiąże problemów, bo na Kazimierz większość gości i tak przyjeżdża wieczorem.

- We współczesnym świecie wygrywa to, co indywidualne. O niepowtarzalnym charakterze placu Nowego decyduje zaś istniejące tu targowisko - ocenia Jacek Żakowski, właściciel działającej przy Nowym Alchemii. - Bez dojazdu trudno wyobrazić sobie jego funkcjonowanie. Nie tylko dla handlujących, ale i dla klientów, którzy musieliby nosić w rękach np. kilka kilogramów jabłek - zastanawia się. Jego zdaniem plac Nowy nie może być jedynie przestrzenią dla ogródków kawiarnianych. - Straci swój koloryt - przekonuje i dodaje, że rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie zakazu wjazdu po godz. 18, gdy targowisko przestaje działać, a plac zaczyna pełnić inną funkcję - miejsca koncertów czy wernisaży.

- Przejeżdżające w dzień wokół placu samochody przeszkadzają. Kiedy siedzę w ogródku, szlag mnie trafia, gdy wącham dym samochodowy - narzeka Agnieszka, mieszkająca na Kazimierzu.

- Coś za coś. W Paryżu ogródki kawiarniane też bywają wciśnięte na kawałku chodnika między przystankiem a ulicą. Ważniejsze jest, by plac Nowy nie stał się drugim Rynkiem Głównym, który dziś jest tylko dla turystów - ripostuje Żakowski.

Lobby wygrywa

Architekt Piotr Lewicki, który wraz z Kazimierzem Łatakiem wygrał konkurs na koncepcję zagospodarowania placu Nowego, w swoim projekcie zostawił miejsce dla ruchu samochodowego. - Nie da się ograniczyć ruchu tylko na placu. To pogorszy sytuację na sąsiednich ulicach - przekonuje Lewicki i powtarza za Elżbietą Dworak: - Tam przecież są zakazy postoju, których nikt nie przestrzega.

Właściciele samochodów przynajmniej przez rok nie muszą się obawiać, że ktoś każe im płacić za parkowanie na Kazimierzu. - Prezydent kilka razy próbował ograniczyć ruch na Starym Mieście i Kazimierzu. Radni je blokowali. Wolą samochody - mówi prezydent Starowicz. - W tej kadencji nie opłaca się już próbować.

Komentarz

Właściciele lokali z Kazimierza mają rację. Straż miejska powinna dzień po dniu egzekwować obowiązujące na Kazimierzu, w tym na placu Nowym, przepisy. A wprowadzenie tam strefy płatnego parkowania pomoże uporządkować sytuację. Kto przyjeżdża na obiad, bez problemu może doliczyć sobie do rachunku kilka złotych ekstra na parkowanie. A dla klientów targowiska parkowanie może być darmowe przez pierwsze pół godziny. Tak jak na Starym Kleparzu. Strefa ułatwi tylko życie mieszkańcom. A wieczorna wyprawa na piwo powinna odbywać się bez auta.

Bartosz Piłat

Co sądzisz o pomysłach ograniczeń dla aut w sercu Kazimierza? Zapraszamy do dyskusji na Forum i czekamy na listy: redakcja@krakow.agora.pl



Podziel się

  • 62 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Pl. Nowy jak plac parkingowy. Wyrzucić auta? krak102 20.10.09, 08:19

    Nie jest prawdą, że ruch na Placu i trudności z parkowaniem, ba z przejazdem,zdarzają się tylko wieczorami. Moim zdaniem strefa C jest na Kazimierzuniezbędna. A póki co ładować mandaty ile »

  • Czyżby lobby taksówkarskie? matthew.z 20.10.09, 11:02

    Jasne, jedne samochody zastąpić innymi - taksówkami. O to w tym wszystkim chodzi. W piątkowy czy sobotni wieczór same taksówki zakorkują Plac. Ja jednak wolę normalny ruch samochodowy od »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu