Laweciarze: ściąganie aut z torów to nie biznes

Bartosz Piłat, Piotr Hamarnik
2009-10-20 , aktualizacja: 20.10.2009 22:46
A A A Drukuj
Samochody parkujące na ul. Lubicz Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Samochody parkujące na ul. Lubicz
Nie ma chętnych do ściągania źle zaparkowanych samochodów. Laweciarze twierdzą, że 10 minut to za mało, by dojechać na wezwanie straży miejskiej. MPK zastanawia się, czy nie założyć firmy holowniczej.
Samochody parkujące na ul. Lubicz
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Samochody parkujące na ul. Lubicz
W poniedziałek wygasła umowa z firmą zajmującą się do tej pory odwożeniem źle zaparkowanych samochodów na krakowskich ulicach. Żeby miał kto usuwać auta blokujące ruch tramwajów, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu musiał na gwałt szukać tymczasowego wykonawcy, bo do przetargu na nową umowę nie stanął nikt. - Okazało się, że czas dojazdu, jaki chcieliśmy zapisać w umowie, jest dla większości laweciarzy nie do przyjęcia. Stara firma twierdzi, że nie ma już miejsca na parkingu - usłyszeliśmy w ZIKiT.

Problem musi być rozwiązany bardzo pilnie. W poniedziałek na rogu ulic Rakowickiej i Lubicz tramwaje znów stały przez 40 minut z powodu źle zaparkowanego samochodu, który blokował tory. Tyle czasu zajęło znalezienie wolnej lawety.

Miasto chciało, by firma holownicza podstawiała lawetę po wezwaniu SM najpóźniej po 10 minutach. W innym przypadku gmina nałożyłaby karę finansową za niewywiązywanie się z kontraktu.

- Liczyłem, że nowa umowa pozwoli na szybszy niż do tej pory dojazd lawety na miejsce zdarzenia. Do tej pory bywało z tym różnie - przyznaje Janusz Wiaterek, komendant straży miejskiej. - Nie może być tak, że ludzie stoją w korku, bo na dojazd holownika czeka się kilkanaście albo kilkadziesiąt minut.

Mimo tych deklaracji, straż miejska nie skarżyła się w ZIKiT na spóźniające się lawety. A miała podstawy. Stara umowa - obowiązująca od 2003 roku - przewidywała, że czas dojazdu lawety ma wynosić maksymalnie... 10 minut! - Ani policja, ani straż miejska nie miały uwag do współpracy z laweciarzami. Nikt nie badał umowy podpisanej dawno temu, skoro obydwie służby wydawały się zadowolone - przypomina Stanisław Sawicki z ZIKiT. - Nic dziwnego. Za spóźnienie nie przewidziano żadnych konsekwencji.

Żeby tramwaje nie pozostały bez ratunku, ZIKiT podpisał tymczasową umowę. Nowa firma ma dojeżdżać "niezwłocznie", ale umowa pozwala jej nawet na 30-minutową reakcję. Nikt nie chciał się zgodzić na bardziej wygórowane warunki.

Problem jest palący. W minionym tygodniu tylko na Rakowickiej doszło do trzech zatrzymań tramwajów. - Wszystkie samochody stały w tym samym miejscu - zauważa Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Lawety to jedno, ale trzeba po prostu wykluczyć możliwość parkowania w tamtym punkcie, które i tak jest niedozwolone. Będziemy prosić miasto o postawienie tam słupków. Coś trzeba zrobić, bo niedługo wszyscy przesiądą się do samochodów.

Krakowscy motorniczy przekonują, że w walce z zawalidrogami trzeba pójść krok dalej: - Należy wyraźnie narysować na jezdni, gdzie biegnie krawędź tramwaju. By nie było żadnych wątpliwości, że auto wystaje. Po drugie, każdy źle zaparkowany samochód w centrum przy torach, nawet jeśli nie blokuje tramwaju, powinien być odholowany. To nauczy kierowców.

Urzędnicy szukają sposobu, by znaleźć rzetelną firmę, która zobowiązałaby się do szybkiej reakcji na wezwania straży miejskiej. Przyznają jednak, że na razie pomysłu nie mają. - Polskie przepisy zabraniają miastu zająć się tym samodzielnie. Nie możemy np. kupić lawety i stworzyć etatów dla kierowców, którzy obsługiwaliby miasto w sytuacji blokady torów - mówi Joanna Niedziałkowska, dyrektorka ZIKiT. - Będziemy jeszcze sprawdzać, czy rolę holownika mogłoby pełnić np. MPK - dodaje.

Niestety, do przetargu musi stanąć więcej niż jedna firma.

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu