Próbna matura: uczniowie raczej zadowoleni
2009-11-03
, aktualizacja: 03.11.2009 22:12
Nie było rachunku prawdopodobieństwa i stereometrii - cieszyli się uczniowie. A próbną maturę z powracającej po 25 latach obowiązkowej dla wszystkich matematyki - zwanej królową nauk - uznali za "dość łatwą"
ZOBACZ TAKŻE
- Próbna matura z matematyki nie taka straszna. Zdało 76 proc. uczniów (09-12-09, 15:18)
- Licea: matury przełóżmy na później (16-11-09, 06:00)
- Wylosowani piszą internetową maturę z matematyki (29-10-09, 00:00)
SERWISY
Marcin Kurek z klasy III F (humanistyczna) w I LO im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie na egzamin przyszedł z własną strategią.
Postawił na rozwiązywanie zadań zamkniętych (trzeba jedynie zaznaczyć prawidłową odpowiedź): - Żeby zdać tę maturę wystarczy zdobyć 30 procent z 50 punktów. Zadań zamkniętych było 24, potrzebnych jest więc 15 trafień. Mam nadzieję, że trafiłem - mówił bez ogródek. Rozwiązał też dwa zadania otwarte (w sumie było ich 9), ale nie jest przekonany, czy dobrze.
Niektóre, zwłaszcza te z geometrii, sprawiły uczniom z "humana" trochę kłopotu.
Kasia Kipek, Natalia Grzegorek i Ania Fatyga nie poradziły sobie z operacjami na trójkątach równobocznych.
- Dobrze, że nie było rachunku prawdopodobieństwa i stereometrii, bo jeszcze tego nie przerabiałyśmy - cieszyły się.
Pierwszą próbną maturę z matematyki dziewczyny pisały jeszcze w ubiegłym roku. - Naszej klasie poszła fatalnie. Mało kto ją zaliczył - przyznają. I czują, że teraz było lepiej.
- Jakby takie zadania były na prawdziwej maturze to chyba wszyscy by zdali - mówi Natalia.
Podobne odczucia ma Paweł Bujny z klasy III C (profil biologiczno-chemiczny). - Nie mówcie tak, bo jak to przeczytają w ministerstwie, to nam w maju wymyślą trudniejsze - stopował kolegów Piotr Banachowicz.
Po trwającym prawie trzy godziny egzaminie, uczniowie Nowodworka poszli na normalne lekcje: - Tu się żadnej godziny na naukę nie marnuje - śmiali się z przekąsem.
Na drzwiach wszystkich sal polskich szkół, w których odbywała się próba, można było znaleźć przyklejone kartki z napisem: "W tym pomieszczeniu realizowany jest projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego". Wymóg takiego oznakowania próbnego egzaminu z matematyki nałożyła na Polskę Komisja Europejska.
Dzięki środkom z Unii w Małopolsce do próby przystąpiło ponad 37 tys. uczniów z 90 procent liceów i techników.
Ich dyrektorzy nie musieli (jak bywało do tej pory podczas próbnych matur) drukować na własną rękę arkuszy egzaminacyjnych i ponosić kosztów przedsięwzięcia. To przez te koszty i związane z drukowaniem zamieszanie organizacyjne w ubiegłym latach uczniowie z 40 proc. szkół byli pozbawieni możliwości pisania próbnej matury z innych przedmiotów.
Próba z wracającej po 25 latach jako przedmiot obowiązkowy na egzaminie dojrzałości matematyki kosztowała w całym kraju 10 mln zł. Teraz zadania zostaną ocenione przez specjalnie przeszkolonych egzaminatorów.
Postawił na rozwiązywanie zadań zamkniętych (trzeba jedynie zaznaczyć prawidłową odpowiedź): - Żeby zdać tę maturę wystarczy zdobyć 30 procent z 50 punktów. Zadań zamkniętych było 24, potrzebnych jest więc 15 trafień. Mam nadzieję, że trafiłem - mówił bez ogródek. Rozwiązał też dwa zadania otwarte (w sumie było ich 9), ale nie jest przekonany, czy dobrze.
Niektóre, zwłaszcza te z geometrii, sprawiły uczniom z "humana" trochę kłopotu.
Kasia Kipek, Natalia Grzegorek i Ania Fatyga nie poradziły sobie z operacjami na trójkątach równobocznych.
- Dobrze, że nie było rachunku prawdopodobieństwa i stereometrii, bo jeszcze tego nie przerabiałyśmy - cieszyły się.
Pierwszą próbną maturę z matematyki dziewczyny pisały jeszcze w ubiegłym roku. - Naszej klasie poszła fatalnie. Mało kto ją zaliczył - przyznają. I czują, że teraz było lepiej.
- Jakby takie zadania były na prawdziwej maturze to chyba wszyscy by zdali - mówi Natalia.
Podobne odczucia ma Paweł Bujny z klasy III C (profil biologiczno-chemiczny). - Nie mówcie tak, bo jak to przeczytają w ministerstwie, to nam w maju wymyślą trudniejsze - stopował kolegów Piotr Banachowicz.
Po trwającym prawie trzy godziny egzaminie, uczniowie Nowodworka poszli na normalne lekcje: - Tu się żadnej godziny na naukę nie marnuje - śmiali się z przekąsem.
Na drzwiach wszystkich sal polskich szkół, w których odbywała się próba, można było znaleźć przyklejone kartki z napisem: "W tym pomieszczeniu realizowany jest projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego". Wymóg takiego oznakowania próbnego egzaminu z matematyki nałożyła na Polskę Komisja Europejska.
Dzięki środkom z Unii w Małopolsce do próby przystąpiło ponad 37 tys. uczniów z 90 procent liceów i techników.
Ich dyrektorzy nie musieli (jak bywało do tej pory podczas próbnych matur) drukować na własną rękę arkuszy egzaminacyjnych i ponosić kosztów przedsięwzięcia. To przez te koszty i związane z drukowaniem zamieszanie organizacyjne w ubiegłym latach uczniowie z 40 proc. szkół byli pozbawieni możliwości pisania próbnej matury z innych przedmiotów.
Próba z wracającej po 25 latach jako przedmiot obowiązkowy na egzaminie dojrzałości matematyki kosztowała w całym kraju 10 mln zł. Teraz zadania zostaną ocenione przez specjalnie przeszkolonych egzaminatorów.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Próbna matura: uczniowie raczej zadowoleni
dr_pitcher
04.11.09, 01:52
Ta matura to jakies nieporozumienie. Osoba, ktora nie moze rozwiazac conajmniej 50% zadan nie powinna w ogole skonczyc edukacji na poziomie liceum!!!Co do 30%, z rachunku prawdopodobienstwa »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.







