http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków - Gazeta.pl

Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18?

Magdalena Kursa
2009-11-10, ostatnia aktualizacja 2009-11-09 21:30

Kilku radnych chce zmniejszenia liczby dzielnic Krakowa z 18 do 4. Nowe dzielnice zyskałyby wtedy na sile, a liczba radnych znacznie by zmalała. Projekt ma jednak liczne grono przeciwników.


Fot. Olga Horain
Fot. Olga Horain
Fot. Olga Horain
SONDAŻ
Ile powinno być dzielnic w Krakowie?

cztery
siedem
osiemnaście

Od 1991 roku mamy w Krakowie 18 dzielnic, w których działa aż 366 radnych. Ale większość krakowian nawet nie wie, gdzie mieszczą się siedziby rad ich dzielnic. Z drugiej strony radni dzielnicowi skarżą się, że tak naprawdę bardzo niewiele od nich zależy. Zajmują się tylko niektórymi remontami dróg i szkół. Wydają też opinie, które jednak nie są dla magistratu wiążące. Dlatego grupa radnych (m.in. Paweł Sularz oraz kilku radnych PO) opracowała projekt podziału Krakowa na cztery dzielnice: Nową Hutę, Śródmieście, Krowodrzę i Podgórze. Liczba radnych zmniejszyłaby się do 84. Dzielnice miałyby poza tym własny budżet na utrzymanie szkół, przedszkoli i dróg.

- Państwo powinno być tanie. Mniej radnych, to mniej wydatków na diety. Dzięki reformie Kraków zyskałby dodatkowe, potrzebne mu w kryzysie oszczędności - mówi radna Marta Patena z PO, dodając, że finanse to tylko jedna z przesłanek. Inna to usprawnienie działalności dzielnic.

Bartłomiej Garda z PO przekonuje, że dzielnicami trzeba się wreszcie zająć, bo temat powraca co jakiś czas jak bumerang. - Nie możemy jednak narzucać ani mieszkańcom, ani radnym dzielnicowym, ile powinno być dzielnic. Najpierw trzeba ten temat poddać konsultacjom społecznym. Trzeba zapytać krakowian, czy w ogóle wiedzą w jakiej dzielnicy mieszkają i czym zajmują się radni dzielnicowi - mówi Garda i informuje, że autorzy projektu uchwały dzielnicowej złożyli do niej autopoprawkę, która przewiduje trzy różne warianty podziału Krakowa: na 4, 7 i 18 dzielnic.

Ale nie wiadomo, czy dyskusja w ogóle trafi na salę obrad rady miasta. Problem w tym, że inicjatorem zmian w liczbie dzielnic jest wyrzucony z PO radny Paweł Sularz. Nieoficjalnie wiadomo, że władzom Platformy nie spodobało się to, że pod opracowanym przez Sularza projektem podpisało się pięciu radnych PO. Radni mieli dostać nawet za to burę. Ale Stanisław Zięba, szef klubu PO zapewnia, że jego niechęć do tego projektu wynika z zupełnie innych przyczyn. - Ten projekt jest po prostu zupełnie nieprzygotowany. Takie zmiany trzeba też przedyskutować z przewodniczącymi dzielnic. To wszystko trwa. Wdrażanie w życie obecnego podziału Krakowa zajęło trzy lata - mówi Stanisław Zięba.

Inicjatywa ma też swych krytyków wśród obecnych przewodniczących rad dzielnic. - Pomysł pozbawiony jest sensu, bo po kilkunastu latach istnienia dzielnic, krakowianie dopiero teraz zaczynają powoli utożsamiać się z nimi. Kolejna reforma zaprzepaściłaby to. Mieszkańcy Czyżyn są zadowoleni, że mają własną dzielnicę, nie chcieliby mieszkać w jednej, ogólnie nazwanej Nowa Huta. Poza tym dzielnice spełniają coraz większą rolę, to do nich trafia większość drobnych interwencji, np. o płytach chodnikowych - mówi Jerzy Woźniakiewicz, radny PO i równocześnie przewodniczący dzielnicy XIV Czyżyny. Woźniakiewicz jest natomiast zwolennikiem zwiększania kompetencji rad dzielnic. - Można im zlecać nowe grupy zadań, tak się zresztą dzieje - na przykład od tego roku dzielnice realizują zadania związane z infrastrukturą sportową. Poza tym opinie dzielnic powinny być też wiążące dla wydziałów magistrackich - dodaje Woźniakiewicz.

Przypomnijmy, że w 2004 roku podział Krakowa na siedem dzielnic zaproponowało trzech przewodniczących dzielnic: Paweł Sularz, Mirosław Gilarski (dziś radny PiS) oraz Paweł Klimowicz (dziś senator). Według ówczesnych wyliczeń likwidacja 11 dzielnic miała przynieść roczne oszczędności blisko 2 mln zł. Projekt nie został jednak zrealizowany.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.1

12 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję
  • Podyskutuj na forum