Jak przyciągnąć sacroturystów do Krakowa

Magdalena Kursa, Małgorzata Skowrońska
2009-11-14 , aktualizacja: 13.11.2009 22:10
A A A Drukuj
Urząd miasta powołał zespół ds. turystyki religijnej, który ma opracować program sacroturystyki dla Krakowa. Tymczasem krakowskie biura podróży, nie czekając na decyzje urzędników, zapraszają na własny koszt duchownych organizujących pielgrzymki.
Pielgrzymi w łagiewnickim sanktuarium podczas święta Miłosierdzia Bożego
Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Pielgrzymi w łagiewnickim sanktuarium podczas święta Miłosierdzia Bożego
Mówi się, że Kraków to "drugi Rzym". Urząd miasta do tej pory tego faktu nie zauważał. Wrześniowy międzynarodowy kongres "Asyż w Krakowie" miasto przespało, organizując jedynie bankiet dla gości i wręczając album o pielgrzymkach Jana Pawła II po Ziemi Świętej. Teraz ma się to zmienić. Powstaje zespół, który ma opracować program najpotrzebniejszych działań zachęcających do sacroturystyki w Krakowie. - Zaprosiliśmy do tego gremium organizacje turystyczne, kurię i klasztory. Chcemy określić, jakie stoją przed nami wyzwania i co trzeba zrobić, żeby zatrzymać turystę pielgrzyma w mieście. Zależy nam też na ułatwieniu organizatorom pielgrzymek zwiedzania. Tutaj potrzebne są na przykład uzgodnienia z proboszczami, by otwierali kościoły dla zwiedzających - mówi Michał Jakubczyk, kierownik Referatu Rozwoju Turystyki w UMK.

Przedsiębiorcy, którzy na sacroturystyce zarabiają, wolą wziąć jednak sprawy w swoje ręce. Biuro Ernesta Mirosława gościło właśnie grupę 13 księży z Hiszpanii. Poza Krakowem i Łagiewnikami zobaczyli też Częstochowę, Wieliczkę, Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską i Oświęcim. - Jestem zaskoczony bogactwem architektonicznym i religijnym regionu krakowskiego. W sierpniu przyjeżdżam tu z grupą 50 parafian - mówił nam Fernando Garcia, ksiądz z Salamanki, przekonując, że Polska to dla nich bardzo ciekawy cel podróży. - Z moimi parafianami co roku gdzieś wyjeżdżamy. Byliśmy już w Ziemi Świętej, Jordanie, Grecji i Turcji. Podróżowaliśmy wiele śladami św. Pawła, teraz czas na podróże za Janem Pawłem II. Hiszpanie wiedzą, że był związany z Krakowem - dodaje ksiądz Garcia i zapewnia, że Polska w ogóle budzi w Hiszpanach bardzo dobre emocje.

Ksiądz Julian Gumiel, który w diecezji w Burgos odpowiada za komunikację z wiernymi, dodaje, że w ofercie pielgrzymkowej Krakowa warto podkreślić silne miejsce katolicyzmu w życiu Polaków, a także związki miasta z Janem Pawłem II. - Nie bez znaczenia jest też to, że Kraków to piękne, historyczne miasto. Nie sądziłem, że macie taki fajny Rynek - dodaje.

Towarzysząca grupie księży Esmeralda Bravo Avila z biura turystyki Halcon Peregrinaciones (zajmującego się turystyką pielgrzymkową) zdradza, że jej agencja wprowadza do swego programu po raz pierwszy Polskę właśnie na życzenie klientów pielgrzymów. - Zaletą Krakowa i Polski jest bardzo dobra infrastruktura, znacznie lepsza niż np. w Turcji - podkreśla. - Programy proponowanych przez nas wyjazdów pielgrzymek zależą od preferencji danej grupy. Jedni chcą spędzić cały dzień w Częstochowie, inni cały dzień w Łagiewnikach - dodaje.

Zdaniem Ernesta Mirosława inwestowanie pieniędzy w organizowanie tzw. przyjazdów studyjnych jest też godne polecenia dla magistratu czy dla nowo powołanego zespołu ds. turystyki religijnej. - "Gazeta" pisała ostatnio o wydaniu 50 tys. zł na badania magnetyzmu Krakowa. Za tę kwotę można przywieźć do Krakowa 50 proboszczów, z których każdy wróci do miasta z 50-osobową grupą. Każda płaci średnio 800 euro za osobę. Gdybyśmy tę kwotę przemnożyli razy 50 osób, a potem razy 50 grup - wyszłoby, że pielgrzymi ci zostawią w Krakowie 2 mln euro - oblicza przedsiębiorca.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Dajcie spokój tym sacroturystom. Częstochowa ma guru133 14.11.09, 16:59

    ich bez liku, zarabiają na nich Paulini a miastu pozostaje jedynie smród ikupa śmieci do usuwania. W sytuacji kiedy w Krakowie rządzą sacronadzorcy, towłaśnie oni będą beneficjentami tych »

  • Jak przyciągnąć sacroturystów do Krakowa efedra 14.11.09, 21:54

    Co za nowe szaleństwo językowe!Sacroturyści?! To już może konsekwentnie sacrotourists?Jaki jełop to wymyślił? Słowo "sakra" funkcjonuje w polszczyźnie od niepamiętnych czasów. Wystarczy »

  • ernest mirosław carpaccio4 14.11.09, 23:12

    a jechał już kucykiem dookoła polski???»

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.