Ilu zaszczepionych? Szkoły mają raportować
2009-11-14
, aktualizacja: 13.11.2009 23:14
Wojewódzki inspektor sanitarny każe szkołom pilnie przygotowywać raporty o liczbie uczniów i nauczycieli zaszczepionych przeciw grypie. Nauczyciele mówią: - Dość tego, nie jesteśmy ankieterami sanepidu.
ZOBACZ TAKŻE
- 50 sal na przynętę dla sześciolatków (01-12-09, 23:00)
- Nauczyciele tracą głos. ZUS ich przebada (28-11-09, 08:00)
- Jak Małopolska przygotowuje się na epidemię (19-11-09, 23:00)
- Z powodu ataku grypy uczniowie mają wolne (18-11-09, 22:09)
- Grypa wisi nad Skrzyszowem. Zamknęli szkołę (18-11-09, 06:00)
- Kraków: podejrzenie zgonu na świńską grypę (16-11-09, 13:48)
- Panie kuratorze, melduję grypę w szkole (07-11-09, 00:00)
O obowiązkach nałożonych na szkoły w związku z zapobieganiem szerzenia się wirusa grypy AH1N1 pisaliśmy w ubiegłym miesiącu. Nauczyciele powinni: stale monitorować strony internetowe Państwowej Inspekcji Sanitarnej (www.pis.gov.pl), Państwowego Zakładu Higieny (www.pzh.gov.pl), sprawdzać "kanały łączności szkoły z rodzicami i możliwości szybkiego ich powiadamiania", zorganizować serię szkoleń, jak zapobiegać szerzeniu się zakażeń wirusem, prowadzić aktywną politykę zapobiegania zakażeniom "przez dostarczanie materiałów informacyjnych na temat zachowania w szkole, mycia rąk, higieny kaszlu i czyszczenia nosa oraz promować w szkole zachowania zmniejszające prawdopodobieństwo zakażenia", zachęcać do szczepień przeciw grypie, a w przypadku ciężkiego zakażenia odesłać ucznia transportem sanitarnym do szpitala, pozostałym zalecić codzienne pomiary temperatury.
Szkoły w Małopolsce mają też obowiązek codziennie zgłaszać wizytatorom kuratorium każdą nieobecność ucznia na lekcjach.
Kolejne obowiązki dla szkół
A wojewódzki inspektor sanitarny w Krakowie dodał im właśnie kolejne zadanie.
Dyrektorzy mają pilnie przesłać mu informacje o liczbie uczniów i nauczycieli zaszczepionych na grypę. Mają też poinformować, czy szkoła przedstawiła ofertę szczepień rodzicom. Na końcu ulotki przesłanej pocztą elektroniczną do placówek znajduje się informacja, że zgodnie z programem szczepień ochronnych w 2009 r. szczepienia są szczególnie zalecane m.in. nauczycielom.
- Rozumiem mycie rąk i uświadamianie uczniów, żeby zasłaniali usta przy kichaniu, ale jaką profilaktyką jest zbieranie informacji o liczbie zaszczepionych? Skoro sanepidowi ta wiedza potrzebna jest do jakichś statystyk, niech sam się zajmie jej zdobywaniem, a nie robi z nas swoich ankieterów - mówi Gabriela Olszowska, dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Krakowie. I dodaje: - Szczepienia są płatne i to, czy ktoś z nich skorzysta, czy nie, to jego indywidualna sprawa. Nikt nie ma obowiązku się mi z tego zwierzać i zawsze może powołać na tajemnicę lekarską.
W ubiegłym roku nauczyciele "dwójki" wpisali uczniom w dzienniczki informacje dla rodziców o kontroli higieny w szkole. Prosili, by wyrazili zgodę na sprawdzanie głów ich dzieciom. Duża część się nie zgodziła. Wielu uczniów nie pokazało dzienniczków rodzicom. - W przypadku dowiadywania się o szczepienie mogę zastosować tę samą metodę, ale na tym przykładzie widzę, że to nieskuteczne, a wynik jest niemiarodajny. Sanepid musi mieć świadomość, że szkoły przekażą mu nierzetelne informacje, na których nie można bazować - podkreśla Olszowska.
Dlatego nie ma zamiaru zbierać danych o szczepieniach w jej szkole. Wyślę tylko komunikat: "Nie dysponuję takimi danymi".
Tomasz Malicki, dyrektor krakowskiej podstawówki nr 26, przyznaje zirytowany: - Jestem zmęczony nakładaniem na nas obowiązków, do których z racji zawodu nie jesteśmy zobowiązani.
Kuratorium nie widzi problemu
Wojewódzki inspektor sanitarny prof. Rafał Niżankowski tłumaczy: - W obliczu zagrożenia epidemii propagowanie informacji o możliwości szczepień jest bardzo ważne. Chcieliśmy sprawdzić, jaki jest stan wiedzy na ten temat w szkołach i ilu uczniów i nauczycieli jest zaszczepionych. Przyznaje, że liczbę zaszczepionych mógłby sprawdzić poprzez kontakt z przychodniami, ale nie widzi nic złego, aby te informacje podały mu szkoły. Nie skontaktował się w tej sprawie z kuratorium, tylko z powiatowymi stacjami sanepidu, bo uznał, że to wystarczy. - Przez tę akcję chcę się też dowiedzieć, czy są szkoły, które zapewniły swoim pracownikom możliwość szczepień, bo nauczyciele podobnie jak lekarze są w grupie zwiększonego ryzyka.
Niżankowski przypomina, że w tym roku służby sanitarne umówiły się na współpracę z Ministerstwem Edukacji w kwestii zapobiegania wirusowi grypy.
Małopolskie Kuratorium Oświaty, które o zarządzeniu sanepidu nic nie wiedziało, nie widzi problemu. - Gdy istnieje zagrożenie epidemią, polecenia wojewódzkiego inspektora sanitarnego zyskują status poleceń wyższego rzędu, gdyż podyktowane są troską o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Bezwzględnie trzeba się do nich stosować - informuje rzeczniczka kuratorium Aleksandra Nowak.
Z informacji kuratorium wynika, że w małopolskich szkołach nic niepokojącego w związku z zachorowaniami na grypę się nie dzieje, a nieobecności uczniów na lekcjach z powodu choroby są porównywalne do tych z ubiegłego roku.
Szkoły w Małopolsce mają też obowiązek codziennie zgłaszać wizytatorom kuratorium każdą nieobecność ucznia na lekcjach.
Kolejne obowiązki dla szkół
A wojewódzki inspektor sanitarny w Krakowie dodał im właśnie kolejne zadanie.
Dyrektorzy mają pilnie przesłać mu informacje o liczbie uczniów i nauczycieli zaszczepionych na grypę. Mają też poinformować, czy szkoła przedstawiła ofertę szczepień rodzicom. Na końcu ulotki przesłanej pocztą elektroniczną do placówek znajduje się informacja, że zgodnie z programem szczepień ochronnych w 2009 r. szczepienia są szczególnie zalecane m.in. nauczycielom.
- Rozumiem mycie rąk i uświadamianie uczniów, żeby zasłaniali usta przy kichaniu, ale jaką profilaktyką jest zbieranie informacji o liczbie zaszczepionych? Skoro sanepidowi ta wiedza potrzebna jest do jakichś statystyk, niech sam się zajmie jej zdobywaniem, a nie robi z nas swoich ankieterów - mówi Gabriela Olszowska, dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Krakowie. I dodaje: - Szczepienia są płatne i to, czy ktoś z nich skorzysta, czy nie, to jego indywidualna sprawa. Nikt nie ma obowiązku się mi z tego zwierzać i zawsze może powołać na tajemnicę lekarską.
W ubiegłym roku nauczyciele "dwójki" wpisali uczniom w dzienniczki informacje dla rodziców o kontroli higieny w szkole. Prosili, by wyrazili zgodę na sprawdzanie głów ich dzieciom. Duża część się nie zgodziła. Wielu uczniów nie pokazało dzienniczków rodzicom. - W przypadku dowiadywania się o szczepienie mogę zastosować tę samą metodę, ale na tym przykładzie widzę, że to nieskuteczne, a wynik jest niemiarodajny. Sanepid musi mieć świadomość, że szkoły przekażą mu nierzetelne informacje, na których nie można bazować - podkreśla Olszowska.
Dlatego nie ma zamiaru zbierać danych o szczepieniach w jej szkole. Wyślę tylko komunikat: "Nie dysponuję takimi danymi".
Tomasz Malicki, dyrektor krakowskiej podstawówki nr 26, przyznaje zirytowany: - Jestem zmęczony nakładaniem na nas obowiązków, do których z racji zawodu nie jesteśmy zobowiązani.
Kuratorium nie widzi problemu
Wojewódzki inspektor sanitarny prof. Rafał Niżankowski tłumaczy: - W obliczu zagrożenia epidemii propagowanie informacji o możliwości szczepień jest bardzo ważne. Chcieliśmy sprawdzić, jaki jest stan wiedzy na ten temat w szkołach i ilu uczniów i nauczycieli jest zaszczepionych. Przyznaje, że liczbę zaszczepionych mógłby sprawdzić poprzez kontakt z przychodniami, ale nie widzi nic złego, aby te informacje podały mu szkoły. Nie skontaktował się w tej sprawie z kuratorium, tylko z powiatowymi stacjami sanepidu, bo uznał, że to wystarczy. - Przez tę akcję chcę się też dowiedzieć, czy są szkoły, które zapewniły swoim pracownikom możliwość szczepień, bo nauczyciele podobnie jak lekarze są w grupie zwiększonego ryzyka.
Niżankowski przypomina, że w tym roku służby sanitarne umówiły się na współpracę z Ministerstwem Edukacji w kwestii zapobiegania wirusowi grypy.
Małopolskie Kuratorium Oświaty, które o zarządzeniu sanepidu nic nie wiedziało, nie widzi problemu. - Gdy istnieje zagrożenie epidemią, polecenia wojewódzkiego inspektora sanitarnego zyskują status poleceń wyższego rzędu, gdyż podyktowane są troską o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Bezwzględnie trzeba się do nich stosować - informuje rzeczniczka kuratorium Aleksandra Nowak.
Z informacji kuratorium wynika, że w małopolskich szkołach nic niepokojącego w związku z zachorowaniami na grypę się nie dzieje, a nieobecności uczniów na lekcjach z powodu choroby są porównywalne do tych z ubiegłego roku.
- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
gościu n, masz prawo być zły na szkołę i
guru133
14.11.09, 18:19
dyrektorów, którzy nie nauczyli cię ortografii. [b]C[u]igieny ja jednak bym teznie przestrzegał, natomiast namawiam do przestrzegania higieny:)»
-
nie ma zadnych dowodow ze szczepionki na grype
dbs2004
14.11.09, 22:52
na cos pomagaja oprocz napedzania zyskow korporacjomto zmuszanie nauczycieli do robienia dzieciom i rodzicom wody z mozgu w obcym interesie»
-
panie krzyśku
carpaccio4
14.11.09, 22:58
coś tak czuję, że pan na tym zarobisz»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




