Sąd umorzył sprawę lekarki zwanej Janosikową

Jarosław Sidorowicz
2009-11-19 , aktualizacja: 20.11.2009 12:20
A A A Drukuj
Krakowski sąd umorzył wczoraj postępowanie wobec byłej krakowskiej lekarki oskarżonej o wyłudzenie pieniędzy z NFZ-etu, bo przepisywała bezpłatne recepty dla bezdomnych.

Fot. Paweł Piotrowski / AG Fot. Paweł Piotrowski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Publiczność nagrodziła wyrok rzęsistymi brawami. - Oskarżona dysponowała publicznymi pieniędzmi, ale tym biednym ludziom przede wszystkim dawała to, co sama miała: swój czas, zaangażowanie, własne skromne środki finansowe. Nierzadko nie miała czasu jeść, leczyła ludzi za darmo, organizowała dla nich zbiórki żywności. To była bezinteresowna chęć pomocy drugiemu człowiekowi. Szczera i autentyczna. I ona przekonała sąd, by umorzyć postępowanie - podkreślała w uzasadnieniu sędzia Małgorzata Bartuzi. Sąd przyjął, że choć nie miał wątpliwości, że lekarka fałszowała recepty, to szkodliwość społeczna jej czynu była niska. - W tym systemie lekarz bardzo często staje przed wyborem, czy pomóc. Na szczęście sąd w tej sprawie nie musiał wybierać, co jest ważniejsze: człowiek czy prawo. To nie jest problem sądu, to jest problem systemowy do rozwiązania - zaznaczyła sędzia Bartuzi.

Ilona R.-K. to bohaterka naszego reportażu "Janosikowa" z 2007 roku. Opisaliśmy w nim, jak od kilkunastu lat prowadzi działalność charytatywną, pomaga biednym i bezdomnym. Wcześniej jako lekarka pracowała w zakładowej przychodni Krakowskiej Spółdzielni Niewidomych. Prokuratura twierdzi, że właśnie wtedy, między 1998 a 1999 rokiem, wystawiła ponad dwa tysiące darmowych recept na leki. Uzasadniała, że osoby, którym je wypisywała, są inwalidami wojennymi. Według śledczych to fikcja i ówczesna Małopolska Kasa Chorych straciła w ten sposób ponad 100 tysięcy złotych. Przed sądem nie udało się jednak potwierdzić tej kwoty. Ilonę R.-K. oskarżono, że działała ze "z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla nieustalonych dotąd osób". Prokuratura domagała się dla niej 12 miesięcy prac społecznych.

Emerytowana dziś lekarka zaprzeczała, by robiła to dla zysku, jak zarzuca jej prokuratura. Tłumaczyła, że leczyła bezdomnych, których nie stać było na leki, a sama nie wiedziała nawet, ile kosztują lekarstwa. - Cieszę się z tego rozstrzygnięcia, bo nie czułam się przestępcą. A bycie oskarżoną nie jest przyjemne. Cudownie, że zwyciężył moralny aspekt mojej sprawy i cierpiący człowiek. Że są ponad przepisami - mówiła po wyroku Ilona R.-K.

To wielkie moralne zwycięstwo w tej sprawie. Zwyciężył człowiek, który dla żony zawsze był najważniejszy. Owszem, błędy były. Jestem z wykształcenia prawnikiem i mógłbym wytykać je jak prokurator. Ale widziałem tych ludzi, ich potrzeby i dramatyczne sytuacje, gdy trzeba było reagować. I nie wahaliśmy się, czy skorzystać z takiej furtki - tłumaczył dziennikarzom mąż lekarki Jerzy Konieczny.

Sergiusz, jeden z podopiecznych "Janosikowej", nie krył radości po wyroku: - Gdyby nie ona, nie byłoby mnie tu. Miałem dwa zawały, byłem bezdomny, bez pieniędzy. Nie wiedziałem, co robić ze sobą. Nie pytała o nic, zaczęła pomagać. Oby jak najwięcej takich ludzi.

Dla Gazety: Krzysztof Bachmiński, krakowski adwokat:

- W kodeksie karnym sa na szczęście tzw. klapy bezpieczeństwa i taka jest możliwość umorzenia sprawy ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. I chwała Bogu, że sąd z tej możliwości skorzystał. Bo nie można mówić, że formalnie doszło do przestępstwa, ale kłóci się to z poczuciem sprawiedliwości. Wyrok przede wszystkim powinien być sprawiedliwy. Dopiero potem zgodny z prawem. Mam poczucie, że takie sprawy jak te to efekt dziurawego, źle stanowionego prawa. Gdyby pomyślano, by bezdomnym zapewnić możliwość zaopatrywania się w leki, nawet bezpłatnego, i rozwiązano to systemowo nie byłoby za pewne tego aktu oskarżenia.

Podziel się

  • 70 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Jest cudnie! :-) drmed 19.11.09, 17:19

    A ja, sam jako lekarz, z wyroku sie ciesze. Jest jedynym prawidlowym wtej sprawie. Inni powinni z pani doktor brac przyklad.Srodkow i tak mamy malo - i dlaczego je podzielic tylko na tych, »

  • Re: Sąd umorzył sprawę lekarki zwanej Janosikową wariant_b 19.11.09, 19:05

    I bardzo dobrze - jeszcze się jej od prokuratury przeprosiny należąi pewnie jakaś forma uznania od MZ i władz lokalnych.Sąd nie zna pojęcia czasu, wydaje mu się, że leczyć się możnapo »