Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider
2009-12-03
, aktualizacja: 02.12.2009 21:33
Stopień zawodowy nauczyciel lider chce wprowadzić resort edukacji. Małopolskie związki nauczycielskie: To absurd. Dyrektor krakowskiej szkoły: To szansa na większe pieniądze
ZOBACZ TAKŻE
- Bez repetowania za złe zachowanie w szkole (23-01-10, 08:00)
- Sałatkom do przedszkola wstęp wzbroniony (13-01-10, 22:00)
- Szkoły: które do połączenia, które do likwidacji (12-01-10, 08:00)
- Pieniądze na wyrównanie szans w szkołach tylko raz (08-01-10, 23:00)
- Jak karać rodziców za wagarujących uczniów (06-01-10, 08:00)
- 50 sal na przynętę dla sześciolatków (01-12-09, 23:00)
- Mleko dla uczniów tylko trzy razy w tygodniu (30-11-09, 23:00)
- Nauczyciele tracą głos. ZUS ich przebada (28-11-09, 08:00)
- Kłopotliwa pierwsza pomoc w szkole (25-11-09, 00:00)
- Z powodu ataku grypy uczniowie mają wolne (18-11-09, 22:09)
- W roli wizytatorów - rodzice i uczniowie (17-11-09, 20:36)
- Licea: matury przełóżmy na później (16-11-09, 06:00)
SERWISY
Może kierować zespołem kolegów uczących podobnych przedmiotów, wdrażać przyjętych nauczycieli lub odpowiadać za pracę szkoły z uczniami startującymi w olimpiadach. Za przywództwo w szkole ma dostawać ekstra pieniądze. - To bardzo motywujące. Chciałabym tak - przyznaje Renata Jarosz, polonistka z VIII LO w Krakowie.
Oto nowy pomysł MEN
Stażysta, kontraktowy, mianowany i dyplomowany - nauczyciel jest w stanie wspiąć się na te stopnie w ciągu 10 lat. Z każdym kolejnym rośnie jego wynagrodzenie do 2616 zł brutto. Co potem? - Może sobie gwizdać. Na drodze zawodowej więcej już nie osiągnie ani nie zarobi - mówi Ryszard Sikora, dyrektor szkoły podstawowej nr 36.
- W Małopolsce najwyższy stopień osiągnęło 80 proc. nauczycieli. Wkrótce wszyscy będą dyplomowanymi, a część z nich po osiągnięciu tego tytułu przestanie się starać - uważa minister Katarzyna Hall.
Dlatego ministerstwo rozpoczęło pracę nad zmianami systemu. Do czterech stopni ma dojść kolejny - nauczyciel lider. Ten, kto nim zostanie, więcej też zarobi. Pomysł ma być konsultowany ze związkowcami.
Związki kręcą nosem
Ilu liderów może być w jednej szkole? - Na pewno nie wszyscy, a system powinien być otwarty - podkreśla Grażyna Rajska, wiceprzewodnicząca małopolskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Wojciech Kotarba, przewodniczący małopolskiej "Solidarności", podkreśla, że wciąż nie wiadomo, czy resort na realizację pomysłu znajdzie pieniądze.
Bo jeśli nie, trzeba będzie jednym zabrać, by innym dać - podniósł już alarm Ryszard Proksa, przewodniczący "Solidarności" w województwie świętokrzyskim.
- Jest za wcześnie, by rozmawiać o szczegółach - ucina pytania Bożena Skomorowska, z biura prasowego resortu edukacji.
Nauczyciele są "za"
Tymczasem pomysł podoba się krakowskim nauczycielom. Choć mają też wątpliwości. Jarosz podkreśla, że przy wprowadzaniu kolejnego stopnia MEN musi określić kryteria, kto może nim zostać. - Inaczej zacznie się kolesiostwo. Znajdą się tacy dyrektorzy, którzy zamiast awansować najlepszych, będą awansować tych, których najbardziej lubią - nie kryje obaw.
Sikora jako dyrektor podstawówki chciałby wyznaczać nauczycieli liderów: - Żeby było jak w normalnej firmie. Obecny system awansu nauczycieli to dziwoląg. Awansują, dostają małą podwyżkę, ale wciąż są na tym samym miejscu. Nie obejmują kierowniczych stanowisk, nie powierza się im bardziej odpowiedzialnych zadań. A ja bym chciał to robić.
Nie martwi się o kolesiostwo w awansowaniu nauczycieli: - To by miało krótkie nogi. Jeśli zrobię liderem kogoś słabego, będę miał słabe efekty jego pracy, a to się obije na całej szkole i na mnie - zaznacza.
Według małopolskich związkowców z ZNP ministerstwo podczas prac nad zmianami w stopniach awansu powinno przy zachowaniu dotychczasowych nauczycielskich tytułów (stażysta, kontraktowy itp.) wrócić do stopni specjalizacji, które obowiązywały przed 2000 r. Nauczyciele zdawali egzaminy z teorii przedmiotu, a ich lekcje wizytowali specjaliści.
O tym, że egzaminy były trudne, może świadczyć fakt, że III stopień specjalizacji w całym kraju zdobyło zaledwie 1,5 tys. pedagogów.
Sikora: - To byłoby doklejenie kolejnych stopni do szwankującego systemu. Nauczyciele przed zewnętrznymi komisjami to absurd. Kto najlepiej wie, jak człowiek pracuje? Jego pracodawca. Dyrektorom szkół trzeba dać wreszcie szansę, by sami mogli doceniać i nagradzać.
Oto nowy pomysł MEN
Stażysta, kontraktowy, mianowany i dyplomowany - nauczyciel jest w stanie wspiąć się na te stopnie w ciągu 10 lat. Z każdym kolejnym rośnie jego wynagrodzenie do 2616 zł brutto. Co potem? - Może sobie gwizdać. Na drodze zawodowej więcej już nie osiągnie ani nie zarobi - mówi Ryszard Sikora, dyrektor szkoły podstawowej nr 36.
- W Małopolsce najwyższy stopień osiągnęło 80 proc. nauczycieli. Wkrótce wszyscy będą dyplomowanymi, a część z nich po osiągnięciu tego tytułu przestanie się starać - uważa minister Katarzyna Hall.
Dlatego ministerstwo rozpoczęło pracę nad zmianami systemu. Do czterech stopni ma dojść kolejny - nauczyciel lider. Ten, kto nim zostanie, więcej też zarobi. Pomysł ma być konsultowany ze związkowcami.
Związki kręcą nosem
Ilu liderów może być w jednej szkole? - Na pewno nie wszyscy, a system powinien być otwarty - podkreśla Grażyna Rajska, wiceprzewodnicząca małopolskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Wojciech Kotarba, przewodniczący małopolskiej "Solidarności", podkreśla, że wciąż nie wiadomo, czy resort na realizację pomysłu znajdzie pieniądze.
Bo jeśli nie, trzeba będzie jednym zabrać, by innym dać - podniósł już alarm Ryszard Proksa, przewodniczący "Solidarności" w województwie świętokrzyskim.
- Jest za wcześnie, by rozmawiać o szczegółach - ucina pytania Bożena Skomorowska, z biura prasowego resortu edukacji.
Nauczyciele są "za"
Tymczasem pomysł podoba się krakowskim nauczycielom. Choć mają też wątpliwości. Jarosz podkreśla, że przy wprowadzaniu kolejnego stopnia MEN musi określić kryteria, kto może nim zostać. - Inaczej zacznie się kolesiostwo. Znajdą się tacy dyrektorzy, którzy zamiast awansować najlepszych, będą awansować tych, których najbardziej lubią - nie kryje obaw.
Sikora jako dyrektor podstawówki chciałby wyznaczać nauczycieli liderów: - Żeby było jak w normalnej firmie. Obecny system awansu nauczycieli to dziwoląg. Awansują, dostają małą podwyżkę, ale wciąż są na tym samym miejscu. Nie obejmują kierowniczych stanowisk, nie powierza się im bardziej odpowiedzialnych zadań. A ja bym chciał to robić.
Nie martwi się o kolesiostwo w awansowaniu nauczycieli: - To by miało krótkie nogi. Jeśli zrobię liderem kogoś słabego, będę miał słabe efekty jego pracy, a to się obije na całej szkole i na mnie - zaznacza.
Według małopolskich związkowców z ZNP ministerstwo podczas prac nad zmianami w stopniach awansu powinno przy zachowaniu dotychczasowych nauczycielskich tytułów (stażysta, kontraktowy itp.) wrócić do stopni specjalizacji, które obowiązywały przed 2000 r. Nauczyciele zdawali egzaminy z teorii przedmiotu, a ich lekcje wizytowali specjaliści.
O tym, że egzaminy były trudne, może świadczyć fakt, że III stopień specjalizacji w całym kraju zdobyło zaledwie 1,5 tys. pedagogów.
Sikora: - To byłoby doklejenie kolejnych stopni do szwankującego systemu. Nauczyciele przed zewnętrznymi komisjami to absurd. Kto najlepiej wie, jak człowiek pracuje? Jego pracodawca. Dyrektorom szkół trzeba dać wreszcie szansę, by sami mogli doceniać i nagradzać.
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider
zgr-edo
03.12.09, 07:24
zgodnie z nową tradycją świeckiej oświaty, pierwszymi liderami zostaną katecheci»
-
Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider
trudnyrynek
03.12.09, 17:30
a bedzie tez kategoria -nauczyciel zdublowany-to tez z ...wyscigow...»
-
to chyba jasne ze chodzi o niedanie podwyzek
dbs2004
03.12.09, 23:19
obiecanych przed wyborami, no i o sklocenie nauczycieli, ktorzy ciagle jeszczenie dali sie podzielic i jako jedna z nielicznych grup zawodowych w Polscemaja silne zwiazki zawodowe.A ten »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.






