Forum Ekonomiczne: Krynica i Sopot na placu boju
2009-12-04
, aktualizacja: 04.12.2009 22:26
Rada programowa Forum Ekonomicznego w piątek późnym wieczorem zakwalifikowała Krynicę i Sopot do finałowej tury negocjacji dotyczących lokalizacji imprezy. Decyzja ma zapaść w ciągu dwóch tygodni.
ZOBACZ TAKŻE
- Forum Ekonomiczne w Krynicy na 10 lat (10-02-10, 01:00)
- Polskie Davos jednak zostaje w Krynicy! (09-02-10, 14:00)
- Forum zostaje? Krynica już się cieszy (29-01-10, 08:00)
- Forum Ekonomiczne ma zostać w Krynicy (05-01-10, 09:00)
- Zatrzymać Forum w Krynicy! Trwają rozmowy (14-12-09, 21:38)
- Krynica wygrała z Sopotem? Może na rok (14-12-09, 08:00)
- Nie ma klimatu na Forum w Krynicy (03-12-09, 06:00)
- Szklana sala kongresowa na Forum w Krynicy? (22-11-09, 23:00)
- Polskie Davos przeniesie się z Krynicy do Sopotu? (19-11-09, 15:10)
- Komentarz: Nie przenoście nam Krynicy do Sopotu (19-11-09, 08:00)
Członkowie rady programowej Forum Ekonomicznego debatowali w piątek przez blisko trzy godziny nad miejscem, w którym ma się odbyć przyszłoroczna edycja tego międzynarodowego spotkania. Odrzucili Kołobrzeg, Poznań i Wrocław. Na placu boju pozostały już tylko Krynica i Sopot.
- W ciągu najbliższych dwóch tygodni z jedną z tych kandydatur zostanie podpisana umowa na organizację Forum Ekonomicznego w roku 2010 - poinformował Paweł Piszczek, dyrektor biura prasowego Forum Ekonomicznego.
O tym, że ten największy polski kongres gospodarczy może wyprowadzić się z Krynicy, napisaliśmy w połowie listopada. Zastrzeżenia organizatorów budzi jej kongresowe zaplecze. Budynek Pijalni Głównej, w której od 19 lat toczyły się obrady, czasy świetności ma już za sobą i mocno odbiega standardem od współczesnych sal kongresowych.
Na wczorajsze posiedzenie rady programowej Forum Ekonomicznego władze Małopolski i Krynicy przesłały wspólną ofertę, w której zadeklarowały przebudowanie Pijalni Głównej w Krynicy tak, by powstało w niej nowoczesne audytorium kongresowe z prawdziwego zdarzenia. Jednak marszałkowie przyznają, że remontu nie uda się wykonać przed terminem najbliższego Forum. Dlatego samorząd jest gotowy postawić na krynickim deptaku tymczasową składaną szklaną salę konferencyjną na kilkaset osób. Ma także zostać uruchomione - na czas imprezy - połączenie kolejowe Balice - Krynica. Wtedy uczestnicy Forum wprost z samolotów będą mogli przesiąść się do klimatyzowanego pociągu i po ponad czterech godzinach jazdy dotrzeć do Krynicy. Do tej pory byli dowożeni samochodami i autokarami po wąskich drogach prowadzących w Beskidy.
Ofertę Małopolski wspierają Nowy Sącz, Tarnów i Kraków. W tych dwóch pierwszych miejscach mają się odbyć imprezy towarzyszące - Forum Inwestycyjne i Forum Młodych Liderów. A krakowski magistrat chce przygotować ofertę kulturalną w Krynicy.
Nieoficjalnie w Instytucie Studiów Wschodnich, który przygotowuje spotkanie, słyszymy, że merytorycznie oferta Małopolski jest odbierana jako słabsza od konkurentów, a do finału dostaliśmy się dzięki sentymentowi organizatorów do Beskidów.
Sopot bowiem również potrafi urzec atmosferą niewielkiego kurortu, a ma lepsze zaplecze konferencyjne niż Krynica. W nadmorskim uzdrowisku otwarto w tym roku Centrum Haffnera z nowoczesną salą konferencyjną dla 700 gości, pijalnią wód zdrowotnych, galerią sztuki i tarasem widokowym. W Sopocie zwracają też uwagę, że łatwiej się do niego dostać niż do Krynicy, a także że ma cztery hotele na najwyższym światowym poziomie.
- Tegoroczne, największe w historii Forum Ekonomiczne w Krynicy pokazało, że wymagania organizacyjne rosną szybciej niż możliwości pojedynczego, nawet najpiękniejszego polskiego uzdrowiska. Chcąc zatem zapewnić dalszy rozwój Forum oraz spełnić wymagania coraz większej liczby jego gości, nie możemy pomijać innych ofert - zaznacza Paweł Piszczek, rzecznik Instytutu Studiów Wschodnich.
Dla Gazety: Agnieszka Libura, szefowa Brytyjsko-Polskiej Izby Gospodarczej w Krakowie
Cieszę się, że do finałowej tury przeszły kurorty, a nie duże miasta. Bo biznesmeni lubią spotykać się na kongresach w kameralnych ośrodkach, by móc w czasie obrad choć przez chwilę odpocząć. Na taki luksus nie mogą sobie pozwolić w swoim, na co dzień bardzo zabieganym życiu. Dla nich najważniejsza była atmosfera tego miejsca, a zaplecze konferencyjne miało drugorzędne znaczenie. Sopot z pewnością także potrafi urzec atmosferą, więc decydujące w tej rozgrywce może się okazać zaplecze konferencyjne. Tyle że przenoszenie Forum Ekonomicznego - które tak bardzo jest kojarzone z Krynicą - to spore ryzyko. Bo nie ma pewności, czy nowe miejsce wpłynie korzystnie na charakter imprezy. Organizatorzy powinni pamiętać, że lepsze jest często wrogiem dobrego. Małopolska powinna zrobić wszystko, żeby tę największą biznesową imprezę zatrzymać u siebie.
not. kuba
- W ciągu najbliższych dwóch tygodni z jedną z tych kandydatur zostanie podpisana umowa na organizację Forum Ekonomicznego w roku 2010 - poinformował Paweł Piszczek, dyrektor biura prasowego Forum Ekonomicznego.
O tym, że ten największy polski kongres gospodarczy może wyprowadzić się z Krynicy, napisaliśmy w połowie listopada. Zastrzeżenia organizatorów budzi jej kongresowe zaplecze. Budynek Pijalni Głównej, w której od 19 lat toczyły się obrady, czasy świetności ma już za sobą i mocno odbiega standardem od współczesnych sal kongresowych.
Na wczorajsze posiedzenie rady programowej Forum Ekonomicznego władze Małopolski i Krynicy przesłały wspólną ofertę, w której zadeklarowały przebudowanie Pijalni Głównej w Krynicy tak, by powstało w niej nowoczesne audytorium kongresowe z prawdziwego zdarzenia. Jednak marszałkowie przyznają, że remontu nie uda się wykonać przed terminem najbliższego Forum. Dlatego samorząd jest gotowy postawić na krynickim deptaku tymczasową składaną szklaną salę konferencyjną na kilkaset osób. Ma także zostać uruchomione - na czas imprezy - połączenie kolejowe Balice - Krynica. Wtedy uczestnicy Forum wprost z samolotów będą mogli przesiąść się do klimatyzowanego pociągu i po ponad czterech godzinach jazdy dotrzeć do Krynicy. Do tej pory byli dowożeni samochodami i autokarami po wąskich drogach prowadzących w Beskidy.
Ofertę Małopolski wspierają Nowy Sącz, Tarnów i Kraków. W tych dwóch pierwszych miejscach mają się odbyć imprezy towarzyszące - Forum Inwestycyjne i Forum Młodych Liderów. A krakowski magistrat chce przygotować ofertę kulturalną w Krynicy.
Nieoficjalnie w Instytucie Studiów Wschodnich, który przygotowuje spotkanie, słyszymy, że merytorycznie oferta Małopolski jest odbierana jako słabsza od konkurentów, a do finału dostaliśmy się dzięki sentymentowi organizatorów do Beskidów.
Sopot bowiem również potrafi urzec atmosferą niewielkiego kurortu, a ma lepsze zaplecze konferencyjne niż Krynica. W nadmorskim uzdrowisku otwarto w tym roku Centrum Haffnera z nowoczesną salą konferencyjną dla 700 gości, pijalnią wód zdrowotnych, galerią sztuki i tarasem widokowym. W Sopocie zwracają też uwagę, że łatwiej się do niego dostać niż do Krynicy, a także że ma cztery hotele na najwyższym światowym poziomie.
- Tegoroczne, największe w historii Forum Ekonomiczne w Krynicy pokazało, że wymagania organizacyjne rosną szybciej niż możliwości pojedynczego, nawet najpiękniejszego polskiego uzdrowiska. Chcąc zatem zapewnić dalszy rozwój Forum oraz spełnić wymagania coraz większej liczby jego gości, nie możemy pomijać innych ofert - zaznacza Paweł Piszczek, rzecznik Instytutu Studiów Wschodnich.
Dla Gazety: Agnieszka Libura, szefowa Brytyjsko-Polskiej Izby Gospodarczej w Krakowie
Cieszę się, że do finałowej tury przeszły kurorty, a nie duże miasta. Bo biznesmeni lubią spotykać się na kongresach w kameralnych ośrodkach, by móc w czasie obrad choć przez chwilę odpocząć. Na taki luksus nie mogą sobie pozwolić w swoim, na co dzień bardzo zabieganym życiu. Dla nich najważniejsza była atmosfera tego miejsca, a zaplecze konferencyjne miało drugorzędne znaczenie. Sopot z pewnością także potrafi urzec atmosferą, więc decydujące w tej rozgrywce może się okazać zaplecze konferencyjne. Tyle że przenoszenie Forum Ekonomicznego - które tak bardzo jest kojarzone z Krynicą - to spore ryzyko. Bo nie ma pewności, czy nowe miejsce wpłynie korzystnie na charakter imprezy. Organizatorzy powinni pamiętać, że lepsze jest często wrogiem dobrego. Małopolska powinna zrobić wszystko, żeby tę największą biznesową imprezę zatrzymać u siebie.
not. kuba
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Małopolska powinna zrobić wszystko, żeby tę najwię
carpaccio4
05.12.09, 02:40
Małopolska powinna zrobić wszystko, żeby tę największą biznesową imprezęzatrzymać u siebie.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.



