Wyręczyli PKP i sami oznakowali dworzec kolejowy

Bartosz Piłat
2009-12-08 , aktualizacja: 07.12.2009 22:54
A A A Drukuj
Rozklejone przez studentów znaki w tunelu dworca PKP fot. Adam Golec / Agencja Gazeta Rozklejone przez studentów znaki w tunelu dworca PKP
- Za długo czekaliśmy na zmiany - mówią studenci, którzy na własną rękę oznakowali tunele Dworca Głównego, by ratować zagubionych podróżnych. - Chyba nie występowali o dzierżawę powierzchni - dziwią się w PKP.
Oznaczenia na ścianach tunelu
fot. Adam Golec / Agencja Gazeta
Oznaczenia na ścianach tunelu
Oznczenia przygotowane przez studentów
fot. Adam Golec / Agencja Gazeta
Oznczenia przygotowane przez studentów
Rozklejone przez studentów znaki w tunelu dworca PKP
fot. Adam Golec / Agencja Gazeta
Rozklejone przez studentów znaki w tunelu dworca PKP
SERWISY
SONDAŻ
Co PKP powinno zrobić z nielegalnym oznakowaniem?

Zostawić - lepsze takie niż żadne
Usunąć, bo to samowola

- No nareszcie. Nareszcie w PKP pomyśleli - ucieszyły się sprzedawczynie ze spożywczaka z tunelu pod peronami, kiedy "Gazeta" pokazała im świeżo zamontowane oznaczenia kierunków. - Tu do nas co chwila zagląda ktoś z walizką i pyta o drogę. A to na tramwaj, a to na autobus. A jak dojść do galerii, bo ten tunel się z nią nie łączy. Mogli tylko zamontować większe - komentowały zgodnie panie. Rozczarowaliśmy je. To nie PKP.

W niedzielę po godz. 18 grupa osiemnastu studentów, zjednoczonych wokół projektu "Na pole", w ciągu dziesięciu minut nielegalnie oznakowała trzy tunele pod peronami kolejowego Dworca Głównego.

Na tabliczkach - umieszczonych przy wylocie schodów prowadzących na każdy peron - znalazły się piktogramy kierujące w ważniejsze miejsca dla podróżnych: róg ulic Pawiej i Basztowej (oznaczony jako punkt przesiadkowy komunikacji miejskiej), Rynek Główny, postój taksówek, tunel szybkiego tramwaju, kasy biletowe, informacja turystyczna czy dworzec autobusowy.

- Skoro nikt nie czuje się za to odpowiedzialnym, postanowiliśmy pomóc podróżnym na własną rękę - mówi Szymon z Krakowa, organizator akcji. - Samo rozmieszczanie tabliczek zajęło niewiele czasu, ale wcześniej musieliśmy poświęcić kilka dni na ich przygotowanie. Wszystko kosztowało 300 zł. Ponad 30 osób zrzuciło się na to po parę złotych. Ktoś przygotował projekt graficzny, kto inny zajął się drukiem, ktoś jeszcze sprawdzał, w jakich miejscach podróżni szukają informacji - opowiada. Dodaje, że skoro miasto potrafiło dobrze oznakować tunel szybkiego tramwaju, tzn., że wina leży po stronie PKP.

- Zapewniam, że często spotykamy się z przedstawicielami PKP w sprawie oznakowania dworca i próbujemy przekonać ich, by zainwestowali w spójny i czytelny system. My na nie swoim terenie instalować drogowskazów nie możemy. Mamy wrażenie, że poszczególne spółki PKP nie mogą porozumieć się w tej sprawie między sobą - mówi Katarzyna Gądek, szefowa magistrackiego biura promocji turystycznej. - Nie chcę obiecywać gruszek na wierzbie, ale ostatnio pojawiła się szansa, że przed najbliższymi wakacjami udałoby się wreszcie zainstalować takie oznakowanie.

Zapewnia, że jeśli PKP poprosiłoby o wsparcie finansowe, Kraków wyłuskałby środki na tablice. - Za 20 tys. można to zrobić. Razem z prawami autorskimi do projektu - potwierdzają organizatorzy akcji "Na pole".

Co na to PKP? - Widziałem te tablice. Skoro mówicie, że to nielegalne, sprawdzimy, czy występowali o dzierżawę - mówi Robert Kowal, rzecznik Zakładu Linii Kolejowych PKP Polskich Linii Kolejowych, który zarządza dwoma tunelami i peronami dworca. - Szukamy konsensusu - ZLK PKP PLK musi się porozumieć z PKP Dworce Kolejowe oraz z dworcem autobusowym i Galerią Krakowską. Dworzec autobusowy chce zainstalować strzałki kierujące do siebie, Galeria do siebie, a miasto do tramwaju. A my chcemy strzałki prowadzące na peron. To trzeba pogodzić - wyjaśnia. Zastrzega, że rewolucyjnych rozwiązań nie należy się spodziewać, dopóki PKP SA nie wybuduje nowego dworca głównego w podziemiach pod peronami. - Do jego otwarcia można myśleć o jakimś rozwiązaniu tymczasowym.

Kiedy należy się spodziewać wspólnego porozumienia? - W styczniu będzie w tej sprawie spotkanie i coś powinno ruszyć - ocenia Kowal.

Rzecznik ZLK dodaje, że spółka raz na kwartał oczyszcza tunele ze zbędnych tablic i oznakowań, by odsłonić istniejące oznakowanie tuneli. - Efektów być może nie widać, ale gdybyśmy nie czyścili, byłoby jeszcze gorzej - zapewnia.

Komentarz Bartosza Piłata

Próbowałem się wczoraj dowiedzieć w PKP, kiedy i kto zamontuje wreszcie oznakowanie. Zadzwoniłem do znajomego kolejarza z PKP Przewozów Regionalnych (to ci od wagonów) z pytaniem, do kogo zwrócić się, by od razu uzyskać odpowiedź. Poradził, by zapytać w PKP PLK albo w Dworcach Kolejowych. Szef PLK stwierdził, że nie wie, kto koordynuje prace nad oznakowaniem. Uznał jednak, że albo ktoś w podległym mu ZLK, albo w Dworcach Kolejowych; on odpowiada za torowiska. Do szefostwa Dworców nie udało się dodzwonić. Odebrał za to rzecznik ZLK. Przyznał, że jest kłopot z jednym odpowiedzialnym; odpowiedzialność jego zdaniem jest zbiorowa: RDA, Galeria, miasto, PKP PLK ZLK, PKP Dworce Kolejowe. "I pewnie jeszcze ktoś..." - zastanawiał się rzecznik. Zapewnił za to, że jeszcze w tym tygodniu będzie w tej sprawie specjalne ważne spotkanie, na którym mają się pojawić wszystkie strony i debatować, ale to nie jego firma jest inicjatorem. Chwilę trwało, zanim przyznał, że spotkanie zorganizowała... TVP Kraków.

Kto i za co odpowiada na Dworcu? Kliknij i sprawdź!



Dlaczego studenci z projektu Na pole nie chcą pokazać twarzy ani zdradzać nazwisk?



Podziel się

  • 45 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu