IPN już nie ściga Hitlera

Małgorzata Skowrońska, w
2009-12-21 , aktualizacja: 21.12.2009 17:25
A A A Drukuj
Instytut Pamięci Narodowej prowadził śledztwo wobec przywódców III Rzeszy. Umorzył je z powodu ich śmierci.
Hitlerowcy w okupowanym Krakowie
Reprodukcja: Wojciech Matusik / AG
Hitlerowcy w okupowanym Krakowie
Krakowski oddział pionu prokuratorskiego IPN (Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu) ogłosił dzisiaj, że umarza śledztwo o zbrodnię wojenną "w stosunku do Adolfa Hitlera, Heinricha Himmlera i Ericha von dem Bacha-Zelewskiego" "wobec śmierci sprawców".

Śledztwo dotyczyło wysiedlania Polaków z dawnego powiatu wadowickiego w latach 1940-42, czyli zbrodni wojennej, dla której nie ma przedawnienia. Dlaczego jednak prowadzono je wobec Hitelra, Himmlera i von dem Bacha, chociaż powszechnie wiadomo, że wszyscy już nie żyją?

Szef komisji w Krakowie, prok. Piotr Piątek (podpisany pod komunikatem o umorzeniu) nie odpowiada wprost. Tłumaczy, że śledztwo prowadzone było od 2001 r. na wniosek trzech pokrzywdzonych. Przesłuchano 171 osób, w tym potomków wysiedlonych. - Bezpośredni sprawcy byli tylko wykonawcami rozkazów. Akcja wysiedlania była elementem zbrodniczej działalności III Rzeszy i dzięki niej "prawdziwi Niemcy" mieli uzyskać miejsce do życia. Wysiedlani Polacy musieli się w ciągu pół godziny się spakować i opuścić swoje gospodarstwa - opisuje prokurator Piątek.

Czy wszczynanie śledztwa przeciwko m.in. Hitlerowi i Himmlerowi miało sens? Prokurator twierdzi, że takie sprawy są ważne, bo "do tej pory nie zrobiliśmy bilansu strat wojennych". I dodaje: - Polacy mogli wrócić do swoich gospodarstw dopiero w 1944 i 1945 r. Ich dobytek i nieruchomości, jeśli przetrwały, to uszczuplone - tłumaczy.

Artykuł 17 kodeksu postępowania karnego, na który w swojej decyzji powołuje się IPN, mówi o umorzeniu śledztwa w przypadku śmierci oskarżonego. Ale ten sam artykuł precyzuje, że postępowania w pewnych przypadkach w ogóle się nie wszczyna. - Chodzi o oskarżonych, o których powszechnie wiadomo, że nie żyją, głównie postaci historyczne w przypadku których śledztwo nie ma sensu - tłumaczy prokurator z prokuratury krajowej, dla którego śledztwo przeciwko Hitlerowi to "dziwoląg" i "ośmieszanie wymiaru sprawiedliwości".- Na tej samej zasadzie moglibyśmy prowadzić śledztwo przeciwko Tuchaj-bejowi za zbrodnie na wschodzie Polski - komentuje nasz rozmówca.

Przeczytaj także: Zarzuty dla złodziei napisu z obozu Auschwitz oraz inne informacje z Krakowa



Podziel się

  • 110 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

  • Re: IPN już nie ściga Hitlera zetoxa 21.12.09, 17:42

    ciekawe kiedy IPN przestanie ścigać Bajdara, też juz był nas opuścił,a był okrutnik nie lada, Kraków i Sandomierz w 1241r. z dymem puścił.»

  • IPN już nie ściga Hitlera krakower 21.12.09, 17:55

    Brawo piątek! Jaki śledczy geniusz! Będzie z ciebie niedziela! Szkoda tylko, że wszystko za nasze pieniądze...»

  • IPN już nie ściga Hitlera tadjan 21.12.09, 19:14

    młodzi prawnicy lepiej sobie radzą z poparciem dla Piesiewicza, z obsrywaniem Wałęsy.... a jakoś gorzej z Adolfem Hitlerem. Śmieszni czy żałośni? sam już nie wiem.»