Tanie Linie Kolejowe czasem najdroższe
2009-12-28
, aktualizacja: 28.12.2009 10:32
Uważaj, do czego wsiadasz. Podróż Tanimi Liniami Kolejowymi może okazać się niezmiernie droga, jeśli postanowisz za bilet zapłacić kartą. Mało który pociąg TLK ma terminale do ich obsługi. Bez gotówki zapłacisz ekstra 300 zł za podróż.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejowe nowości: tańsze i kolorowe bilety (30-12-09, 00:00)
- Przewozy Regionalne kas łatwo nie oddadzą (02-04-10, 23:00)
- Zamarznięty pociąg? Ech, to tylko takie odczucie (22-12-09, 10:00)
- Pociągiem do Warszawy pojedziemy już za 35 zł (18-11-09, 22:09)
- Koleją szybciej z Warszawy do Krakowa i Katowic (15-12-09, 16:13)
- Konduktor sprzeda bilet w Przewozach Regionalnych (08-12-09, 20:02)
- Wyręczyli PKP i sami oznakowali dworzec kolejowy (08-12-09, 06:00)
SERWISY
Taka przygoda spotkała pana Andrzeja z Krakowa. Kilka dni temu wracał z Warszawy ze spotkania w siedzibie jego firmy. - Na Dworzec Centralny dojechałem ok. godz. 16.40. Zauważyłem, że za dziesięć minut odjeżdża pociąg do Krakowa. Wpadłem więc od razu na peron, ominąwszy kasy. Bilet postanowiłem kupić u konduktora - opowiada pan Andrzej.
Wagony pociągu nie zaliczały się do komfortowych, choć powinno być inaczej, bo zagłówki w przedziałach opatulone były w poszewki z napisem InterCity. Pan Andrzej usiadł w przedziale z drugim mężczyzną, który jak on chciał kupić bilet u konduktora. Kiedy kolejarz przyszedł, zaczęły się kłopoty. - Bilety zostały wypisane. Wtedy wyciągnęliśmy karty płatnicze. Konduktor stwierdził, że nie przyjmuje karty. Wyłącznie gotówkę - mówi pan Andrzej. - Nie mogliśmy w to uwierzyć. Obydwaj wielokrotnie płaciliśmy za bilet u konduktora kartą. Myśleliśmy, że próbuje nas naciągnąć - denerwuje się.
Okazało się, że panowie podróżują Tanimi Liniami Kolejowymi, a nie klasycznym InterCity. Konduktor poinformował, że w TLK od 13 grudnia, czyli od wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, karty nie są przyjmowane. Zdaniem obydwu panów wagony pociągu, do którego wsiedli, nie były oznaczone wyraźnie jako wagony TLK.
- Konduktor zaproponował nam zatem bilet kredytowany - wspomina pan Andrzej. - Już się ucieszyliśmy, że kłopot z głowy, kiedy okazało się, że bilet kredytowany to 300 zł plus cena biletu. W naszym przypadku było to 361 zł. Najpierw zbaranieliśmy, ale potem odmówiliśmy płacenia, bo płatność kartą powinna być dziś oczywistością - irytuje się.
Konduktor szybko znalazł kolejne rozwiązanie. Jako zabezpieczenie zabrał panom dowody osobiste, wręczył bilety, a z żoną mieszkającą w Krakowie umówił się, że ta dostarczy gotówkę na peron w Krakowie. - On oddał jej dowody, zabrał pieniądze, a myśmy szybko znaleźli bankomat i oddali pieniądze żonie konduktora - kończy historię pan Andrzej.
Paweł Ney, rzecznik InterCity, które prowadzą Tanie Linie Kolejowe, jest zdumiony informacjami przekazanymi przez konduktora: - Powinien powiedzieć, że terminali do obsługi kart płatniczych nie ma jeszcze we wszystkich pociągach TLK. Rzeczywiście, nasi klienci muszą na to uważać. Kiedy ktoś się spieszy, zwykle nie zwraca uwagi, do jakiego pociągu wsiada. Niestety, bardzo wiele składów TLK nie ma jeszcze terminali, w przeciwieństwie do InterCity - wyjaśnia rzecznik.
Rzecznik zapewnia, że przez najbliższych kilka miesięcy IC będzie systematycznie wyposażać pociągi TLK w terminale. Przyznaje, że również internetowy system sprzedaży i rezerwacji biletów nie obejmuje jeszcze wszystkich połączeń TLK. Co zatem zrobić, kiedy będziemy zmuszeni do płacenia za bilet kredytowy?
- Proszę składać reklamację. W takich sytuacjach zawsze rozpatrujemy je pozytywnie. Trzeba opisać, co się stało i wysłać to wraz z załączonymi biletem i miejscówką. Adresy znajdują się na naszych stronach internetowych - mówi Ney. - Jeśli na dworcu jest centrum obsługi klienta, można tam złożyć reklamację - dodaje.
Ney potwierdza, że proces przemalowywania wagonów TLK w jednolite niebieskie barwy, które pozwalałyby na szybką identyfikację rodzaju pociągu, potrwa kilka lat. - Mamy ponad 300 wagonów TLK. To musi tyle trwać - wyjaśnia rzecznik i zapewnia, że kolej pomyśli o innym tymczasowym oznakowaniu pociągów.
Od kilku tygodni za bilet u konduktora można płacić kartą we wszystkich pociągach Przewozów Regionalnych.
Wagony pociągu nie zaliczały się do komfortowych, choć powinno być inaczej, bo zagłówki w przedziałach opatulone były w poszewki z napisem InterCity. Pan Andrzej usiadł w przedziale z drugim mężczyzną, który jak on chciał kupić bilet u konduktora. Kiedy kolejarz przyszedł, zaczęły się kłopoty. - Bilety zostały wypisane. Wtedy wyciągnęliśmy karty płatnicze. Konduktor stwierdził, że nie przyjmuje karty. Wyłącznie gotówkę - mówi pan Andrzej. - Nie mogliśmy w to uwierzyć. Obydwaj wielokrotnie płaciliśmy za bilet u konduktora kartą. Myśleliśmy, że próbuje nas naciągnąć - denerwuje się.
Okazało się, że panowie podróżują Tanimi Liniami Kolejowymi, a nie klasycznym InterCity. Konduktor poinformował, że w TLK od 13 grudnia, czyli od wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, karty nie są przyjmowane. Zdaniem obydwu panów wagony pociągu, do którego wsiedli, nie były oznaczone wyraźnie jako wagony TLK.
- Konduktor zaproponował nam zatem bilet kredytowany - wspomina pan Andrzej. - Już się ucieszyliśmy, że kłopot z głowy, kiedy okazało się, że bilet kredytowany to 300 zł plus cena biletu. W naszym przypadku było to 361 zł. Najpierw zbaranieliśmy, ale potem odmówiliśmy płacenia, bo płatność kartą powinna być dziś oczywistością - irytuje się.
Konduktor szybko znalazł kolejne rozwiązanie. Jako zabezpieczenie zabrał panom dowody osobiste, wręczył bilety, a z żoną mieszkającą w Krakowie umówił się, że ta dostarczy gotówkę na peron w Krakowie. - On oddał jej dowody, zabrał pieniądze, a myśmy szybko znaleźli bankomat i oddali pieniądze żonie konduktora - kończy historię pan Andrzej.
Paweł Ney, rzecznik InterCity, które prowadzą Tanie Linie Kolejowe, jest zdumiony informacjami przekazanymi przez konduktora: - Powinien powiedzieć, że terminali do obsługi kart płatniczych nie ma jeszcze we wszystkich pociągach TLK. Rzeczywiście, nasi klienci muszą na to uważać. Kiedy ktoś się spieszy, zwykle nie zwraca uwagi, do jakiego pociągu wsiada. Niestety, bardzo wiele składów TLK nie ma jeszcze terminali, w przeciwieństwie do InterCity - wyjaśnia rzecznik.
Rzecznik zapewnia, że przez najbliższych kilka miesięcy IC będzie systematycznie wyposażać pociągi TLK w terminale. Przyznaje, że również internetowy system sprzedaży i rezerwacji biletów nie obejmuje jeszcze wszystkich połączeń TLK. Co zatem zrobić, kiedy będziemy zmuszeni do płacenia za bilet kredytowy?
- Proszę składać reklamację. W takich sytuacjach zawsze rozpatrujemy je pozytywnie. Trzeba opisać, co się stało i wysłać to wraz z załączonymi biletem i miejscówką. Adresy znajdują się na naszych stronach internetowych - mówi Ney. - Jeśli na dworcu jest centrum obsługi klienta, można tam złożyć reklamację - dodaje.
Ney potwierdza, że proces przemalowywania wagonów TLK w jednolite niebieskie barwy, które pozwalałyby na szybką identyfikację rodzaju pociągu, potrwa kilka lat. - Mamy ponad 300 wagonów TLK. To musi tyle trwać - wyjaśnia rzecznik i zapewnia, że kolej pomyśli o innym tymczasowym oznakowaniu pociągów.
Od kilku tygodni za bilet u konduktora można płacić kartą we wszystkich pociągach Przewozów Regionalnych.
- 83 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Tanie Linie Kolejowe czasem najdroższe
polsz
28.12.09, 08:57
malowanie 300 wagonów potrwa kilka lat?? W jakim my kraju żyjemy??A co idiotów pasażerów: niby czemu płatność kartą jest czymś takoczywistym?Jak do tej pory obowiązkiem jest przyjęcie »
-
Tanie Linie Kolejowe czasem najdroższe
wedry
28.12.09, 09:26
Ale sie dogadali z konduktorem - kiedys to by pewnie w lape wzial 10zl i tyle.»
-
No cóż, niestety ale u nas nadal tani to synonim
guru133
28.12.09, 13:30
badziewia i braku szacunku dla klienta:(»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.



