Krakowski Bałka do posprzątania i promowania

Rafał Romanowski
2009-12-30 , aktualizacja: 29.12.2009 22:32
A A A Drukuj
Instalacja Mirosława Bałki Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Instalacja Mirosława Bałki
Zaniedbaliśmy sprawę - biją się w piersi urzędnicy magistratu po naszym artykule o fatalnym stanie niepodpisanej rzeźby Mirosława Bałki pod halą Korony.
Tunel w środku - po naszej interwencji usunięto ławki i większość śmieci
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Tunel w środku - po naszej interwencji usunięto ławki i większość śmieci
O opłakanym stanie rzeźby "AuschwitzWieliczka", jaką światowej sławy artysta Mirosław Bałka stworzył specjalnie dla Krakowa, pisaliśmy we wtorkowej "Gazecie". Od czerwca, czyli od odsłonięcia 17-metrowego tunelu z betonu na festiwalu sztuki Art Boom, nie pofatygowano się, aby posprzątać teren instalacji, nie mówiąc już o skutecznym wypromowaniu rzeźby wśród krakowian czy turystów. Efekt jest taki, że kiedy w Londynie 10 tys. osób dziennie ogląda instalację Bałki pt. "How it is", jego krakowskie dzieło tonie w śmieciach, butelkach, moczu i wymiocinach okolicznych meneli. Materiałów promocyjnych o krakowskiej pracy najgłośniejszego obecnie w świecie artysty z Polski jest tyle, co kot napłakał. Próżno szukać też informacji o "AuschwitzWieliczka" na mętnych stronach internetowego serwisu miasta, nie mówiąc o przewodnikach czy informacjach dla biur podróży.

Krakowskiego Bałkę nie ogląda więc nikt, ale po naszym artykule miejscy urzędnicy chcą uniknąć dalszej kompromitacji. - Na początku stycznia dzieło Bałki zostanie odpowiednio opisane i podpisane na specjalnej tablicy po polsku i angielsku - obiecuje Filip Berkowicz, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. kultury.

Berkowicz zapowiada też, że dla potrzeb punktów informacji miejskiej powstaną specjalne ulotki, w których opisane będą oba aktualne dzieła Bałki: krakowskie i robiące furorę w świecie londyńskie "How it is". - Zgadzam się, że powinniśmy uzmysłowić kontekst obu prac zarówno mieszkańcom, jak i turystom. Ludzie powinni wiedzieć, że podczas gdy świat zachwyca się estetyką Bałki, Kraków dysponuje dziełem, które artysta stworzył specjalnie dla naszego miasta - mówi w rozmowie z "Gazetą".

Z rozmów, jakie przeprowadziłem z przedstawicielami magistratu, wynika jednak, że aby zaczęto myśleć o międzynarodowym potencjale dzieła Bałki i wizerunkowo-turystycznych szansach Krakowa w związku z jego obecnością na Podgórzu, o sprawie musiała napisać dopiero "Wyborcza". Odebrałem też kilkanaście telefonów od zdegustowanych sprawą Czytelników, których znakomita większość dowiedziała się o istnieniu rzeźby Bałki w Krakowie dopiero w kontekście rozbitego szkoła, niedopałków, butelek po wódce i wymiocin na ścianach tunelu.

- Szkoda, że przy tej okazji zmarnowano okazję na kontakt mieszkańców dzielnicy z dobrze pojmowaną sztuką współczesną. Nie dziwię się, że niepodpisane dzieło w tej formie zwykłemu mieszkańcowi Podgórza po prostu przeszkadza. Dlaczego jednak nie podano przy tej okazji garści niezbędnych do zrozumienia dzieła szczegółów, aby zainteresować czasowo przecież zainstalowaną tam rzeźbą zwykłych ludzi? - komentuje Łukasz Guzek, historyk sztuki, redaktor internetowego magazynu o sztuce SztukPuk.art.pl. - Estetyka Bałki robi furorę w świecie, ale jest taka, jaka jest, być może trudna w odbiorze. Dyskusja o tym, czy dzieło jest ładne, czy brzydkie, bez podania tych informacji zamydla całą sprawę.

Urzędnicy magistratu przyznają, że sprawa pozostawienia rzeźby Bałki bez promocji i na pastwę meneli to jednak skandal. Niektórzy bronią jednak przegranej sprawy. - Ulotki? Były, ale się skończyły. Linki na stronach WWW? Owszem, były na stronie zakończonego już festiwalu Art Boom - przekonują.

- Nie ma co gadać. Sprawa została zaniedbana. Wstyd, bo przecież swego czasu trąbiliśmy o tym Bałce sporo, a teraz leży w kałuży moczu i wszyscy się z nas śmieją - mówi anonimowo jeden z rozmówców z magistratu.

Po interwencji "Gazety" teren wewnątrz "tunelu Bałki" został posprzątany z tłuczonego szkła, zdezelowanych ławek i wymiocin. Sprawdziliśmy jednak, że sprzątającym nie chciało się użyć zwykłej miotły, aby usunąć kilkaset zmiętych niedopałków, jakie pozostawili tam uczestnicy spontanicznych libacji.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Krakowski Bałka do posprzątania i promowania bierfreund 30.12.09, 06:18

    I kiedy to g0wno stamtad wreszcie zabierzecie i wyeksponujecie w jakimsbardziej odpowiednim miejscu, gdzie studenci asp beda mogli sie we wlasnymgronie onanizowac myslac o geniuszu »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu