Krakowski kandydat na prokuratora generalnego
2010-01-08
, aktualizacja: 07.01.2010 21:49
To byłby bardzo dobry wybór - mówią o kandydaturze sędziego Andrzeja Seremeta na prokuratora generalnego krakowscy sędziowie. Wczoraj dostał on największe poparcie Krajowej Rady Sądowniczej.
ZOBACZ TAKŻE
- Odważnym włos nie spadnie (03-04-10, 17:55)
- Seremet, człowiek bez pleców (08-03-10, 01:00)
- Andrzej Seremet będzie prokuratorem generalnym (05-03-10, 11:03)
- Seremet oparł się naciskom prezydenta. Kogo wybierze na zastępcę? (06-03-10, 01:00)
- Prezydent wskaże Seremeta? (09-01-10, 08:09)
Krakowski sędzia Andrzej Seremet jest jednym z dwóch kandydatów na stanowisko prokuratora generalnego (drugie miejsce w głosowaniu zajął obecny prokurator krajowy Edward Zalewski). - Moim zamierzeniem, jako współtwórcy ustawy o prokuratorze generalnym, było, by funkcję tę pełniła osoba wolna od uwikłań politycznych. I wiem, że taką jest sędzia Seremet. Zasięgnąłem opinii o nim wśród sędziów oraz prokuratorów: okazało się, że nie da się mu nic zarzucić - ocenia kandydaturę krakowskiego sędziego były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
Seremet na co dzień orzeka w krakowskim sądzie apelacyjnym. Jest absolwentem UJ, na studiach należał do NZS-u. Karierę sędziowską zaczynał w latach 80. w Tarnowie w tamtejszym sądzie rejonowym. Potem awansował do sądu wojewódzkiego. Na początku lat 90. zrzucił togę sędziowską i wyjechał do USA, bo - jak mówi - kraj ten zawsze go fascynował. Potem wrócił do Polski i do sądownictwa. Od 13 lat orzeka w wydziale karnym sądu apelacyjnego w najpoważniejszych sprawach odwoławczych o zabójstwa, rozboje czy też przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym. Jego współpracownicy z sądu mówią, że podejmując decyzje o losie oskarżonych, nigdy nie ulega emocjom. - Nie ma skrzywienia, że jest bardzo surowy dla przestępców bądź łagodnie ich traktuje, bo to też ludzie. Można powiedzieć o nim, że jest po prostu sędzią sprawiedliwym - ocenia go jeden z nich. Seremet znany jest też w środowisku z kunsztownie napisanych uzasadnień do wyroków. - Aż się je chce czytać! Ma dużą wiedzę prawną i pod tym względem jest jednym z wyróżniających się sędziów w naszym okręgu - ocenia kolega Seremeta z sędziowskiej ławy.
Seremet od kilku lat jest też rzecznikiem dyscyplinarnym dla krakowskich sędziów. - To taki prokurator dla sędziów, który decyduje, czy sędzia dopuścił się przewinienia, i sam fakt, że po raz kolejny powierzono mu tę funkcję, wiele o nim mówi. Bo taka osoba musi być czysta jak łza. Rzecznikiem dyscyplinarnym zostaje ten, kto nie boi się podjąć trudnych decyzji, wbrew swojemu środowisku. I myślę, że Seremet jest takim człowiekiem - mówi sędzia z krakowskiego sądu okręgowego.
Kandydat na prokuratora generalnego nie pełnił dotąd żadnych funkcji administracyjnych w sądownictwie. - I to jego atut. Jest człowiekiem z zewnątrz, niezwiązanym z żadnym układem, ale i nieniosącym ze sobą żadnego bagażu - uważa sędzia z Krakowa z długoletnim stażem w sądach odwoławczych. Podobnie ocenia krakowskiego kandydata były minister Ćwiąkalski. - Sam przed objęciem teki ministra nie kierowałem żadnym większym zespołem ludzkim. Sędzia Seremet jest bardzo dobrym fachowcem, ma wizję prokuratury. Świetnie wypadł podczas przesłuchań przed KRS - argumentuje.
Seremet w trakcie przesłuchań mówił, że prokuratura powinna skończyć z kunktatorstwem i wszczynać postępowania, nie czekając na doniesienie i nie oglądając się na media oraz polityków. Deklarował się jako przeciwnik szafowania aresztami i zwolennik większej aktywności prokuratorów na sali sądowej. Seremet nie jest postacią medialną. W odróżnieniu od niektórych innych przedstawicieli tego zawodu jego nazwisko nie przewijało się w mediach z okazji procesu czy wydanego wyroku. Podczas przesłuchań w KRS mówił, że "urzędujący prokurator nie nadaje się na medialną gwiazdę i nie powinien komunikować się poprzez spektakularne konferencje prasowe". - To akurat bardzo dobra cecha w przypadku sędziego ubiegającego się o takie stanowisko. Bo większość znanych przypadków medialnych sędziów czy prokuratorów kończyła się porażką - dodaje inny krakowski sędzia znający od lat Seremeta. Jego koledzy z sądu apelacyjnego przyznają, że nie chwalił się nawet tym, że zgłosił swoją kandydaturę do konkursu na prokuratora generalnego. - Przyznam szczerze, że dowiedziałem się o tym dopiero, jak zadzwonił do mnie jeden z dziennikarzy - przyznaje jego kolega z sądu apelacyjnego. - Ale to wyjątkowo skromny człowiek i wiem, że nie była to jakaś jego chwilowa zachcianka, ale bardzo przemyślana decyzja z jego strony - dodaje. O jego poglądach politycznych niewiele wiadomo. - Staramy się nawet towarzysko nie dyskutować o polityce. Ale wiem, że nie ulegnie żadnej opcji - charakteryzuje kandydata na prokuratora generalnego znajomy z sądu. O tym, kto ostatecznie zostanie prokuratorem generalnym, zdecyduje prezydent Lech Kaczyński.
jaroslaw.sidorowicz@krakow.agora.pl
Seremet na co dzień orzeka w krakowskim sądzie apelacyjnym. Jest absolwentem UJ, na studiach należał do NZS-u. Karierę sędziowską zaczynał w latach 80. w Tarnowie w tamtejszym sądzie rejonowym. Potem awansował do sądu wojewódzkiego. Na początku lat 90. zrzucił togę sędziowską i wyjechał do USA, bo - jak mówi - kraj ten zawsze go fascynował. Potem wrócił do Polski i do sądownictwa. Od 13 lat orzeka w wydziale karnym sądu apelacyjnego w najpoważniejszych sprawach odwoławczych o zabójstwa, rozboje czy też przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym. Jego współpracownicy z sądu mówią, że podejmując decyzje o losie oskarżonych, nigdy nie ulega emocjom. - Nie ma skrzywienia, że jest bardzo surowy dla przestępców bądź łagodnie ich traktuje, bo to też ludzie. Można powiedzieć o nim, że jest po prostu sędzią sprawiedliwym - ocenia go jeden z nich. Seremet znany jest też w środowisku z kunsztownie napisanych uzasadnień do wyroków. - Aż się je chce czytać! Ma dużą wiedzę prawną i pod tym względem jest jednym z wyróżniających się sędziów w naszym okręgu - ocenia kolega Seremeta z sędziowskiej ławy.
Seremet od kilku lat jest też rzecznikiem dyscyplinarnym dla krakowskich sędziów. - To taki prokurator dla sędziów, który decyduje, czy sędzia dopuścił się przewinienia, i sam fakt, że po raz kolejny powierzono mu tę funkcję, wiele o nim mówi. Bo taka osoba musi być czysta jak łza. Rzecznikiem dyscyplinarnym zostaje ten, kto nie boi się podjąć trudnych decyzji, wbrew swojemu środowisku. I myślę, że Seremet jest takim człowiekiem - mówi sędzia z krakowskiego sądu okręgowego.
Kandydat na prokuratora generalnego nie pełnił dotąd żadnych funkcji administracyjnych w sądownictwie. - I to jego atut. Jest człowiekiem z zewnątrz, niezwiązanym z żadnym układem, ale i nieniosącym ze sobą żadnego bagażu - uważa sędzia z Krakowa z długoletnim stażem w sądach odwoławczych. Podobnie ocenia krakowskiego kandydata były minister Ćwiąkalski. - Sam przed objęciem teki ministra nie kierowałem żadnym większym zespołem ludzkim. Sędzia Seremet jest bardzo dobrym fachowcem, ma wizję prokuratury. Świetnie wypadł podczas przesłuchań przed KRS - argumentuje.
Seremet w trakcie przesłuchań mówił, że prokuratura powinna skończyć z kunktatorstwem i wszczynać postępowania, nie czekając na doniesienie i nie oglądając się na media oraz polityków. Deklarował się jako przeciwnik szafowania aresztami i zwolennik większej aktywności prokuratorów na sali sądowej. Seremet nie jest postacią medialną. W odróżnieniu od niektórych innych przedstawicieli tego zawodu jego nazwisko nie przewijało się w mediach z okazji procesu czy wydanego wyroku. Podczas przesłuchań w KRS mówił, że "urzędujący prokurator nie nadaje się na medialną gwiazdę i nie powinien komunikować się poprzez spektakularne konferencje prasowe". - To akurat bardzo dobra cecha w przypadku sędziego ubiegającego się o takie stanowisko. Bo większość znanych przypadków medialnych sędziów czy prokuratorów kończyła się porażką - dodaje inny krakowski sędzia znający od lat Seremeta. Jego koledzy z sądu apelacyjnego przyznają, że nie chwalił się nawet tym, że zgłosił swoją kandydaturę do konkursu na prokuratora generalnego. - Przyznam szczerze, że dowiedziałem się o tym dopiero, jak zadzwonił do mnie jeden z dziennikarzy - przyznaje jego kolega z sądu apelacyjnego. - Ale to wyjątkowo skromny człowiek i wiem, że nie była to jakaś jego chwilowa zachcianka, ale bardzo przemyślana decyzja z jego strony - dodaje. O jego poglądach politycznych niewiele wiadomo. - Staramy się nawet towarzysko nie dyskutować o polityce. Ale wiem, że nie ulegnie żadnej opcji - charakteryzuje kandydata na prokuratora generalnego znajomy z sądu. O tym, kto ostatecznie zostanie prokuratorem generalnym, zdecyduje prezydent Lech Kaczyński.
jaroslaw.sidorowicz@krakow.agora.pl
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Krakowski kandydat na prokuratora generalnego
bakoy
08.01.10, 17:57
Byle nie był to kolejny wodny facet- czyli waser-man,który kąpie się wmiednicy bo ma uraz do wanny.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




