Pieniądze na wyrównanie szans w szkołach tylko raz

Olga Szpunar
2010-01-08 , aktualizacja: 08.01.2010 21:46
A A A Drukuj
Szkoły, które w ubiegłym roku dostały środki z europejskiego funduszu społecznego, w tym roku nie powinny na nie liczyć. Powód? Trzeba dać tym, którym do tej pory nie udało się zdobyć pieniędzy lub nawet o nie nie zabiegały - zadecydował zarząd województwa.
Zajęcia pozalekcyjne z WF w szkole podstawowej nr 85
Fot. Tomasz Wiech /AG
Zajęcia pozalekcyjne z WF w szkole podstawowej nr 85
- Chcą być jak Beckham. Opuszczają lekcje przez treningi, zgrupowania, mecze, wyjazdy... I słabo się uczą - opowiada o uczniach Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego dyrektor Mirosław Gilarski.

Dlatego we wrześniu ubiegłego roku za 307 tys. zł z europejskiego funduszu społecznego przeznaczonego na wyrównywanie szans edukacyjnych w szkole ruszył program "Sportowa nadzieja". Dodatkowe zajęcia z przedmiotów humanistycznych i matematycznych pomagają 200 młodym sportowcom nadrobić zaległości, powstałe z powodu nieobecności na lekcjach. Mają również więcej godzin angielskiego i niemieckiego oraz objęci są opieką psychologa sportowego. - To młodzi ludzie, którzy nie zawsze dobrze radzą sobie z rywalizacją sportową oraz porażkami. To, że ktoś fachowo z nimi na ten temat potrafi rozmawiać, jest bezcenne - mówi Gilarski. Twierdzi, że odkąd program ruszył, nauczyciele coraz mniej narzekają, że nie mają kiedy z uczniami nadrobić zaległego materiału. Twierdzą też, że młodzież zaczęła lepiej się uczyć - opowiada.

Ponieważ projekt kończy się w czerwcu, Gilarski postanowił ponownie aplikować o środki z UE. Na zajęcia dodatkowe i na poszerzanie kwalifikacji zawodowych nauczycieli.

Nic z tego. Dyrektorzy krakowskich szkół zostali niedawno poinformowani, że te placówki, które w ubiegłym roku otrzymały środki z europejskiego funduszu społecznego, w tym roku nie mogą się o nie starać. Decyzję taką podjął zarząd województwa małopolskiego. Jak wynika z przesłanego do "Gazety" obszernego wyjaśnienia, szkoły, których projekty wygrały w ubiegłym roku, zostały wyeliminowane z tegorocznego konkursu, by dać większe szanse tym, którym do tej pory nie udało się zdobyć unijnych pieniędzy.

- To jak najbardziej słuszne działanie, biorąc pod uwagę, że zadaniem programu jest dbanie o wyrównywanie szans edukacyjnych - uważa Jarosław Kostrzewa, rzecznik urzędu marszałkowskiego.

Gilarski: - By starać się o pieniądze z unii w ramach wyrównywania szans, trzeba to umotywować. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest u mnie lepiej, ale nadal mam uczniów, którzy słabo się uczą, wagarują i mają problemy z hazardem. Mam prawo walczyć o pieniądze dla nich. Są szkoły, które bardziej ich potrzebują? Proszę bardzo, niech również składają wnioski. Jeśli zrobią to lepiej, niech wygrywają, ale eliminowanie mnie z konkursu, by inni mieli łatwiej, jest nieuczciwe.

Zarządzenie krytykuje również Jan Żądło, dyrektor krakowskiego wydziału edukacji. - W moim przekonaniu jest nie fair i ogranicza szanse uczniów - powiedział "Gazecie".

I on, i dyrektorzy szkół, które zostały pozbawione szans, by w tym roku starać się o unijne środki, mają zamiar prosić o wyjaśnienia wojewódzkich urzędników.

W ubiegłym roku unijne pieniądze na wyrównywanie szans edukacyjnych (70 mln zł ) dostało 366 małopolskich szkół. Teraz do podziału jest o 10 mln mniej. Konkurs nie został jeszcze ogłoszony.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.