TPN wysłucha opinii o narciarstwie
2010-01-12
, aktualizacja: 12.01.2010 21:23
Tatrzański Park Narodowy oficjalnie ogłosił, że rozważa wytyczenie nowych terenów narciarskich i poprosił o opinie na ten temat, które zdecydują, czy pomysł zostanie zrealizowany
ZOBACZ TAKŻE
- Ekolodzy nie chcą więcej narciarzy w Tatrach (09-02-10, 10:00)
- Na narty w kasku i z polisą ubezpieczeniową (01-02-10, 01:00)
- Ponad tysiąc połamanych pod Tatrami (05-01-10, 20:05)
- Śmiertelna lawina pod Rysami: dwie osoby nie żyją (30-12-09, 12:26)
- Tatrzańska polana w prywatne ręce (06-01-10, 21:05)
O planie udostępnienia narciarzom dwóch szczytów w sąsiedztwie Kasprowego Wierchu: Beskidu i Pośredniego Wierchu Goryczkowego - do jazdy po nieratrakowanych stokach - napisaliśmy w poniedziałek. Dyrektor TPN Paweł Skawiński zapowiedział w "Gazecie", że zamierza ogłosić pomysł we wtorek na stronie internetowej parku.
I rzeczywiście w serwisie TPN opublikowano "Komunikat w sprawie udostępnienia nowych terenów przeznaczonych dla narciarstwa w rejonie Kasprowego Wierchu".
Jednak wciąż nie pojawiły się w nim żadne szczegóły.
"TPN nie podjął jeszcze decyzji co do zakresu udostępnienia nowych terenów. Aktualnie trwa analiza potencjalnego oddziaływania tego przedsięwzięcia na obszar Natura 2000. Wbrew pierwotnym planom nie zostanie ona ukończona w tym tygodniu. Mamy nadzieję, że uda się ją zaprezentować 18 stycznia" - można m.in. przeczytać w komunikacie.
Dyrekcja TPN prosi też wszystkich zainteresowanych, by wyrazili swoją opinię o pomyśle po jego prezentacji w przyszłym tygodniu: "Każdy obywatel będzie mógł wnieść uwagi lub zastrzeżenia dotyczące tej inicjatywy. Wszystkie wnioski zostaną przeanalizowane oraz rozpatrzone, a informacje na ten temat podamy do publicznej wiadomości. Bardzo liczymy na udział wszystkich zainteresowanych - to państwa głos przyczyni się do ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii" - zapewniają władze TPN.
Władze parku zapewniają, że nawet jeśli stoki zostaną oddane do używania narciarzom, to decyzja nie tylko nie będzie bezkrytyczna, a na dodatek na razie tylko tymczasowa. "Jej podtrzymanie będzie uzależnione od wyników monitoringu przyrodniczego, a także stopnia przenikania narciarzy na tereny nieudostępnione, w szczególności Doliny Świńskiej oraz stoków zamykających kocioł Zielonego Stawu Gąsienicowego".
Paweł Skawiński, dyrektor TPN, chciałby udostępnić narciarzom zbocza Beskidu i Pośredniego Wierchu Goryczkowego już w lutym: - Wiele osób zjeżdżało tamtędy już w poprzednich latach. Nakładanie mandatów na nic się zdało, postanowiłem więc rozważyć rezygnację z fikcyjnego zakazu i wytyczenie terenu dla narciarzy.
Protesty zapowiadają ekolodzy. - Wprowadzenie takiego planu będzie złamaniem przepisów o ochronie środowiska - uważa Radosław Ślusarczyk z ekologicznej organizacji Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
I rzeczywiście w serwisie TPN opublikowano "Komunikat w sprawie udostępnienia nowych terenów przeznaczonych dla narciarstwa w rejonie Kasprowego Wierchu".
Jednak wciąż nie pojawiły się w nim żadne szczegóły.
"TPN nie podjął jeszcze decyzji co do zakresu udostępnienia nowych terenów. Aktualnie trwa analiza potencjalnego oddziaływania tego przedsięwzięcia na obszar Natura 2000. Wbrew pierwotnym planom nie zostanie ona ukończona w tym tygodniu. Mamy nadzieję, że uda się ją zaprezentować 18 stycznia" - można m.in. przeczytać w komunikacie.
Dyrekcja TPN prosi też wszystkich zainteresowanych, by wyrazili swoją opinię o pomyśle po jego prezentacji w przyszłym tygodniu: "Każdy obywatel będzie mógł wnieść uwagi lub zastrzeżenia dotyczące tej inicjatywy. Wszystkie wnioski zostaną przeanalizowane oraz rozpatrzone, a informacje na ten temat podamy do publicznej wiadomości. Bardzo liczymy na udział wszystkich zainteresowanych - to państwa głos przyczyni się do ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii" - zapewniają władze TPN.
Władze parku zapewniają, że nawet jeśli stoki zostaną oddane do używania narciarzom, to decyzja nie tylko nie będzie bezkrytyczna, a na dodatek na razie tylko tymczasowa. "Jej podtrzymanie będzie uzależnione od wyników monitoringu przyrodniczego, a także stopnia przenikania narciarzy na tereny nieudostępnione, w szczególności Doliny Świńskiej oraz stoków zamykających kocioł Zielonego Stawu Gąsienicowego".
Paweł Skawiński, dyrektor TPN, chciałby udostępnić narciarzom zbocza Beskidu i Pośredniego Wierchu Goryczkowego już w lutym: - Wiele osób zjeżdżało tamtędy już w poprzednich latach. Nakładanie mandatów na nic się zdało, postanowiłem więc rozważyć rezygnację z fikcyjnego zakazu i wytyczenie terenu dla narciarzy.
Protesty zapowiadają ekolodzy. - Wprowadzenie takiego planu będzie złamaniem przepisów o ochronie środowiska - uważa Radosław Ślusarczyk z ekologicznej organizacji Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





