Sałatkom do przedszkola wstęp wzbroniony
- Nie dla wszystkich maluchów są miejsca w przedszkolach (13-04-10, 22:30)
- Krakowskie żłobki: raczkujący postęp (12-02-10, 07:00)
- Falstart akcji: Sześciolatku, nie trać czasu (07-02-10, 10:00)
- Szkoły będą wymyślać własne wzory świadectw (05-02-10, 09:00)
- Rodzice uczniów: Lekcje od 9 zamiast od 8 rano (03-02-10, 08:00)
- Bez repetowania za złe zachowanie w szkole (23-01-10, 08:00)
- Szkoły: które do połączenia, które do likwidacji (12-01-10, 08:00)
- Pieniądze na wyrównanie szans w szkołach tylko raz (08-01-10, 23:00)
- Jak karać rodziców za wagarujących uczniów (06-01-10, 08:00)
- Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider (03-12-09, 07:00)
- 50 sal na przynętę dla sześciolatków (01-12-09, 23:00)
- Umawiałyśmy się. Ja piekę tort, mama Jasia robi sałatkę, mama Ani ciasto - opowiada jedna z matek. I dodaje: - Było fajnie. Czuliśmy, że gramy w jednej drużynie razem z naszymi dziećmi.
Zbliża się Dzień Babci, a rodzice z tego przedszkola właśnie zostali poinformowani, że sałatki, torty i ciasta domowego wyrobu na imprezę wstępu nie mają. - Jesteśmy odpowiedzialni za to, co dzieci u nas zjedzą - tłumaczy Bożena Nowina-Konopka, dyrektorka Przedszkola nr 66. Przyznaje, że wcześniej przymykała oko na to, co lądowało na stołach podczas przedszkolnych uroczystości, ale już tak robić nie będzie: - Jeśli rodzice chcą, mogą przynieść pomadki, cukierki, jabłka. Przy takim jedzeniu też się można zintegrować - uważa.
Sałatek i ciast domowego wyrobu nie toleruje też na przedszkolnych imprezach Krystyna Dąbrowska, dyrektorka Przedszkola nr 76 w Krakowie.
Dyrektorki powołują się na przepisy HACCP (europejski system procesów przygotowania żywności), który nakazuje im wyeliminować wszelkie ewentualne zagrożenia zatruciem pokarmowym.
Zgodnie z wytycznymi sanepidu przedszkola przez 78 godzin muszą w lodówkach przechowywać próbki obiadów, które jedzą dzieci (tak, by w przypadku zatrucia mogły zostać przebadane). Jedzenie trafiające na stoły musi pochodzić z miejsc posiadających odpowiednie certyfikaty jakości. - Skąd mam wiedzieć, gdzie matka kupiła majonez na sałatkę, a gdzie jajka? Wolę się asekurować i za tort przyniesiony do przedszkola na imieniny dziecka uprzejmie, ale stanowczo dziękuję - mówi Dąbrowska.
Co zaskakujące - rodzice, którym przedszkola zdejmują z barków obowiązek dbania o posiłek na uroczystościach, nie są z tego powodu zadowoleni.
Dąbrowska: - Zawsze znajdą się mamy, które koniecznie chcą przynieść ciasto i zrobić sałatkę, ale ja się pytam: po co?
Pani Grażyna, mama pięciolatki, której przedszkole również zabrania przynoszenia domowego poczęstunku na imprezy: - Choćby po to, by podczas ustaleń kto co robi, mieć okazję poznać naprawdę innych rodziców. To właśnie przez takie małe działania buduje się obywatelskie społeczeństwo. Przedszkole, które nie pozwala nam podzielić się z innymi z obawy, że kogoś zatrujemy, zamyka przed nami drzwi. Uczy, że nie musimy się angażować i zamiast
wkładać serce w domową babkę, którą możemy zjeść wspólnie z naszymi dziećmi, równie dobrze możemy kupić im herbatniki w kiosku.
Małopolski sanepid jest... podobnego zdania. - Przynoszenie przez rodziców domowego poczęstunku do przedszkoli sprzyja integracji - nie ma wątpliwości Anna Armatys, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
Podkreśla, że nie pamięta sytuacji, w której dzieci zatrułyby się przyniesionym przez rodzica posiłkiem. - To jest znacznie bardziej prawdopodobne w przypadku zbiorowego żywienia - mówi otwarcie.
Przyznaje, że na podstawie przepisów HACCP można zakazać przynoszenia domowego jedzenia do przedszkoli, ale wszystko jest kwestią interpretacji i tego, czy dyrekcja uzna domową babkę za ewentualne zagrożenie, czy nie.
- A w imię przepisów prawa, które w tym przypadku można różnie interpretować, nie warto psuć dobrego obyczaju zakorzenionego w naszym kraju od lat, że jak się do kogoś przychodzi w gości, wypada coś przynieść - uważa.
- 43 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Sałatkom do przedszkola wstęp wzbroniony
ida771
13.01.10, 22:48
no cóż. ja popieram decyzje dyrektorek. z dużą obawą patrzyłam jak moje dzieciwsuwają na imprezie w przedszkolu ciasta z kremem niewiadomego pochodzenia. wolężeby były tam pomadki jakiejś »
-
W sumie mają rację
and_nowak
15.01.10, 14:42
Jedna babcia się postara, a inna też się postara, tylko po swojemu. Przecieżgdyby wszyscy gotowali dobrez, to by nie było zatruć ;-) Pretensje i pozwy oodszkodowania będą wobec »
-
Sałatkom do przedszkola wstęp wzbroniony
hens
15.01.10, 15:51
Intendentka(zaopatrzeniowiec)i kierowniczka zawarły pewnie umowę z firmąkateringową i od zamówień pobierają prowizję.A darmowe wypieki rodziców nic dokiesy nie przynoszą.Tak to jest jak »
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




