Sondaż. Komu i dlaczego ufają krakowianie?

Magdalena Kursa, Wojciech Pelowski
2010-01-14 , aktualizacja: 13.01.2010 21:43
A A A Drukuj
Kompetentni. Ale czy uczciwi? Tak o władzach swojego miasta myślą krakowianie. Badania SPLOT i PBS DGA Mój samorząd wskazują na to, że mimo wątpliwości ufają prezydentowi (radnym mniej), a najbardziej - Kościołowi.
Którym instytucjom ufają krakowienie
Którym instytucjom ufają krakowienie
Zamek Królewski na Wawelu
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zamek Królewski na Wawelu
Ufni czy zamknięci w sobie? Leniwi czy aktywni? Prezentujemy wyniki badania pokazującego obywatelskie postawy mieszkańców największych polskich miast. 52,5 proc. ankietowanych krakusów twierdzi, że "można ufać większości ludzi". Dużo? To krajowa średnia - najbardziej ufni są wrocławianie (58,8 proc. "ufa większości"), a największy dystans do ludzi mają mieszkańcy Jeleniej Góry (44,6 proc.).

- W sondażu wyraźnie widać związek między dobrym zarządzaniem miastem a optymizmem i ufnością mieszkańców. Tam, gdzie są dobrzy liderzy, np. we Wrocławiu czy Gdyni, największe jest też ogólne zadowolenie z życia. Z kolei w Łodzi chcącej odwołać w referendum prezydenta mieszkańcy nie ufają nikomu. Kraków wypada na tle innych miast przeciętnie, a jeśli chodzi o kapitał społeczny, jesteśmy poniżej średniej - mówi dr Paweł Kubicki, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Już w 2007 roku eksperci PricewaterhouseCoopers w raporcie dla "Gazety" zwrócili uwagę na słabość tzw. kapitału instytucjonalno-demokratycznego Krakowa. Terminem tym określali działanie instytucji zarządzających miastem, aktywność obywatelską mieszkańców, sprawność mechanizmów demokratycznych i komunikację między władzami i społeczeństwem. "Względna słabość instytucji społeczeństwa obywatelskiego kłóci się z wysokim wykształceniem mieszkańców, przyczyniając się do osłabienia funkcjonowania mechanizmów demokratycznych" - czytaliśmy o Krakowie w opracowaniu PwC.

Badanie "SPLOT" i PBS DGA "Mój samorząd" rozbudowuje obserwacje ekspertów z 2007 roku. I w dużej części je potwierdza. 81,6 proc. krakowian deklaruje, że interesuje się wydarzeniami w mieście, 86,7 proc. czuje się nawet za nie współodpowiedzialnymi, ale już niespełna 14 proc. przyznało, że w ciągu ostatniego roku wzięło udział w spotkaniach dobrowolnych stowarzyszeń i organizacji. Tyle samo przyznaje się zresztą do przynależności do nich. Więcej z nas chodzi na zebrania wspólnot lub spółdzielni mieszkaniowych - prawie 31 proc. Dla przebadanych 32 miast to wartości średnie, ale dla miasta mającego ambicje do bycia otwartym i wiodącym raczej słabe. Współodpowiedzialnymi za swoje miasta czuje się 89 proc. warszawian i 90 proc. wrocławian.

Nikogo już nie dziwi, że krakowianie uważają swoje miasto za dobre do życia - myśli tak 92,7 proc. ankietowanych pod Wawelem. To robi wrażenie w zestawieniu z niespełna 60 proc. zadowolonych z Radomia radomian, ale też potwierdza sygnalizowaną już w innych badaniach cechę zadowolonych ze swojego miasta krakowian.

To zadowolenie nie idzie w parze z zaufaniem do instytucji publicznych i władz. Radzie miasta ufa 52,7 proc. krakowian ("zdecydowanie ufa" tylko 5,3 proc.), prezydentowi - 57,8 proc. ("zdecydowanie" 15,6 proc.)., rządowi RP - 34,2 proc., partiom politycznym - tylko 11,6 proc. Największym zaufaniem cieszy się Kościół (68,1 proc.). Dla porównania - prezydentowi Wrocławia ufa prawie 81 proc. wrocławian, a prezydent Warszawy może liczyć na zaufanie niespełna 49 proc.

Badanie pokazało, że Polacy generalnie narzekają na komunikację z władzą lokalną. Choć zdaniem 56 proc. krakowian władze są zainteresowane ich problemami, to według 64,3 proc. niechętnie konsultują z nimi trudne decyzje. Niewiele pomogły tu prowadzone od wielu miesięcy konsultacje w sprawie spalarni odpadów. Jesteśmy w krajowej średniej za m.in. Rzeszowem, Toruniem i Tarnowem, ale przed Częstochową i Warszawą.

Prawie 55 proc. krakowian było w ostatnim roku w urzędzie miasta. Obok zmian otoczenia (generalnie mieszkańcy twierdzą, że miasto zmienia się na lepsze, słabiej jest tylko na rynku pracy i w edukacji) i informacji w mediach wielu z nich ma bezpośredni kontakt z tym, jak pracują jego władze. Można się więc spodziewać, że dobrze rządzących nieźle znają i mają na ich temat wyrobioną opinię. Dla 35,7 proc. władze są nieudolne, ale większość (52 proc.) myśli przeciwnie. Gorzej z uczciwością - 34,7 proc. krakowian wątpi w uczciwość swoich władz, zdania na ten temat nie ma 22,3 proc, a aż 32,5 proc. uważa rządzących za skorumpowanych. Tu swoje władze gorzej ocenili mieszkańcy tylko czterech polskich miast.

Badanie "Mój samorząd" zostało realizowane w Krakowie i Tarnowie przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT" i PBS DGA (metoda CATI). Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego "Kapitał Ludzki".

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy