Jak skorzystać na ekspansji Ryanaira

Rafał Romanowski
2010-01-23 , aktualizacja: 22.01.2010 20:29
A A A Drukuj
Bratysława, Kraków, a może ktoś jeszcze? Ważą się losy pierwszej w Europie środkowej bazy samolotów Ryanaira - największej taniej linii lotniczej. Sprawdziliśmy, co daje różnym lotniskom Europy taka inwestycja

Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
- Założymy u was bazę - taką obietnicę składają marketingowcy Ryanaira przedstawicielom polskich lotnisk już blisko cztery lata. Tak było z Wrocławiem, Gdańskiem, Krakowem, a nawet Warszawą czy Łodzią. Tak zresztą Ryanair działa na każdym nowym rynku, z którego rozpoczyna lotnicze operacje. "Ewentualna baza Ryanaira w Polsce" to wciąż niezwykle mocna, zupełnie darmowa reklama dla przewoźnika oraz znakomity as w ręku w negocjacjach z polskimi lotniskami w sprawie obniżenia opłat lotniskowych za obsługę irlandzkich samolotów.

Trudno jednak nie zauważyć, że otworzenie bazy w którymś z krajów środkowej Europy Ryanairowi po prostu zaczyna się opłacać. Ekspansja Irlandczyków przesuwa się ewidentnie na wschód kontynentu, linia otwiera nowe połączenia z Polski, Słowacji, Łotwy, Rumunii, zamykając jednocześnie wiele kierunków z Wielkiej Brytanii czy Irlandii, a nawet likwidując bazy (vide irlandzkie Shannon). Oficjalny powód - zwiększenie przez wyspiarskie rządy lotniczych podatków, mniej oficjalna wersja to bardziej puste ostatnio kieszenie brytyjskich i irlandzkich konsumentów, którzy przez ostatnie lata - obok Niemców, Włochów, Hiszpanów czy Skandynawów - stanowili motor napędowy dochodów przewożącego niemal 70 mln pasażerów rocznie przewoźnika.

Nieoficjalne doniesienia mówią, że w grze o pierwszą bazę w tzw. nowych krajach UE liczą się już tylko dwa miasta: Bratysława i Kraków, z których Ryanair poleci wiosną łącznie w ponad 40 kierunkach. Niedawny faworyt - Bratysława - stracił jednak sporo ostatnimi czasy, m.in. przy okazji kompromitacji słowackich służb antyterrorystycznych, które w celach ćwiczeniowych podłożyły nieświadomemu pasażerowi rejsu do Dublina element ładunku wybuchowego i nie zdążyły go na czas wyciągnąć. Incydent miał wstrząsnąć zwolennikami bratysławskiej bazy we władzach Ryanaira tak mocno, że w jednym z centrów firmy w podlondyńskim porcie Stansted powstał specjalny zespół ds. założenia bazy w innym niż Bratysława mieście.

Krakowskie Balice odprawiły w 2009 roku 2,6 mln pasażerów. Sprawdziliśmy, jak na ekspansję linii lotniczej typu Ryanair reagują europejskie porty regionalne, w których otwierana jest baza:

- Girona (hiszpańska Katalonia) - piękne, choć do niedawna słabo rozpoznawalne miasto (90 tys. mieszkańców), jeszcze w 2000 roku miejscowe lotnisko balansowało na skraju rentowności, dziś obsługuje większość ruchu turystycznego na wybrzeżu Costa Brava oraz w kierunku Barcelony (wzrost z 500 tys. do niemal 7 mln pasażerów rocznie).

- Charleroi (Belgia) - brzydkie przemysłowe miasto (200 tys. mieszkańców), jedna z pierwszych baz Ryanaira, niegdyś małe regionalne lotnisko w sporej odległości od Brukseli, w 2009 roku już ponad 3,5 mln pasażerów (niemal milion więcej niż Kraków).

- Bergamo (północne Włochy) - urocze miasto w bezpośrednim sąsiedztwie Alp i Mediolanu (zaledwie 120 tys. mieszkańców), Ryanair lata stąd aż w 50 kierunkach, lotnisko Orio al Serio (7 mln pasażerów rocznie) mocno konkuruje ze słynną Malpensą, głównym portem Mediolanu.

- Trapani (Sycylia) - zaniedbane sycylijskie miasteczko (70 tys. mieszkańców), do niedawna jedno sponad setki prowincjonalnych lotnisk Italii z krajowym ruchem pasażerskim rzędu 50 tys. pasażerów rocznie. Od roku, odkąd zainteresowali się nim Irlandczycy, ruch wzrósł o mniej więcej 500 proc.

- Rzym Ciampino (Włochy) - niegdyś główne lotnisko Rzymu, teraz tańsza alternatywa dla międzynarodowego Fiumicino. Ekspansja easyJeta i Ryanaira doprowadziła do złamania monopolu linii Alitalia na połączenia wewnątrz Włoch i ponownego wzrostu ruchu pasażerskiego na Ciampino (z 300 tys. klientów linii czarterowych do niemal 7 mln rocznie).

- Shannon (Irlandia) - zaledwie 8 tys. mieszkańców. Do niedawna druga co do wielkości baza Ryanaira w Irlandii, który przewoził stąd ponad 3 mln swych klientów, oraz bardzo mocno wypromowany dzięki temu region. Teraz, na skutek konfliktu o podatki z lokalnymi władzami hrabstw Clare i Galway, straci niemal 90 proc. klientów wycofującego się stąd Ryanaira. Shannon Airport pozostanie jedynie ważnym węzłem w ruchu transatlantyckim na kierunkach do USA.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

  • Jak skorzystać na ekspansji Ryanaira stasieczek5 23.01.10, 14:23

    Czy to nie ten sam Ryanair, który nie tak dawno groził (szantażował), żeprzeniesie sie do Jasionki pod Rzeszów jak w Krakowie nie zmniejszą mu opłat ?I co - wbrew wiekszości oponentów »