Nauczyciele do ministerstwa: mamy dość darmochy

Olga Szpunar
2010-01-28 , aktualizacja: 27.01.2010 20:47
A A A Drukuj
Półtora miliona zaoszczędził Kraków na wprowadzeniu tzw. dziewiętnastej godziny. Ale nauczyciele mają jej dość i wzywają MEN, by wycofało się z pomysłu.
Lekcja historii w V LO
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Lekcja historii w V LO
- Jeśli w trakcie realizacji jakiegoś zadania okazuje się, że ono jest głupie, trzeba umieć z niego zrezygnować - uważa Barbara Nowak, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 85 w Krakowie, prezes Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich. Za głupi uważa pomysł Ministerstwa Edukacji, które od września ubiegłego roku nałożyło na nauczycieli obowiązek pracy z uczniami o godzinę dłużej w tygodniu.

Potocznie zwana jest ona "dziewiętnastą", ponieważ wcześniej czas pracy nauczyciela wynosił 18 godzin tygodniowo. Zwana jest też "darmochą", bo nauczyciele nie dostają za nią dodatkowych pieniędzy. Dodatkowa godzina nie może być kolejną lekcją. Może za to być kółkiem wyrównawczym dla słabszych lub dodatkowymi zajęciami dla wybitnych. W jej ramach nauczyciel może też zaoferować coś, czego do tej pory szkoła nie oferowała, np. kurs tańca. "Darmocha" zastąpiła w szkołach zajęcia dodatkowe, za które nauczyciele dostawiali pieniądze. Dzięki niej Kraków zaoszczędził 1,5 mln zł.

Nowak mówi o "dziewiętnastej", że jest deprawująca. - Łamie standardy państwa demokratycznego, w którym za pracę przysługuje płaca. Deprawuje również uczniów - uważa.

O fiasku pomysłu MEN w wielu krakowskich szkołach pisaliśmy już w listopadzie. Nauczyciele mają obowiązek prowadzić dodatkowe zajęcia, ale uczniowie nie mają obowiązku na nie chodzić. Dlatego w Krakowie wielu pedagogów siedzi w pustych salach. Ponieważ resort edukacji wymaga, by temat dodatkowych zajęć i obecność uczniów wpisywać do osobnych dzienników, nauczyciele chodzą po korytarzach i proszą dzieci, by do nich przyszły (tak jest w SP nr 78). A niektórzy - na przykład podstawówka nr 82 - za obecność na ich "darmosze" obiecują uczniom dobre oceny z przedmiotu, którego uczą na co dzień.

Dlatego Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich (skupia kilkuset pedagogów głównie z Małopolski, Mazowsza i Dolnego Śląska) napisało apel do Ministerstwa Edukacji o wycofanie się z pomysłu. Można go przeczytać na stronie www.polskaedukacja.pl. Teraz pismo rozsyłane jest do szkół i każdy nauczyciel może się pod nim podpisać. Potem list ma trafić do MEN.

Angielski za darmo, dodatkowa matematyka tuż przed maturą... - jak to możliwe, że uczniowie nie chcą z takiej oferty szkoły skorzystać?

Teodozja Maliszewska, dyrektorka SP nr 68, mówiła nam jeszcze w listopadzie: - Wśród rodziców panuje przekonanie, że szkoła wszystko robi źle, więc wolą posyłać dzieci na płatne zajęcia dodatkowe.

A uczniowie uważają, że to, co oferuje szkoła w ramach dziewiętnastej godziny, jest nudne. Agnieszka z krakowskiego gimnazjum nr 46 już na początku roku narzekała, że u niej "nauczyciele temat odpuścili".

W konkursie "Gazety" na dziewiętnastą godzinę nagrodziliśmy Marcina Zaroda, anglistę z Tarnowa, który zaproponował licealistom naukę języka w formie... tańca towarzyskiego. Co tydzień przychodzi do niego ok. 40 uczniów.

Resort obiecywał, że po pół roku od wprowadzenia dziewiętnastej godziny do szkół sprawdzi, jak ona działa. - Jeszcze nie mamy tych danych - informuje Bożena Skomorowska z biura prasowego. Mówi też, że MEN nie zamierza wycofywać się z pomysłu, i przypomina, że od września do dziewiętnastej godziny dojdzie kolejna - czyli dwudziesta.

A tego boją się nawet ci dyrektorzy, w których szkołach dziewiętnasta się sprawdza. Dyrektor SP nr 26 w Krakowie Tomasz Malicki obliczył, że za rok będzie miał do zrealizowania 100 dodatkowych godzin tygodniowo, czyli 20 dziennie!

Resort edukacji jest przekonany, że gdy nauczyciele wykażą inwencję i zaproponują uczniom coś ciekawego, nie będą mieli problemu z przyciągnięciem chętnych. - Skoro siedzą w pustych salach, powinni zweryfikować swoje pomysły na realizację zajęć i wymyślić coś, co uczniów bardziej zainteresuje - mówi Skomorowska.

Podziel się

  • 38 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • fatalna organizacja dbs2004 28.01.10, 09:15

    pracy w polskiej szkole.Po wstawaniu o 6 zeby zdazyc na 8-ma i 6-7 lekcjach bez przerwy, zajeciadodatkowe sa po prostu bez wiekszego sensu - bo obie strony sa zbyt zmeczone.Sens mialoby »

  • Nauczyciele do ministerstwa: mamy dość darmochy madame_l 28.01.10, 18:04

    Absurdem jest nazywanie tej godziny dodatkową czy, jeszcze gorzej, darmową. Nie potrafię zrozumieć dlaczego MEN po prostu nie podwyższy pensum godzin o tę jedną (a w przyszłym roku dwie) »

  • Nauczyciele do ministerstwa: mamy dość darmochy ar.co 29.01.10, 11:30

    Darmocha? No to przynajmniej nauczyciele wreszcie się przyznali, że w rzeczywistości pracują tylko te 18 godzin "przy tablicy", a reszta z rzekomo przepracowywanych tygodniowo 40 godzin to »

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.