Jak zakony łowią na PR
2010-02-05
, aktualizacja: 05.02.2010 23:00
Mam talent - mogę zostać świętym!; Nie bądź niewolnikiem; Przeżyj przygodę życia - to nie tytuły telewizyjnych show. Zakony, skarżące się na brak powołań, przystąpiły do kontrofensywy i łowią kandydatów hasłami reklamowymi
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy krakowski święty już w tym roku. Jest to... (20-02-10, 06:00)
- Post czy może tost w ten Wielki Post? (17-02-10, 15:00)
- Zaprojektuj Grób Pański, wyjedź do Grecji (11-02-10, 10:00)
- Kościół ostrzega przed pierścieniem Atlantów (08-02-10, 08:00)
Spada liczba powołań kapłańskich i zakonnych. Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań podała, że w ciągu ostatnich lat liczba kandydatów do zakonów męskich spadła o jedną czwartą. Do zakonnych postulatów i nowicjatów - jak podała Katolicka Agencja Informacyjna - w ub. roku zgłosiło się 653 młodych mężczyzn. Rok wcześniej było ich 708, a przed dwoma laty 797. Są takie zakony, które w ogóle nie mają powołań (np. krakowscy bonifratrzy). Nie lepiej jest w zakonach żeńskich, w których odnotowano 15-procentowy spadek powołań. Podane w grudniu ubiegłego roku dane podziałały na zakony. Najnowsze propozycje rekolekcji powołaniowych w niczym nie przypominają tych sprzed roku. Wystarczy zajrzeć na portal www.zyciezakonne.pl, by przekonać się, jak zmieniło się podejście duchownych. Zamiast "Rekolekcje powołaniowe 2010" salwatorianie proponują "Mam talent - mogę zostać świętym!" i zapraszają na ferie uczniów szkół gimnazjalnych, średnich i wyższych. Trynitarze w swoim zaproszeniu intrygują historią i przypominają, że "od 800 lat wykupują niewolników".
Zgromadzenie św. Michała Archanioła obiecuje, że zabierze w góry tych, którzy przyjadą na rekolekcje, "by wspiąć się na szczyty codzienności". Proszą przy tym, by zabrać ze sobą "dużo optymizmu i dobry humor". Siostry albertynki chcą z kolei "otwierać serca" (www.otworzserce.pl - strona powołaniowa dla młodzieży).
Zakonna kontrofensywa nie dziwi o. Jana Szewka, krakowskiego franciszkanina, który wykłada zasady PR. - Do zakonników dociera coraz częściej, że musimy zmienić formę mówienia do ludzi. O ile treść musi pozostać ta sama, bo przesłanie Boga nie zmieniło się, o tyle możemy wykorzystywać PR do promowania siebie i swojej duchowości - tłumaczy zakonnik. Jego zdaniem, Kościół może i powinien wykorzystać współczesne strategie promocyjne, także reklamę. - Taką samą treść można przekazać w sposób nudny i taki, który przyciągnie wzrok. Na tym bazują zakony, które przygotowały PR-owskie zaproszenia na rekolekcje - dodaje. I - jak przystało na PR-owca - chwali się, że jego zakon również promuje swój nowicjat. Franciszkanie stworzyli internetową wersję przewodnika, w którym o sobie opowiadają zakonnicy. Piszą w nim nie tylko o tym, kim są, ale też o swoich zwyczajach i obyczajach. O bracie Tomaszu Pałuku dowiadujemy się np., że - zanim został zakonnikiem - był nauczycielem, a poza tym lubi góry, muzykę, filmy i czekoladę.
Zgromadzenie św. Michała Archanioła obiecuje, że zabierze w góry tych, którzy przyjadą na rekolekcje, "by wspiąć się na szczyty codzienności". Proszą przy tym, by zabrać ze sobą "dużo optymizmu i dobry humor". Siostry albertynki chcą z kolei "otwierać serca" (www.otworzserce.pl - strona powołaniowa dla młodzieży).
Zakonna kontrofensywa nie dziwi o. Jana Szewka, krakowskiego franciszkanina, który wykłada zasady PR. - Do zakonników dociera coraz częściej, że musimy zmienić formę mówienia do ludzi. O ile treść musi pozostać ta sama, bo przesłanie Boga nie zmieniło się, o tyle możemy wykorzystywać PR do promowania siebie i swojej duchowości - tłumaczy zakonnik. Jego zdaniem, Kościół może i powinien wykorzystać współczesne strategie promocyjne, także reklamę. - Taką samą treść można przekazać w sposób nudny i taki, który przyciągnie wzrok. Na tym bazują zakony, które przygotowały PR-owskie zaproszenia na rekolekcje - dodaje. I - jak przystało na PR-owca - chwali się, że jego zakon również promuje swój nowicjat. Franciszkanie stworzyli internetową wersję przewodnika, w którym o sobie opowiadają zakonnicy. Piszą w nim nie tylko o tym, kim są, ale też o swoich zwyczajach i obyczajach. O bracie Tomaszu Pałuku dowiadujemy się np., że - zanim został zakonnikiem - był nauczycielem, a poza tym lubi góry, muzykę, filmy i czekoladę.
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
22 głosy
-
Re: Jak zakony łowią na PR
cioran11
06.02.10, 16:14
Platforma to też taki sam zakon jak reszta.»
-
Jak Redemptoryści spalą na stosie Rydzyka to się
halflitra
06.02.10, 19:31
do nich zgłoszę.»
-
Jak zakony łowią na PR
maura4
06.02.10, 20:34
Mam talent - mogę zostać swiętym !. Niby tak, tylko po co ?. Żeby inni po mojej śmierci się do mnie modlili ?. Jeżeli o mnie chodzi, to mało kusząca perspektywa.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




