Krakowskie żłobki: raczkujący postęp

Dominika Wantuch, Olga Szpunar
2010-02-12 , aktualizacja: 11.02.2010 20:51
A A A Drukuj
Ponad półtora tysiąca maluchów czeka na listach rezerwowych do krakowskich żłobków. By rozładować kolejki, miasto wymyśla konkurs na opiekę nad dziećmi do trzech lat. Ale tylko czterdziestoma.
Pani Katarzyna z synkiem Kubusiem
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Pani Katarzyna z synkiem Kubusiem
Pani Katarzyna dzwoni do żłobka numer 30. Chce zapisać tam swojego czteromiesięcznego synka Kubusia. Od września planuje powrót do pracy, więc już teraz zaczęła szukać dla niego miejsca. Ważne, by było po drodze do pracy. Adres Majora 18 jej pasuje. - Kierowniczka poinformowała mnie, że mogę zostać wpisana na listę rezerwową. Co miesiąc powinnam potwierdzać, że dalej jestem zainteresowana zapisaniem tu dziecka. Jakie mam szanse, że Kubuś znajdzie się w grupie? Najwcześniej dowiem się o tym pod koniec sierpnia. Jak mam w takiej sytuacji snuć jakiekolwiek plany zawodowe? - pyta poirytowana matka. Kierowniczki żłobków opowiadają nam, że nieraz dzieci z list rezerwowych czekają długo, aż w końcu dorastają i zamiast do żłobka - idą prosto do przedszkola.

Pieniądze na rezerwę

Północ. Rodzice wstają, ubierają się, biorą pod pachę rozkładane krzesełko i stają w gigantycznej kolejce, by z sukcesem zapisać dziecko do żłobka. Takie sytuacje, które nieraz opisywaliśmy w "Gazecie", stały się w Krakowie już normą.

W mieście mamy 20 tys. dzieci w wieku "żłobkowym" i tylko 22 żłobki zdolne pomieścić 1650 maluchów. Ich kierowniczki co miesiąc ślą do wydziału ochrony zdrowia w krakowskim magistracie (ma pod opieką żłobki) informacje o liczbie dzieci zapisanych na listy rezerwowe. Ponieważ rodzice mogą próbować zapisać je w kilku miejscach jednocześnie, magistrat non stop weryfikuje dane. Okazuje się, że w mieście na miejsce w żłobku czeka stale 1600 maluchów (zapisy trwają cały rok).

Urzędnicy, którzy do tej pory bezradnie rozkładali ręce i tłumaczyli, że w ciągu kilku lat nie są w stanie wybudować nowych żłobków, wpadli teraz na nowy pomysł. Chcą ogłosić konkurs dla prywatnych osób na opiekowanie się dziećmi do trzech lat. Dostaną one od gminy 800 zł na każdego malucha, a od rodziców nie mogą pobierać większej opłaty miesięcznej niż żłobki publiczne (175 zł).

Komu na żłobek?

Kryteria, jakie muszą spełnić przystępujący do konkursu, miasto ogłosi na początku marca. Urzędnicy zapewniają, że nie będą tak rygorystyczne, jak w przypadku żłobków publicznych. - Nie chcemy jednak, by nam zarzucono, że wspieramy prywatną działalność, co do której zastrzeżenia będą mieli sanepid czy straż pożarna - mówi Paweł Lipowski z Biura ds. Ochrony Zdrowia UMK. Chodzi mu o działające w całej Polsce prywatne żłobki tzw. Kluby Malucha. By je założyć, wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą. Nie ma wymogów co do urządzenia sal, nie ma nadzoru, a i tak tysiące rodziców płacą miesięcznie 1 tys. zł, by móc zostawiać tam swoje dziecko. W wielu z nich w Krakowie nie ma miejsc, podobnie jak w państwowych żłobkach.

Najtrudniejszy pierwszy krok

Urzędnicy szacują, że dzięki konkursowi miejsca w żłobkach znajdzie dodatkowych 40 dzieci. - Niedużo, ale od czegoś trzeba zacząć. Jak pomysł wypali, będziemy go na pewno kontynuować - zapewnia Lipowski.

Podkreśla, że pomysł miasta wyprzedza dyskutowaną w sejmie ustawę o formach opieki nad dziećmi do lat trzech. Poza zmniejszeniem rygorów sanitarnych dotyczących zakładania żłobków zakłada ona, że gmina będzie miała obowiązek wspierać finansowo powstające placówki opiekujące się maluchami.

Obecnie prowadzenie żłobków nie jest obowiązkiem miasta. Należy do tzw. działalności fakultatywnej gminy. - Skoro jednak miasto się jej podjęło, a od rodziców dzieci ze żłobków bierze pieniądze, powinno z zadania wywiązywać się jak należy - uważają rodzice.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Krakowskie żłobki: raczkujący postęp stasieczek5 12.02.10, 08:02

    Taaak...Likwidowało się żłobki i przedszkola bo to "indoktrynacja komunistyczna" i "walka z religią". A teraz, jak to w Polsce, wymyśla się "cuda-wianki" jak tu pomoć rodzicom.Tak samo sie »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu