Poszukiwania fotoreporterki pod lupą śledczych

dm
16.12.2010 , aktualizacja: 16.12.2010 21:30
A A A Drukuj
Prokuratorzy z Nowego Sącza i policjanci z Krakowa przejęli postępowanie dotyczące śmierci Urszuli Olszowskiej - byłej fotoreporterki "Gazety Krakowskiej".
Ratownicy transportują ciało kobiety
Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Ratownicy transportują ciało kobiety
Historię Urszuli jako pierwsi opisali reporterzy "Gazety Wyborczej", którzy dotarli do informacji o opieszałości działania służb w związku z zaginięciem dziewczyny.

24-letnia Urszula zniknęła pod koniec lipca. Wyszła z domu, mówiąc, że jedzie na spotkanie z kolegą. Potem ślad po niej zaginął. Rodzina oraz pracownicy "Itaki" szukali jej w górach, podejrzewając, że mogła samotnie wybrać się na szlak. Już kilka dni po zaginięciu jej plecak wraz z dokumentami znaleźli turyści w rejonie Doliny Pięciu Stawów i zanieśli do schroniska. We wrześniu ratownicy TOPR-u odnaleźli w pobliżu ciało dziewczyny. Poszukiwania zostały wtedy wszczęte po interwencji ojca Urszuli, który dotarł do schroniska, gdzie przykleił plakat z wizerunkiem córki. Pracownicy rozpoznali na zdjęciu dziewczynę widniejącą na dokumentach ze znalezionego plecaka. Okazało się, że choć powiadomiono wtedy TOPR o znalezisku, dyżurny ratownik nie zapytał policji, czy poszukują takiej osoby. Także policja nie zgłosiła w TOPR zaginięcia.

Teraz Prokuratura w Nowym Sączu sprawdzi, czy ze strony służb nie doszło do zaniedbań. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie natomiast przejęli od zakopiańskich funkcjonariuszy postępowanie mające ustalić przyczyny śmierci 24-latki. Niewykluczone, że mundurowi pojadą na miejsce wypadku (24-latka wpadła do strumienia) i tam przeprowadzą oględziny.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu