Licealiści pomagają koleżance, oddali 45 litrów krwi
30.03.2011
, aktualizacja: 29.03.2011 23:24
- Zwracamy się do Ciebie, abyś zastanowił się nad wpisaniem na listę potencjalnych dawców szpiku kostnego - apelują na Facebooku uczniowie VIII LO w Krakowie. Sami oddali już 45 litrów krwi! Tak walczą o swoją koleżankę Agnieszkę.
ZOBACZ TAKŻE
- Prywatna szkoła: rodzice nie zapłacili, uczniowie ucierpieli (15-04-11, 09:00)
- Laureatów konkursu historycznego punkty nieznane (04-04-11, 04:00)
- Na orliku grają dorośli. Dzieci patrzą i czekają (01-04-11, 10:00)
- Szkoły nie chcą praktykantów. Powód: niskie stawki (01-08-11, 00:00)
- Krótki film o wrednej pani zbulwersował nauczycieli (15-03-11, 09:00)
- Zbadali, jak uczą krakowskie licea. Wyniki w elipsie (18-03-11, 09:00)
Agnieszka jest w klasie maturalnej. Jeszcze niedawno tańczyła na studniówce. Z pamiątkowego zdjęcia uśmiecha się ubrana w szarą sukienkę, spod której wygląda kawałek fioletowego buta.
Niedługo po tej studniówce - pod koniec lutego - spuchła jej złamana rok wcześniej ręka. Podczas badań kontrolnych okazało się, że ma ostrą białaczkę.
W Polsce taka wiadomość trafia do kogoś mniej więcej co 2,5 godziny. Na białaczkę i inne choroby krwi w naszym kraju zapada co roku około 4 tys. osób. Dla wielu jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczep szpiku kostnego. Aby go zrobić, potrzebny jest dawca - spokrewniony (z powodów genetycznych szpik od niego może otrzymać zaledwie co czwarty chory) lub nie.
List z Facebooka, który napisali uczniowie z klasy Agnieszki (można go znaleźć pod adresem internetowym facebook.com/krewiszpik), trafił do wszystkich liceów ogólnokształcących w Krakowie. Uczniowie "ósemki" rozesłali go do szkół faksem.
"Białaczka nie wybiera. Przekonaliśmy się o tym, gdy doszła do nas wiadomość o chorobie naszej koleżanki. Tak jak my jest w klasie maturalnej, tak jak my była w wirze przygotowań do egzaminu dojrzałości. W ostatni weekend lutego dowiedziała się, że choruje na ostrą białaczkę szpikową. W tej chwili przechodzi chemioterapię, jednak już wiadomo, że będzie potrzebowała krwi oraz szpiku kostnego. Ponieważ bardzo trudno jest znaleźć zgodnego dawcę szpiku, staramy się wykorzystać każdy możliwy sposób poszukiwania - dlatego teraz zwracamy się do Ciebie, abyś zastanowił się nad oddaniem krwi i wpisaniem się na listę potencjalnych dawców. Dzięki temu szlachetnemu gestowi możesz pomóc nie tylko Agnieszce, ale i wielu innym walczącym z tą ciężką chorobą, którzy czekają na pomoc" - napisali uczniowie.
Sami w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie oddali już 45 litrów krwi. - Nakręcili film ze szkoły dla Agnieszki, dzwonią do niej, piszą SMS-y. Robią wszystko, żeby jak najmniej czuła, że choroba postawiła ją poza nawiasem życia, jakie do tej pory prowadziła - mówi Stanisława Jaromin, szkolny psycholog.
Do " Gazety", by opowiedzieć o Agnieszce, przyszedł Bartek z 3h. Chodzi do równoległej klasy. Rozmawiał z nią zaledwie kilka razy na szkolnym korytarzu. Nie chce, by podawać jego nazwisko. - Po prostu jak wszyscy w szkole chcę tylko jakoś pomóc - tłumaczy.
Nauczyciele z "ósemki" zaprosili na lekcje pracowników Kliniki Hematologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opowiadali, na czym polega przeszczep i kto może być dawcą.
- Każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący minimum 50 kilogramów. Wyłączone są kobiety w ciąży, osoby zakażone wirusem HIV, cukrzycy, astmatycy, epileptycy, chorzy na gruźlicę, łuszczycę, a także noszący tatuaże - recytują dziś uczniowie.
W Polsce mamy obecnie zarejestrowanych ok. 170 tys. dawców. Dla porównania w Niemczech są ich 4 mln! W Światowym Banku Dawców Szpiku - 15 mln.
Fundacja DKMS Polska (ma największą w kraju bazę dawców komórek macierzystych) postawiła sobie za cel, by w ciągu najbliższych 10 lat nasza krajowa baza dawców doszła do 1 mln. - By to osiągnąć, trzeba burzyć stereotypy, które narosły wokół przeszczepów szpiku: że bardzo boli, że można być po nim sparaliżowanym - mówi Tomasz Oćwieja z działu rekrutacji dawców w DKMS.
Tutaj liczy przede wszystkim na pomoc mediów. Informacje, na czym naprawdę polega przeszczep, ludzie z DKMS przekazują też podczas organizowanych przez fundację na terenie całego kraju Dni Dawcy Szpiku.
Dr Jolanta Raś, zastępczyni dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie, wyjaśnia: - By zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku, wystarczy oddać krew w celu oznaczenia antygenów zgodności tkankowej. Jeśli okaże się, że dawca ma pod tym względem zgodność z biorcą, wtedy po ponownych bardziej szczegółowych badaniach dochodzi do przeszczepienia. Samego przeszczepu dokonuje się poprzez wkłucie do żyły.
"Decyzja o tym, czy zgłosicie się jako potencjalny dawca szpiku, należy do Was. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, rozumiemy, że to kwestia indywidualna. Gdybyście jednak zdecydowali się na ten szlachetny gest, koniecznie przy rejestracji podajcie informację o tym, że oddajecie krew dla Agnieszki z VIII LO w Krakowie oraz że chcecie wpisać się na listę dawców szpiku (pobiera się wtedy nieco więcej krwi)" - piszą w liście uczniowie.
Przypominają też, że trzeba mieć przy sobie dowód osobisty z numerem PESEL. Założoną przez nich stronę na Facebooku odwiedziło już 51 tys. osób. W poszukiwaniach dawcy dla ich koleżanki z klasy pomoc obiecała już Fundacja DKMS.
Więcej informacji o tym, jak oddać szpik, można przeczytać na stronie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie: rckik.krakow.pl.
Niedługo po tej studniówce - pod koniec lutego - spuchła jej złamana rok wcześniej ręka. Podczas badań kontrolnych okazało się, że ma ostrą białaczkę.
W Polsce taka wiadomość trafia do kogoś mniej więcej co 2,5 godziny. Na białaczkę i inne choroby krwi w naszym kraju zapada co roku około 4 tys. osób. Dla wielu jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczep szpiku kostnego. Aby go zrobić, potrzebny jest dawca - spokrewniony (z powodów genetycznych szpik od niego może otrzymać zaledwie co czwarty chory) lub nie.
List z Facebooka, który napisali uczniowie z klasy Agnieszki (można go znaleźć pod adresem internetowym facebook.com/krewiszpik), trafił do wszystkich liceów ogólnokształcących w Krakowie. Uczniowie "ósemki" rozesłali go do szkół faksem.
"Białaczka nie wybiera. Przekonaliśmy się o tym, gdy doszła do nas wiadomość o chorobie naszej koleżanki. Tak jak my jest w klasie maturalnej, tak jak my była w wirze przygotowań do egzaminu dojrzałości. W ostatni weekend lutego dowiedziała się, że choruje na ostrą białaczkę szpikową. W tej chwili przechodzi chemioterapię, jednak już wiadomo, że będzie potrzebowała krwi oraz szpiku kostnego. Ponieważ bardzo trudno jest znaleźć zgodnego dawcę szpiku, staramy się wykorzystać każdy możliwy sposób poszukiwania - dlatego teraz zwracamy się do Ciebie, abyś zastanowił się nad oddaniem krwi i wpisaniem się na listę potencjalnych dawców. Dzięki temu szlachetnemu gestowi możesz pomóc nie tylko Agnieszce, ale i wielu innym walczącym z tą ciężką chorobą, którzy czekają na pomoc" - napisali uczniowie.
Sami w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie oddali już 45 litrów krwi. - Nakręcili film ze szkoły dla Agnieszki, dzwonią do niej, piszą SMS-y. Robią wszystko, żeby jak najmniej czuła, że choroba postawiła ją poza nawiasem życia, jakie do tej pory prowadziła - mówi Stanisława Jaromin, szkolny psycholog.
Do " Gazety", by opowiedzieć o Agnieszce, przyszedł Bartek z 3h. Chodzi do równoległej klasy. Rozmawiał z nią zaledwie kilka razy na szkolnym korytarzu. Nie chce, by podawać jego nazwisko. - Po prostu jak wszyscy w szkole chcę tylko jakoś pomóc - tłumaczy.
Nauczyciele z "ósemki" zaprosili na lekcje pracowników Kliniki Hematologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opowiadali, na czym polega przeszczep i kto może być dawcą.
- Każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący minimum 50 kilogramów. Wyłączone są kobiety w ciąży, osoby zakażone wirusem HIV, cukrzycy, astmatycy, epileptycy, chorzy na gruźlicę, łuszczycę, a także noszący tatuaże - recytują dziś uczniowie.
W Polsce mamy obecnie zarejestrowanych ok. 170 tys. dawców. Dla porównania w Niemczech są ich 4 mln! W Światowym Banku Dawców Szpiku - 15 mln.
Fundacja DKMS Polska (ma największą w kraju bazę dawców komórek macierzystych) postawiła sobie za cel, by w ciągu najbliższych 10 lat nasza krajowa baza dawców doszła do 1 mln. - By to osiągnąć, trzeba burzyć stereotypy, które narosły wokół przeszczepów szpiku: że bardzo boli, że można być po nim sparaliżowanym - mówi Tomasz Oćwieja z działu rekrutacji dawców w DKMS.
Tutaj liczy przede wszystkim na pomoc mediów. Informacje, na czym naprawdę polega przeszczep, ludzie z DKMS przekazują też podczas organizowanych przez fundację na terenie całego kraju Dni Dawcy Szpiku.
Dr Jolanta Raś, zastępczyni dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie, wyjaśnia: - By zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku, wystarczy oddać krew w celu oznaczenia antygenów zgodności tkankowej. Jeśli okaże się, że dawca ma pod tym względem zgodność z biorcą, wtedy po ponownych bardziej szczegółowych badaniach dochodzi do przeszczepienia. Samego przeszczepu dokonuje się poprzez wkłucie do żyły.
"Decyzja o tym, czy zgłosicie się jako potencjalny dawca szpiku, należy do Was. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, rozumiemy, że to kwestia indywidualna. Gdybyście jednak zdecydowali się na ten szlachetny gest, koniecznie przy rejestracji podajcie informację o tym, że oddajecie krew dla Agnieszki z VIII LO w Krakowie oraz że chcecie wpisać się na listę dawców szpiku (pobiera się wtedy nieco więcej krwi)" - piszą w liście uczniowie.
Przypominają też, że trzeba mieć przy sobie dowód osobisty z numerem PESEL. Założoną przez nich stronę na Facebooku odwiedziło już 51 tys. osób. W poszukiwaniach dawcy dla ich koleżanki z klasy pomoc obiecała już Fundacja DKMS.
Więcej informacji o tym, jak oddać szpik, można przeczytać na stronie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie: rckik.krakow.pl.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień








