Gang podrabiał dowody, paszporty, dyplomy
07.04.2011
, aktualizacja: 07.04.2011 11:46
Aresztowano 37-letniego mieszkańca Krakowa, związanego z grupą przestępczą zajmującą się na dużą skalę produkcją i rozprowadzaniem fałszywych dokumentów - poinformowała w czwartek śląska Straż Graniczna.
ZOBACZ TAKŻE
- Ofiary oszustów matrymonialnych zgłaszają się rzadko (08-04-11, 15:25)
- Wjechał w kobietę samochodem własnej konstrukcji (08-04-11, 12:02)
- Na Rynek ze swastyką. Policja nie zareagowała (14-04-11, 09:00)
- Kraków: Dwie osoby zastrzelone. Kłótnia wspólników? (12-04-11, 13:25)
- Skatowali i okradli. Brutalna zbrodnia matki i syna (12-04-11, 06:00)
- Wywieźli ich do Hiszpanii i zostawili na lodzie (11-04-11, 11:18)
- Gdy napastnik odejdzie, krzycz z całych sił (11-04-11, 08:00)
- Malarka z Proszowic zatrzęsła rynkiem dzieł sztuki (09-04-11, 09:00)
Gang fałszerzy rozbiła w lutym Straż Graniczna w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach. Produkcja dokumentów odbywała się na Śląsku; stąd wywodziło się kierownictwo grupy. Dokumenty trafiały do odbiorców na terenie całej Polski. W sprawie podejrzanych jest już w sumie 20 osób, 15 zostało aresztowanych. Trwa analiza pamięci zabezpieczonych komputerów, by ustalić odbiorców gangu.
37-latek usłyszał w katowickiej prokuraturze zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała zajmować się podrabianiem i przerabianiem dokumentów, by wyglądały jak autentyczne. Mężczyzna pełnił rolę pośrednika. Zajmował się rozprowadzeniem - na terenie Krakowa i woj. małopolskiego - sfałszowanych dokumentów, które otrzymywał od innych członków grupy. Do niego należało też pozyskiwanie osób chętnych na zakup podrabianych dokumentów i przyjmowanie zleceń. Sąd Rejonowy w Katowicach zdecydował o jego aresztowaniu.
Zakres fałszowanych przez grupę dokumentów był bardzo szeroki - od paszportów, dowodów osobistych i rejestracyjnych, praw jazdy, przez świadectwa ukończenia szkół i uczelni, indeksy i legitymacje studenckie, książeczki zdrowia, wyroki sądu w sprawach rozwodowych, aż po parafialne zaświadczenia niezbędne przy zawieraniu ślubu kościelnego. Zabezpieczono tysiące druków, setki pieczątek, a także wiele hologramów. Z usług grupy - obok cudzoziemców - korzystali na bardzo szeroką skalę klienci z różnych części kraju. - Biegli analizują właśnie zawartość zabezpieczonych nośników. Wiadomo, że oprócz producentów interesują nas również odbiorcy. Ten etap śledztwa powinien się zakończyć w najbliższych tygodniach. Sprawa cały czas jest rozwojowa, możliwe są kolejne zatrzymania - powiedział w czwartek PAP prok. Leszek Goławski z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
Zarzuty w sprawie usłyszała już m.in. jedna z klientek gangu - dziewczyna kupiła od fałszerzy dyplom zawodowy, poświadczający ukończenie technikum i zdobycie uprawnień zawodowych.
37-latek usłyszał w katowickiej prokuraturze zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała zajmować się podrabianiem i przerabianiem dokumentów, by wyglądały jak autentyczne. Mężczyzna pełnił rolę pośrednika. Zajmował się rozprowadzeniem - na terenie Krakowa i woj. małopolskiego - sfałszowanych dokumentów, które otrzymywał od innych członków grupy. Do niego należało też pozyskiwanie osób chętnych na zakup podrabianych dokumentów i przyjmowanie zleceń. Sąd Rejonowy w Katowicach zdecydował o jego aresztowaniu.
Zakres fałszowanych przez grupę dokumentów był bardzo szeroki - od paszportów, dowodów osobistych i rejestracyjnych, praw jazdy, przez świadectwa ukończenia szkół i uczelni, indeksy i legitymacje studenckie, książeczki zdrowia, wyroki sądu w sprawach rozwodowych, aż po parafialne zaświadczenia niezbędne przy zawieraniu ślubu kościelnego. Zabezpieczono tysiące druków, setki pieczątek, a także wiele hologramów. Z usług grupy - obok cudzoziemców - korzystali na bardzo szeroką skalę klienci z różnych części kraju. - Biegli analizują właśnie zawartość zabezpieczonych nośników. Wiadomo, że oprócz producentów interesują nas również odbiorcy. Ten etap śledztwa powinien się zakończyć w najbliższych tygodniach. Sprawa cały czas jest rozwojowa, możliwe są kolejne zatrzymania - powiedział w czwartek PAP prok. Leszek Goławski z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
Zarzuty w sprawie usłyszała już m.in. jedna z klientek gangu - dziewczyna kupiła od fałszerzy dyplom zawodowy, poświadczający ukończenie technikum i zdobycie uprawnień zawodowych.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






