Dotacja dla spalarni. Tak to się robi w Krakowie

Bartosz Piłat
21.04.2011 , aktualizacja: 20.04.2011 23:27
A A A Drukuj
Umowa na unijną dotację na budowę spalarni podpisana. Prezydent Jacek Majchrowski może mówić o sukcesie, bo krakowski projekt ma się stać przykładem dla innych polskich miast. Urzędnicy spokojnie spać jednak nie mogą, bo przeciwnicy inwestycji będą się jej bacznie przyglądać
Miejsce, w którym ma powstać spalarnia śmieci
Fot. Michal Lepecki / AG
Miejsce, w którym ma powstać spalarnia śmieci
Protest mieszkańców przeciwko spalarni (2009 r.)
Fot. Michal Lepecki / AG
Protest mieszkańców przeciwko spalarni (2009 r.)
27 stycznia 2009 - Spotkanie w sprawie budowy spalarni w Mogile. Starli się tu przeciwnicy i zwolennicy inwestycji
Fot.Tomasz Wiech / AG
27 stycznia 2009 - Spotkanie w sprawie budowy spalarni w Mogile. Starli się tu przeciwnicy i zwolennicy inwestycji
- O budowie spalarni mówi się w Krakowie od ponad 20 lat. Podpisanie umowy na dotację dla jej budowy należy więc traktować jako poważne osiągnięcie, które będzie jednym z głównych rozwiązań problemu odpadów - mówił w środę Jacek Majchrowski tuż przed oficjalnym podpisaniem dokumentów potwierdzających akceptację projektu krakowskiej spalarni przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.

Fundusz zobowiązał się wyłożyć na spalarnię 371 mln zł z pieniędzy unijnych. Beneficjentem dotacji będzie Krakowski Holding Komunalny, miejska spółka zajmująca się realizacją inwestycji.

- Krakowski projekt zyskał już aprobatę ekspertów unijnych. Naszym zdaniem ostateczna zgoda Komisji Europejskiej, która musi potwierdzić dotację, jest więc gwarantowana - komentowała Aleksandra Malarz reprezentująca Ministerstwo Środowiska. Przedstawiciele resortu i NFOŚ nie kryją, że sposób prowadzenia inwestycji w Krakowie będzie dla innych gmin, które również myślą o spalaniu śmieci, modelowym przykładem. Do tej pory polskie miasta nie miały się na czym wzorować, bo żaden tego typu obiekt jeszcze nie powstał. Krakowski projekt, choćby ze względu na zaawansowanie konsultacji społecznych, ma być teraz wzorcem do kopiowania.

Całkowity koszt budowy spalarni w Mogile wyniesie ok. 645 mln zł. Dotacja unijna pokryje 60 proc. tych wydatków, reszta będzie pochodzić z pożyczki, którą musi zaciągnąć holding. Spółka ma już gwarancje z NFOŚ udzielenia korzystnego kredytu o wartości ok. 275 mln zł. A po Świętach Wielkanocnych ogłosi przetarg na wykonawcę zakładu. Przeprowadzenie wszystkich formalności potrwa jeszcze wiele miesięcy; obecnie holding zakłada, że roboty budowlane rozpoczną się jesienią 2012 r.

Nim dojdzie do budowy, inwestor musi uporać się z jeszcze jedną przeszkodą. Na rozpatrzenie w sądzie administracyjnym czeka skarga przeciwników spalarni, którzy podważają legalność pozwolenia środowiskowego wydanego dla instalacji. Resort środowiska nie kryje jednak, że - podobnie jak w przypadku podobnego projektu z Kujaw - sąd utrzyma w mocy decyzję.

Podpisana w środę umowa, a nawet decyzja KE nie pozwolą jednak miejskim urzędnikom spać spokojnie. Dopóki holding nie rozliczy do końca 2015 r. każdej złotówki, którą wyda na spalarnię, będzie istniała groźba odebrania dotacji. Prezydent Majchrowski musi więc nadal korzystać ze stołu konsultacyjnego dla mieszkańców. Do samego końca będą oni mieli prawo zaskarżyć prowadzenie inwestycji. Wystarczy, że odkryją jakiekolwiek nieprawidłowości. Aby uniknąć niespodzianki, prezydent zgodnie ze złożoną obietnicą powinien powołać ciało nadzorujące budowę złożone z ekspertów i mieszkańców.

Docelowo spalarnia ma utylizować w dwóch piecach 220 tys. ton odpadów rocznie. Moc jej generatorów energii elektrycznej ma wynosić 8 MW rocznie, co przekłada się - jak prezentował holding - na roczne zużycie prądu przez krakowskie tramwaje. Spalarnia wyprodukuje też ciepłą wodę, która będzie w stanie ogrzać co dziesiąte krakowskie mieszkanie.

Gdzie jeszcze spalarnie?

Kilka lat temu o pieniądze na budowę spalarni śmieci ubiegało się 11 polskich miast. Ponad rok temu okazało się, że tylko niektóre z nich zdążą przygotować wszystkie niezbędne dokumenty (inwestycje trzeba rozliczyć przed 2015 r. - tego wymaga Unia Europejska).

*Obecnie realne szanse na budowę spalarni mają już tylko Kraków, Bydgoszcz z Toruniem (też podpisały umowę na dotację) oraz potencjalnie Szczecin.

* Śląsk, Gdańsk czy Poznań przygotowują się do walki o dotacje w latach 2013-2020.

* Warszawa całkowicie zrezygnowała ze starań o unijne pieniądze i szuka prywatnego inwestora.

* Olsztyn zrezygnował z budowy spalarni, bo okazało się, że produkuje wraz z okolicznymi gminami zbyt mało śmieci, by taka inwestycja była opłacalna. Stolica Warmii nie zrezygnowała jednak z dotacji. Za mniejsze pieniądze chce zbudować zakład produkujący ze śmieci paliwo alternatywne. W przyszłości chce je wykorzystywać w miejskiej elektrociepłowni.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu