Odrabia za uczniów zadania - straci dotację z UE?

Dominika Wantuch, Olga Szpunar
20.05.2011 , aktualizacja: 20.05.2011 11:30
A A A Drukuj
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chce wyjaśnień w sprawie serwisu Korker.pl. To odrabiający za uczniów lekcje portal, któremu Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego przyznała unijną dotację.
Diana Drozda
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Diana Drozda
Przemysław Jóźwik, 28-letni korepetytor Korkera: - O co ten szum? Portal przynosi więcej pożytku niż szkody. Miałem praktyki w gimnazjum i gdy zadawałem zadania, dostawałem wiele identycznych prac. Nieważne, że są niesamodzielne, ale to, że dziecko poświęciło czas na przepisanie, co oznaczało, że jest sumienne. Cenię ludzi, którzy umieją tak zakombinować, by dojść do celu.

Cel to rozwiązanie zadania domowego. "Sprytnym" narzędziem ma być serwis Korker.pl (przeczytaj o nim: Unia nawet lekcje za uczniów odrabia). Na stronie uczeń wpisuje zadanie domowe i pod wskazany numer wysyła SMS-a (za 1,23 zł). Zadanie odrabia jeden z zalogowanych na stronie korepetytorów. Wczoraj było ich 15, dziś już 80. Nie dostają pieniędzy, ale mogą się zareklamować (uczniowie mogą prowadzić ich ranking). Prócz zadania korepetytor wysyła dziecku informacje, jak należało je rozwiązać.

Taki pomysł na biznes miała Diana Drozda. Na rozkręcenie go dostała pieniądze z UE. Bezpośrednio przyznała je Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego w konkursie "Małopolski biznesmen".

Nauczyciele są oburzeni. Podobnie część rodziców. Nie mogli uwierzyć, że Unia dopłaca za odrabianie prac.

Po artykule "Gazety" sprawą zajęło się Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. - Zwrócimy się o wyjaśnienia do władz województwa małopolskiego, które nadzorują wdrażanie unijnego programu w Małopolsce. Zdumiewające, że komisja konkursowa w SARR wyłoniła tak dwuznaczne przedsięwzięcie. Trudno zaakceptować, że instytucja, która ma doradzać i weryfikuje pomysły osób chcących rozpocząć działalność gospodarczą, w oczywisty sposób pomija w projekcie etykę w prowadzeniu biznesu - mówi Piotr Popa, zastępca dyrektora biura ministra w MRR.

Sprawą zajął się małopolski urząd marszałkowski. Skontroluje Sądecką Agencję Rozwoju Regionalnego. - Jeśli okaże się, że działalność portalu nie odpowiada temu, co było w biznesplanie, to jego założycielka będzie musiała zwrócić dotację - mówi Magdalena Kobos, dyrektor kancelarii zarządu urzędu marszałkowskiego.

Jeśli to SARR niewłaściwe rozstrzygnął konkurs, może odpowiedzieć finansowo. Z przekazanych przez agencję informacji wynika, że Drozda lakonicznie określiła faktyczny cel działalności, czyli rozwiązywanie za uczniów zadań domowych. We wniosku napisała, że portal będzie dawał m.in. "możliwość zamieszczania przez ucznia pytania, prośby o wytłumaczenie zadania lub napisanie krótkiej odpowiedzi dotyczącej wybranego zagadnienia".

Przeczytaj także: Unia nawet lekcje za uczniów odrabia



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu