W Muzeum Galicja wspominali Jana Karskiego
27.06.2011
, aktualizacja: 26.06.2011 21:37
To od niego Zachód dowiedział się o Holocauście, został także honorowym obywatelem Izraela, a Yad Vashem nominował go do pokojowej Nagrody Nobla. Wczoraj w Muzeum Galicja odbyło się seminarium poświęcone legendarnemu kurierowi polskiego podziemia.
ZOBACZ TAKŻE
- Sprawiedliwi: opowieści o prawdziwym bohaterstwie (26-06-11, 21:00)
- Pamiątki z Auschwitz w bagażu pary z Izraela (25-06-11, 12:36)
- Podczas uroczystości pogrzebowych Karskiego w waszyngtońskiej katedrze na ambonę wyszedł rabin, który odmówił za niego kadisz, czyli żydowską modlitwę za zmarłych. Doskonale znało ją wiele osób, które przyszły pożegnać polskiego bohatera. Czy może być piękniejszy gest wobec katolika, który przez całe życie poświęcał się pomocy innym? - pytał podczas panelu prof. Aleksander Skotnicki, który Jana Karskiego poznał podczas stypendium w USA.
Zdaniem prof. Andrzeja Żbikowskiego, autora biografii Karskiego, jego życie to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego. - Był jedynym świadkiem wojny w Europie Wschodniej, z którym rozmawiał prezydent Franklin Delano Roosevelt. Dzięki jego pomocy udało się uratować kilka tysięcy Żydów. Jan Karski jest doskonałym dowodem na to, że w czasie wojny Polska nie była jedynie krajem szmalcowników i ludzi obojętnych na cudzy los - uważa prof. Żbikowski.
Polskim ambasadorem na świecie nazwała Karskiego Ewa Wierzyńska z Muzeum Historii Polski kierująca programem "Jan Karski - Niedokończona Misja". - Mimo swoich wielkich zasług pozostał bardzo skromnym człowiekiem. Wciąż umniejszał swoją rolę, twierdząc, że był jedynie posłańcem złych wiadomości. W życiu towarzyszyło mu jednak przekonanie, że jedna osoba może zmienić bieg historii - podkreśla Wierzyńska.
Po dyskusji wyświetlono film "Raport Karskiego" Claude'a Lanzmanna opowiadający o spotkaniu polskiego kuriera z prezydentem Rooseveltem.
Zdaniem prof. Andrzeja Żbikowskiego, autora biografii Karskiego, jego życie to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego. - Był jedynym świadkiem wojny w Europie Wschodniej, z którym rozmawiał prezydent Franklin Delano Roosevelt. Dzięki jego pomocy udało się uratować kilka tysięcy Żydów. Jan Karski jest doskonałym dowodem na to, że w czasie wojny Polska nie była jedynie krajem szmalcowników i ludzi obojętnych na cudzy los - uważa prof. Żbikowski.
Polskim ambasadorem na świecie nazwała Karskiego Ewa Wierzyńska z Muzeum Historii Polski kierująca programem "Jan Karski - Niedokończona Misja". - Mimo swoich wielkich zasług pozostał bardzo skromnym człowiekiem. Wciąż umniejszał swoją rolę, twierdząc, że był jedynie posłańcem złych wiadomości. W życiu towarzyszyło mu jednak przekonanie, że jedna osoba może zmienić bieg historii - podkreśla Wierzyńska.
Po dyskusji wyświetlono film "Raport Karskiego" Claude'a Lanzmanna opowiadający o spotkaniu polskiego kuriera z prezydentem Rooseveltem.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




