Cmentarz Salwatorski
29.10.2007
, aktualizacja: 29.10.2007 17:05
Cmentarz Salwatorski (w XIX w. zwany Zwierzynieckim) to, po Rakowicach, najbardziej znana nekropolia Krakowa, miejsce spoczynku wielu uczonych, artystów i ludzi pióra o ogólnopolskiej sławie. Utworzony w 1865 r., początkowo miał charakter niewielkiego cmentarza parafialnego, służącego mieszkańcom przedmieścia Zwierzyniec, Półwsia i okolicznych wsi: Przegorzał, Chełmu, Zakamycza, Bielan i Olszanicy.

Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec najmłodszego syna Adama Mickiewicza

Fot. Michal Lepecki / AG
Stara kaplica cmentarna - Salwator

Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Tradycja obchodów Święta Zmarłych jest niemal tak stara, jak ludzkość

Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Andrzeja Wróblewskiego

Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Eugeniusza Romera

Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec rodziny Gołubiewów

Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Juliusza Osterwy

Fot. Michal Lepecki / AG Fot. Mi
Grób Róży Rostworowskiej

Fot. Michal Lepecki / AG
Grób Marka Rostworowskiego
RAPORTY
Zobacz plan cmentarza Salwatorskiego
W 1889 r. wzbogacił się o neogotycką kaplicę pod wezwaniem św. Józefa, w której kryptach przewidziano obszerne miejsce spoczynku sióstr norbertanek.
Postępujący rozwój urbanistyczny Krakowa i rozszerzenie jego granic za prezydentury Juliusza Lea sprawiły, że te właśnie okolice, malowniczo położone wzdłuż drogi na kopiec Kościuszki, stały się popularne wśród Krakowian. W nowo wzniesionym osiedlu przy ulicach Anczyca i Gontyny zamieszkało wiele znanych osób - między nimi zaś wybitny dramaturg uważany za następcę Stanisława Wyspiańskiego, Karol Hubert Rostworowski. Zmarł w 1938 r., zgodnie ze swym wyraźnym życzeniem pochowany został właśnie na cmentarzu Salwatorskim, nie zaś w Grobach Zasłużonych na Skałce, co proponowały władze miasta. Ta okoliczność, w połączeniu z pięknym położeniem, sprawiły, że ów skromny w XIX w. cmentarz przedmieścia Zwierzyniec, po stu latach stał się nekropolią bardzo wielu znanych i zasłużonych osób. Po wojnie ostał się też pod zarządem parafii, mimo starań władz o przejęcie nekropolii. Jako parafialny długo też nie mógł być rozszerzony, nastąpiło to dopiero w 1999 r.
Nasz spacer poprowadzi nas do 25 grobów, jednak z żalem, dokonując trudnego wyboru na potrzeby niniejszej trasy, ominąć wypadało niezwykłe osobowości, ich dokonania i losy.
Wyruszymy spod klasztoru norbertanek. Ulicą św. Bronisławy dochodzimy do kościółka Najświętszego Salwatora i otaczającego go cmentarza, służącego tutejszym parafianom od XII do XIX w. Tu warto zwrócić uwagę na tablicę upamiętniającą Władysława Ludwika Anczyca, autora wielu popularnych sztuk (w tym Kościuszki pod Racławicami). W testamencie prosił, by tu właśnie go pochowano, jednak testament ów otwarto już po uroczystym pogrzebie na Rakowicach. Mijamy również drewnianą kaplicę św. Małgorzaty, jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej architektury Krakowa. Wokół kaplicy chowano parafian, zmarłych podczas epidemii, ostatnie z tych pochówków odbywały się w XVIII w.
1.
Po przekroczeniu bramy cmentarza widzimy po lewej stronie niewielką kapliczkę z figurą Matki Bożej. Tuż za nią znajduje się grób, którego raczej spodziewalibyśmy się na jednym z paryskich cmentarzy. Spoczywa tu bowiem najmłodszy syn Adama Mickiewicza, Józef Rafał Teofil Mickiewicz (1850-1938), pianista, pedagog i działacz społeczny, wraz z bratem Władysławem pracujący też w Bibliotece Polskiej i przy katalogowaniu zbiorów ojca. Był człowiekiem skromnym, lubiącym towarzystwo muzyków, wielokrotnie akompaniował sławnej pieśniarce, Yvette Guilbert. Spoczywa tu też jego córka Herminia (1909-1972), nauczycielka języka angielskiego oraz jej mąż Kazimierz Krzyżak (1897-1985), inżynier agronom, podpułkownik AK, kawaler Virtuti Militari. Józef Mickiewicz pierwotnie pochowany był na podparyskim cmentarzu Ivry, a w styczniu 1979 r. ciało jego oraz Herminii przeniesiono z Francji na cmentarz Salwatorski.
2.
Skręcamy w drugą alejkę po lewej, by zatrzymać się przy jednym z najstarszych nagrobków. Płaczka ze zgaszoną, obróconą ku dołowi pochodnią, wsparta o kolumnę, upamiętnia Ludwika Hahorkiewicza (1875-1900), asesora magistratu. Smutna, zadumana panna wymaga obecnie interwencji konserwatora, bo czas i warunki atmosferyczne mocno podniszczyły piękną piaskowcową rzeźbę.
3.
W pobliżu spoczywa Stanisław Pigoń (1885-1968). Prosta granitowa płyta z ostro ciętą, lapidarną inskrypcją, upamiętnia uczonego pochodzącego ze wsi Kombornia, gdzie urodził się w biednej rodzinie. Zamiłowanie do czytania zaszczepiła w nim matka, a pragnienie zdobycia wiedzy zaprowadziło go, mimo trudności, na katedrę historii literatury UJ, do godności rektora uczelni oraz wielu innych honorowych członkostw, odznaczeń i dyplomów. Główny wysiłek badawczy poświęcił epoce romantyzmu i Adamowi Mickiewiczowi, stając się najwybitniejszym znawcą jego twórczości. Wspomnieniom z dzieciństwa i młodości poświęcił książkę Z Komborni w świat. Kazanie w trakcie pogrzebu wygłosił zaś w kościele św. Anny jeden z uczniów Pigonia - kardynał Karol Wojtyła.
Powracamy na aleję główną. Po prawej mijamy grób rzeźbiarza Karola Hukana z interesującym medalionem jego autorstwa. Przy najbliższym skrzyżowaniu alejek po prawej stronie widnieje ufundowany przez Solidarność krzyż, poświęcony ofiarom komunizmu. Po przeciwnej stronie alei zatrzymamy się przy grobie rodziny Machayów.
4.
Spośród wielu zasłużonych członków tej rodziny przypomnijmy trzy postacie: ks. Ferdynanda Machay'a (1889-1967) działacza społecznego i narodowego, wielkiego miłośnika rodzinnej Orawy, senatora RP w latach 1938-39, publicystę i wydawcę, a po wojnie - archiprezbitera kościoła Mariackiego w Krakowie. Podczas okupacji szczególnie wsławił się działalnością charytatywną, opieką nad niemającymi pracy uczonymi i twórcami, później zaś - wysiedlonymi mieszkańcami Warszawy. Inskrypcja nagrobna głosi, że "Przeszedł przez życie, dobrze czyniąc". Jego siostrą była Józefa Mikowa (1897-1942), również działaczka społeczna na Spiszu i Orawie: to dzięki ich wspólnej pracy w 1920 r. kilkadziesiąt tamtejszych wsi znalazło się w granicach Polski. Podczas okupacji hitlerowskiej Mikowa była generalnym kwatermistrzem Obszaru Południowego Związku Walki Zbrojnej; uwięziona przez Niemców (na Montelupich, później w osławionym "Palace" w Zakopanem), torturowana - nie zdradziła nikogo. Zginęła w więzieniu, uśmiercona zastrzykiem fenolu. Na grobie Machayów widzimy rzeźbę orła - nie heraldycznego, ale jakby czujnego, szykującego się do lotu. Obok spoczywa ich bratanek, również Ferdynand Machay (1914-1940) zamordowany przez Niemców w Wiśniczu, dziś - Sługa Boży.
5.
Idąc w dół, na wysokości grobowca Stupnickich i Konopków skręcamy w małą, ledwie widoczną dróżkę po prawej stronie. Jeżeli przy grobie kapitana Zbigniewa Setkowicza skręcimy w lewo, w głębi kwatery odnajdziemy pełne zielone granitowe obramienie i wznoszącą się nad nim płytę. Napisy upamiętniają wybitną artystkę Marię Jaremę-Filipowiczową (1908-1958), jej siostrę Bronisławę Jaremę (1908-1959), inżyniera mechanika oraz pisarza Kornela Filipowicza (1913-1990). Maria Jarema, współzałożycielka Grupy Krakowskiej, współpracownica Teatru Cricot, autorka dekoracji i kostiumów oraz scenografii, była też utalentowaną malarką i rzeźbiarką, podczas okupacji zaangażowaną w podziemną działalność konspiracyjną.
6.
Powracamy na ową wąską dróżkę, by na wysokości grobu rodziny Brózdów skręcić w prawo. Szósty z kolei grób to miejsce spoczynku Wiesława Dymnego (1936-1978), pisarza, malarza, rysownika, niezwykle uzdolnionego aktora i współtwórcę Piwnicy pod Baranami; dodajmy - współautora filmowych scenariuszy i autora piosenek, w tym Czarnych aniołów, śpiewanych przez Ewę Demarczyk.
7.
W pobliżu zatrzymamy się przy grobie Antoniego Kępińskiego (1918-1972), psychiatry, autora licznych prac naukowych, inicjatora badań więźniów obozów koncentracyjnych. Współredagowane przezeń tomy "Przeglądu Lekarskiego" poświęcone Oświęcimowi nominowane były w 1993 r. do Pokojowej Nagrody Nobla. Książki Kępińskiego - Schizofrenia, Melancholia, Rytm życia - były wydarzeniami zarówno w świecie fachowców, jak i zwykłych czytelników. Dodajmy, że podczas wojny służył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i przez trzy lata był więźniem obozu koncentracyjnego Miranda w Hiszpanii.
W 1889 r. wzbogacił się o neogotycką kaplicę pod wezwaniem św. Józefa, w której kryptach przewidziano obszerne miejsce spoczynku sióstr norbertanek.
Postępujący rozwój urbanistyczny Krakowa i rozszerzenie jego granic za prezydentury Juliusza Lea sprawiły, że te właśnie okolice, malowniczo położone wzdłuż drogi na kopiec Kościuszki, stały się popularne wśród Krakowian. W nowo wzniesionym osiedlu przy ulicach Anczyca i Gontyny zamieszkało wiele znanych osób - między nimi zaś wybitny dramaturg uważany za następcę Stanisława Wyspiańskiego, Karol Hubert Rostworowski. Zmarł w 1938 r., zgodnie ze swym wyraźnym życzeniem pochowany został właśnie na cmentarzu Salwatorskim, nie zaś w Grobach Zasłużonych na Skałce, co proponowały władze miasta. Ta okoliczność, w połączeniu z pięknym położeniem, sprawiły, że ów skromny w XIX w. cmentarz przedmieścia Zwierzyniec, po stu latach stał się nekropolią bardzo wielu znanych i zasłużonych osób. Po wojnie ostał się też pod zarządem parafii, mimo starań władz o przejęcie nekropolii. Jako parafialny długo też nie mógł być rozszerzony, nastąpiło to dopiero w 1999 r.
Nasz spacer poprowadzi nas do 25 grobów, jednak z żalem, dokonując trudnego wyboru na potrzeby niniejszej trasy, ominąć wypadało niezwykłe osobowości, ich dokonania i losy.
Wyruszymy spod klasztoru norbertanek. Ulicą św. Bronisławy dochodzimy do kościółka Najświętszego Salwatora i otaczającego go cmentarza, służącego tutejszym parafianom od XII do XIX w. Tu warto zwrócić uwagę na tablicę upamiętniającą Władysława Ludwika Anczyca, autora wielu popularnych sztuk (w tym Kościuszki pod Racławicami). W testamencie prosił, by tu właśnie go pochowano, jednak testament ów otwarto już po uroczystym pogrzebie na Rakowicach. Mijamy również drewnianą kaplicę św. Małgorzaty, jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej architektury Krakowa. Wokół kaplicy chowano parafian, zmarłych podczas epidemii, ostatnie z tych pochówków odbywały się w XVIII w.
1.
Po przekroczeniu bramy cmentarza widzimy po lewej stronie niewielką kapliczkę z figurą Matki Bożej. Tuż za nią znajduje się grób, którego raczej spodziewalibyśmy się na jednym z paryskich cmentarzy. Spoczywa tu bowiem najmłodszy syn Adama Mickiewicza, Józef Rafał Teofil Mickiewicz (1850-1938), pianista, pedagog i działacz społeczny, wraz z bratem Władysławem pracujący też w Bibliotece Polskiej i przy katalogowaniu zbiorów ojca. Był człowiekiem skromnym, lubiącym towarzystwo muzyków, wielokrotnie akompaniował sławnej pieśniarce, Yvette Guilbert. Spoczywa tu też jego córka Herminia (1909-1972), nauczycielka języka angielskiego oraz jej mąż Kazimierz Krzyżak (1897-1985), inżynier agronom, podpułkownik AK, kawaler Virtuti Militari. Józef Mickiewicz pierwotnie pochowany był na podparyskim cmentarzu Ivry, a w styczniu 1979 r. ciało jego oraz Herminii przeniesiono z Francji na cmentarz Salwatorski.
2.
Skręcamy w drugą alejkę po lewej, by zatrzymać się przy jednym z najstarszych nagrobków. Płaczka ze zgaszoną, obróconą ku dołowi pochodnią, wsparta o kolumnę, upamiętnia Ludwika Hahorkiewicza (1875-1900), asesora magistratu. Smutna, zadumana panna wymaga obecnie interwencji konserwatora, bo czas i warunki atmosferyczne mocno podniszczyły piękną piaskowcową rzeźbę.
3.
W pobliżu spoczywa Stanisław Pigoń (1885-1968). Prosta granitowa płyta z ostro ciętą, lapidarną inskrypcją, upamiętnia uczonego pochodzącego ze wsi Kombornia, gdzie urodził się w biednej rodzinie. Zamiłowanie do czytania zaszczepiła w nim matka, a pragnienie zdobycia wiedzy zaprowadziło go, mimo trudności, na katedrę historii literatury UJ, do godności rektora uczelni oraz wielu innych honorowych członkostw, odznaczeń i dyplomów. Główny wysiłek badawczy poświęcił epoce romantyzmu i Adamowi Mickiewiczowi, stając się najwybitniejszym znawcą jego twórczości. Wspomnieniom z dzieciństwa i młodości poświęcił książkę Z Komborni w świat. Kazanie w trakcie pogrzebu wygłosił zaś w kościele św. Anny jeden z uczniów Pigonia - kardynał Karol Wojtyła.
Powracamy na aleję główną. Po prawej mijamy grób rzeźbiarza Karola Hukana z interesującym medalionem jego autorstwa. Przy najbliższym skrzyżowaniu alejek po prawej stronie widnieje ufundowany przez Solidarność krzyż, poświęcony ofiarom komunizmu. Po przeciwnej stronie alei zatrzymamy się przy grobie rodziny Machayów.
4.
Spośród wielu zasłużonych członków tej rodziny przypomnijmy trzy postacie: ks. Ferdynanda Machay'a (1889-1967) działacza społecznego i narodowego, wielkiego miłośnika rodzinnej Orawy, senatora RP w latach 1938-39, publicystę i wydawcę, a po wojnie - archiprezbitera kościoła Mariackiego w Krakowie. Podczas okupacji szczególnie wsławił się działalnością charytatywną, opieką nad niemającymi pracy uczonymi i twórcami, później zaś - wysiedlonymi mieszkańcami Warszawy. Inskrypcja nagrobna głosi, że "Przeszedł przez życie, dobrze czyniąc". Jego siostrą była Józefa Mikowa (1897-1942), również działaczka społeczna na Spiszu i Orawie: to dzięki ich wspólnej pracy w 1920 r. kilkadziesiąt tamtejszych wsi znalazło się w granicach Polski. Podczas okupacji hitlerowskiej Mikowa była generalnym kwatermistrzem Obszaru Południowego Związku Walki Zbrojnej; uwięziona przez Niemców (na Montelupich, później w osławionym "Palace" w Zakopanem), torturowana - nie zdradziła nikogo. Zginęła w więzieniu, uśmiercona zastrzykiem fenolu. Na grobie Machayów widzimy rzeźbę orła - nie heraldycznego, ale jakby czujnego, szykującego się do lotu. Obok spoczywa ich bratanek, również Ferdynand Machay (1914-1940) zamordowany przez Niemców w Wiśniczu, dziś - Sługa Boży.
5.
Idąc w dół, na wysokości grobowca Stupnickich i Konopków skręcamy w małą, ledwie widoczną dróżkę po prawej stronie. Jeżeli przy grobie kapitana Zbigniewa Setkowicza skręcimy w lewo, w głębi kwatery odnajdziemy pełne zielone granitowe obramienie i wznoszącą się nad nim płytę. Napisy upamiętniają wybitną artystkę Marię Jaremę-Filipowiczową (1908-1958), jej siostrę Bronisławę Jaremę (1908-1959), inżyniera mechanika oraz pisarza Kornela Filipowicza (1913-1990). Maria Jarema, współzałożycielka Grupy Krakowskiej, współpracownica Teatru Cricot, autorka dekoracji i kostiumów oraz scenografii, była też utalentowaną malarką i rzeźbiarką, podczas okupacji zaangażowaną w podziemną działalność konspiracyjną.
6.
Powracamy na ową wąską dróżkę, by na wysokości grobu rodziny Brózdów skręcić w prawo. Szósty z kolei grób to miejsce spoczynku Wiesława Dymnego (1936-1978), pisarza, malarza, rysownika, niezwykle uzdolnionego aktora i współtwórcę Piwnicy pod Baranami; dodajmy - współautora filmowych scenariuszy i autora piosenek, w tym Czarnych aniołów, śpiewanych przez Ewę Demarczyk.
7.
W pobliżu zatrzymamy się przy grobie Antoniego Kępińskiego (1918-1972), psychiatry, autora licznych prac naukowych, inicjatora badań więźniów obozów koncentracyjnych. Współredagowane przezeń tomy "Przeglądu Lekarskiego" poświęcone Oświęcimowi nominowane były w 1993 r. do Pokojowej Nagrody Nobla. Książki Kępińskiego - Schizofrenia, Melancholia, Rytm życia - były wydarzeniami zarówno w świecie fachowców, jak i zwykłych czytelników. Dodajmy, że podczas wojny służył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i przez trzy lata był więźniem obozu koncentracyjnego Miranda w Hiszpanii.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć