Cmentarz wojskowy przy ul. Prandoty

Karolina Grodziska
29.10.2007 , aktualizacja: 29.10.2007 17:04
A A A Drukuj
Grób Wacława Taranczewskiego Fot. Michal Lepecki / AG Grób Wacława Taranczewskiego
To ciekawe, że przez długi czas Kraków - siedziba silnego garnizonu austriackiego w XIX w., znana Twierdza Kraków - nie posiadał odrębnego cmentarza wojskowego. Dopiero wybuch I wojny światowej i błyskawicznie rosnąca liczba grobów żołnierskich, wypełniających coraz bardziej ciasną nekropolię Rakowicką, zmusiła władze miasta i dowództwo wojskowe do działania.
Pomnik Jana Pawła II
Fot.Tomasz Wiech / AG
Pomnik Jana Pawła II
Kwatera brytyjska
Fot. Michal Lepecki / AG
Kwatera brytyjska
Cmentarz wojskowy przy ul. Prandoty
Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Cmentarz wojskowy przy ul. Prandoty
Fragment pomnika Powstańców Śląskich i Wielkopolskich
Fot. Michal Lepecki / AG
Fragment pomnika Powstańców Śląskich i Wielkopolskich
Pomnik Krakowskich Orląt
Fot. Michal Lepecki / AG
Pomnik Krakowskich Orląt
Pomnik żołnierzy Armii Kraków
Fot. Michal Lepecki / AG
Pomnik żołnierzy Armii Kraków

Fot. Michal Lepecki / AG Grób rodziców Papieża Jana Pawła II
Fot. Michal Lepecki / AG
Grób rodziców Papieża Jana Pawła II
Zobacz plan cmentarza wojskowego

Nie były to jednak działania szybkie, a raczej przeciągające się spory kompetencyjne. Dopiero w 1920 r., już w wolnej Polsce, na terenie dawnego placu ćwiczeń saperów utworzono niewielki cmentarz wojskowy o kształcie prostokąta podzielonego na 10 kwater. Pierwszymi chowanymi tu osobami byli zmarli w wyniku ran lub chorób żołnierze i oficerowie Wojska Polskiego i członkowie ich rodzin. Kolejne rozdziały historii tej nekropolii dopisała II wojna światowa.

Cmentarz ten stanowi ogromnie ważną lekcję historii Polski, nie tylko historii wojskowości i wojen, lecz również traumatycznych przeżyć narodów Europy w wieku XX. Uczy historii i pokory wobec splątanych losów, zmusza do refleksji, nakazuje pamięć - ale i przebaczenie dla wrogów, którzy w wyniku działań wojennych zginęli i zostali pochowani z dala od swych ziem ojczystych.

Nasz spacer będzie ograniczony do najstarszej części nekropolii, choć nie ulega wątpliwości, że ten liczący obecnie 87 lat cmentarz wart jest kilkugodzinnego zwiedzania.

1.

Przy bramie głównej wita nas pomnik Jana Pawła II autorstwa Czesława Dźwigaja. Za życia Ojca Świętego był to prostokątny postument z czerwonawego marmuru, na którym wyryto daty kolejnych odwiedzin papieskich u grobu rodziców i brata - najbardziej refleksyjnych i prywatnych chwil w czasie kolejnych pielgrzymek do Ojczyzny. Taką chwilę głębokiej modlitwy u grobu najbliższych miał - w intencji autora - przedstawiać ten właśnie pomnik, otoczony zawsze płonącymi zniczami i mnóstwem kwiatów.

2.

Od pomnika Jana Pawła II skręcamy w lewo, idąc wzdłuż ulicy Prandoty, tak by stanąć przed jednym z najlepszych pomników, jakie wzniesiono w Krakowie w XX wieku. Słusznie, że znalazł się on na cmentarzu - upamiętnia bowiem żołnierzy Armii Kraków tu pochowanych - jednak wręcz żal, że to wybitne dzieło Piotra Chwastarza, Henryka Olszówki i Grzegorza Kawczyńskiego nie może być oglądane z lepszej perspektywy. Pomnik odsłonięto w 1990 r., trzy lata później złożono przy nim 52 urny z ziemią z pól bitewnych Armii Kraków oraz z Katynia, Ostaszkowa i Miednoje.

Przechodzimy pomiędzy kwaterami żołnierzy Armii Kraków, a następnie mijamy dwie kwatery żołnierzy niemieckich upamiętnionych w 1992 r. prostymi kamiennymi krzyżami. Gdy dojdziemy do kwater 1 i 2, przyjdzie nam cofnąć się w czas znacznie odleglejszy.

3.

Na jednolitych, mocno już zniszczonych nagrobkach odnajdujemy nazwiska kilkunastu uczestników powstania styczniowego, zmarłych w latach 1923-1932. W wolnej Polsce 21 I 1919 r., w 56. rocznicę wybuchu powstania, otrzymali rozkazem Marszałka Piłsudskiego - wielkiego miłośnika legendy zrywu powstańczego z 1863 r. - honorowy tytuł poruczników-weteranów WP i prawo noszenia galowego munduru. Byli też wymieniani w "Rocznikach Oficerskich": w 1928 r. żyło ich jeszcze 1350, w 1932 - już tylko 387. W swych galowych mundurach, przy orderach, uświetniali uroczystości państwowe i zapraszani byli do szkół. Nic dziwnego, że 17 z nich otrzymało też groby w kwaterach 1 i 3 przy alejach nowo utworzonego cmentarza wojskowego w Krakowie.

4.

Z epoką zaborów wiąże się też prosta płyta nagrobna w kwaterze 2, rząd 10, grób 2. Nepomucena Piasecka (1860-1950), żona murarza z Wrześni, nie była ani uczestniczką powstania, ani wojskowym. Była natomiast matką pięciorga dzieci, uczestniczących w 1901 r. w strajku szkolnym we Wrześni, i to w ich obronie rzuciła się na uzbrojonych pruskich żandarmów. Uwięziona, po licznych interwencjach zwolniona za kaucją, na "lewych papierach" przedostała się do zaboru austriackiego, gdzie zamieszkała z rodziną we Lwowie. Ostatnie lata upłynęły jej w Krakowie. Jej niebanalna sylwetka wciąż czeka na swego autora.

5.

Dzieci strajkujące we Wrześni, Orlęta Lwowskie walczące w listopadzie 1918 r. w obronie rodzinnego miasta, a po latach - najmłodsi uczestnicy Powstania Warszawskiego. W długiej historii polskich zrywów niepodległościowych wiele, zbyt wiele takich właśnie biografii. Krakowską młodzież, poległą w latach 1914-1920 upamiętnia pomnik wystawiony w 1926 r. i nazywany wówczas (choć nazwa ta nie zakotwiczyła się na dłużej) Pomnikiem Krakowskich Orląt. Ten pomnik dedykowany był młodzieży szkół średnich Kuratorium Okręgu Krakowskiego, na tablicach wymieniono zatem uczniów wielu gimnazjów i seminariów nauczycielskich w samym Krakowie, ale i w Białej, Chrzanowie, Gorlicach, Częstochowie, Jaśle, Miechowie, Kielcach, Olkuszu, Ostrowcu, Radomiu, Sosnowcu, Solcu, Starym Sączu, Sandomierzu, Myślenicach, Zawierciu, Nowym Targu, Tarnowie i Wieliczce.

6.

Nie możemy też przejść obojętnie obok sąsiedniego, skromnego nagrobka gruzińskiego żołnierza Niko Agniaszwilego (1901-1928), podporucznika 4. Pułku Strzelców Podhalańskich WP. Niewiele wiadomo o jego losach, jednak myśląc o nim, myślimy o tak wielu narodach, których historyczny rozwój i prawa do suwerenności padły pod naporem mocarstwowej polityki komunistycznego państwa radzieckiego, a wcześniej - Rosji. Podobnie doświadczeni, ze zrozumieniem czytamy inskrypcję, która w 1928 r. prosiła: "Boże, zwróć wolność Gruzji!".

Ta sama alejka prowadzi nas dalej pomiędzy kwatery 5-6. Dochodzimy do najczęściej odwiedzanego, otoczonego przez krakowian szczególną opieką grobu.

7.

Grób rodziców i brata Ojca Świętego Jana Pawła II. Jako pierwszy spoczął tu Edmund Wojtyła (1906-1932), absolwent UJ, dr nauk medycznych, sekundariusz szpitala miejskiego w Bielsku-Białej, przedwcześnie zmarły w wyniku zarażenia się szkarlatyną. W 1934 r. przeniesiono tu ciało Emilii z Kaczorowskich Wojtyłowej (1884-1929), wcześniej pochowanej na starej części cmentarza Rakowickiego, a w 1941 r. spoczął tu Karol Wojtyła (1879-1941), oficer armii austriackiej, uczestnik I wojny światowej, od 1918 r. w WP. Dziesięć lat później, w 1928 r., przeszedł w stan spoczynku w randze kapitana. Kw. 6 wschodnia.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów