Cmentarz Rakowicki

Karolina Grodziska
29.10.2007 , aktualizacja: 29.10.2007 17:03
A A A Drukuj
Władze miasta uważają, że inwestycja wychodzi naprzeciw potrzebom mieszkańców Krakowa, bo miejsc pochówku w mieście coraz mniej. Na zdjęciu cmentarz Rakowicki w Krakowie Fot. Tomasz Wiech / AG Władze miasta uważają, że inwestycja wychodzi naprzeciw potrzebom mieszkańców Krakowa, bo miejsc pochówku w mieście coraz mniej. Na zdjęciu cmentarz Rakowicki w Krakowie
Założony jako główna nekropolia Krakowa, zastępująca śródmiejskie cmentarze przykościelne, czynny był od połowy stycznia 1803 r. Jego początkowy obszar ok. 5,6 ha dzięki kilkukrotnym powiększeniom w XIX i XX w. oraz utworzeniu w 1920 r. cmentarza wojskowego wzrósł do ponad 42 ha obecnie.
Grobowiec Jana Matejki
Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Jana Matejki
Fragment kutej metalowej bramy wejściowej
Fot. Michal Lepecki / AG
Fragment kutej metalowej bramy wejściowej
Detal z bramy wejściowej
Fot. Michal Lepecki / AG
Detal z bramy wejściowej
Grobowiec rodziny Wolskich
Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec rodziny Wolskich
Grobowiec Heleny Modrzejewskiej
Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Heleny Modrzejewskiej
Pomnik żołnierzy Legionów
Fot. Michal Lepecki / AG
Pomnik żołnierzy Legionów
Grobowiec Lucjana Rydla i jego żony Jadwigi z Mikołajczyków Rydlowej
Fot. Michal Lepecki / AG
Grobowiec Lucjana Rydla i jego żony Jadwigi z Mikołajczyków Rydlowej
Grób Piotra Skrzyneckiego
Fot. Michal Lepecki / AG
Grób Piotra Skrzyneckiego
Zobacz plan Cmentarza Rakowickiego

Najstarsza część cmentarza otrzymała charakterystyczny plan bramy - symbol przejścia od doczesności do wieczności, W centralnym punkcie tego właśnie założenia wzniesiono w latach 1861-62 r. kaplicę p.w. Zmartwychwstania Chrystusa Pana, ufundowaną, a później ofiarowaną miastu przez rodzinę bankierów krakowskich - Ludwika i Annę Helclów.

W okresie rozbiorów cmentarz stał się ważnym elementem zachowania narodowej świadomości jako niepoddająca się cenzurze lekcja historii, świadectwo patriotyzmu, miejsce narodowych symboli i pomników, które nie mogłyby stanąć gdzie indziej. Długi ciąg patriotycznych demonstracji zainicjował tłumny, odbywający się w całkowitym milczeniu pogrzeb ofiar bombardowania Krakowa przez austriacką artylerię z Wawelu i walk ulicznych w 1848 r. Kolejne pogrzeby: uczestników powstania styczniowego, ofiar wybuchu tajnej prochowni, weteranów powstań, zesłańców, sybiraków, działaczy niepodległościowych, wybitnych uczonych, twórców, poetów, wielkich prezydentów Krakowa i działaczy społecznych pogłębiały poczucie narodowej tożsamości. Historia dopisała tu kolejne rozdziały w latach I i II wojny światowej.

Obecnie cmentarz Rakowicki z pewnym wysiłkiem godzi funkcję zabytku (wpisany do rejestru w 1976 r.) i wspaniałego muzeum pod gołym niebem z funkcją użytkową. Krakowskie wydanie "Gazeta Wyborczej" od szeregu lat propagowało ideę jego zwiedzania z mapą w ręku. W 2001 r. opublikowaliśmy pierwszą, ogólną trasę zwiedzania ("GW" nr 253) jako część numeru, w 2002 - mapę Panteon Wielkich Polaków, w 2003 - Damy, konspiratorki, uczone, artystki. Groby zasłużonych kobiet, w 2004 - plan cmentarza wojskowego przy ul. Prandoty pt. Groby wojskowych i zasłużonych krakowian, a w 2005 r. we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych - Malarze, rzeźbiarze, graficy, pedagodzy ASP.

Nasz spacer rozpoczynamy od głównej bramy przy ul. Racławickiej.

1.

Na środkowym i prawym skrzydle kutej metalowej bramy widnieje napis: Requiem aeternam dona eis Domine et lux perpetua luceat eis. Tuż za bramą wmurowano po lewej stronie tablicę z marmuru dębnickiego z wierszowaną inskrypcją odnoszącą się do Apolonii z Lubowieckich Bursikowej, zmarłej 15 I 1803 r. osiemnastoletniej mężatki - pierwszej osoby pochowanej na nowozałożonym cmentarzu Rakowickim. Pierwotny grób Bursikowej nie przetrwał, jednak w 1865 r. odpisana została z niego inskrypcja. W styczniu 2003 r., gdy obchodzono 200-lecie założenia nekropolii, odtworzono ową płytę, której poświęcenia dokonał Franciszek Macharski.

Kierujemy się aleją wzdłuż muru cmentarnego, która przetrwała w starym kształcie i najlepiej daje wyobrażenie o wyglądzie nekropolii w połowie XIX w. Mijamy po prawej grobowiec Falterów z przepiękną rzeźbą płaczki autorstwa K. Hukana.

2.

Imponujący kamienny sarkofag to grób Floriana Straszewskiego (1766-1847), działacza politycznego i społecznego epoki Wolnego Miasta Krakowa. Jest jego zasługą, że tereny pozostałe po zburzeniu murów miejskich przekształcono w pas zieleni - późniejsze Planty. Straszewski zdobywał na ten cel fundusze, nie szczędząc własnych środków, stworzył też w 1830 r. fundację na ich utrzymanie, był też współinicjatorem usypania Kopca Kościuszki. Upamiętnia go dziś nazwa wiodącej wzdłuż Plant ulicy, wzniesiony w 1874 r. obelisk, przede wszystkim - wdzięczna pamięć kolejnych pokoleń krakowian.

3.

Wzdłuż alei mijamy grobowce starych krakowskich rodów tak szlacheckich, jak i mieszczańskich: Wężyków, Boguszów, Ciesielskich, Seofertów i Goeblów. Tu warto zwrócić uwagę na świeżo odnowioną tablicę Dominika Oesterreichera (ok. 1750-1809), malarza nauczyciela rysunku w Akademii Krakowskiej i protoplasty ogromnie dla nauki polskiej zasłużonej rodziny. Jego syn, Alojzy Estreicher (1786-1852) był botanikiem, profesorem i rektorem UJ, zaś wnuk - Karol Estreicher, prawnuk - Stanisław Estreicher i praprawnuk - również Karol Estreicher, to wspaniała dynastia uczonych i bibliografów, bez których pracy trudno dziś wyobrazić sobie warsztat polskiego humanisty. Grób rodziny Estreicherów położony jest w kw. BA południowej, mijana obecnie tablica Dominika Oesterreichera to jeden z najstarszych obiektów na cmentarzu.

4.

Skręcamy w aleję wzdłuż pasa K, gdzie mijamy dalsze stare grobowce. Spoczywają tu Żeleńscy, nieco dalej prosta, pomalowana na błękitno kapliczka kojarząca się z podkrakowską wsią upamiętnia poetę Lucjana Rydla (1870-1918) i jego żonę Jadwigę z Mikołajczyków Rydlową. To ich wesele, odbywające się w Bronowicach w tak niezwykły sposób upamiętnił Stanisław Wyspiański. Obok grobowiec rodziny Michałowskich, gdzie spoczywa znakomity malarz Piotr Michałowski (1800-1855). W nagrobnej inskrypcji wymieniono też jego liczne zasługi jako urzędnika państwowego, działacza społecznego i dobroczynnego, dla nas Michałowski jest wybitnym malarzem romantycznym, twórcą znakomitych scen batalistycznych z epoki wojen napoleońskich, w tym: Bitwy pod Samosierrą i Bitwy pod Możajskiem.

Na wysokości pięknie odnowionego grobowca Jennych i Johnów (twórców i właścicieli wielkiego krakowskiego browaru, wchłoniętego później przez firmę Goetza Okocimskiego) skręcamy w prawo. Przy wschodnim obrzeżu kwatery CD zwraca uwagę anioł z ognistym mieczem w prawej dłoni, wpatrujący się w dal.

5.

Anioł Zemsty, znakomita kompozycja Konstantego Laszczki, odsłonięty został w 1913 roku na zbiorowym grobie ofiar bombardowania Krakowa przez artylerię austriacką z Wawelu oraz walk ulicznych 26 kwietnia 1848 r. Ich pogrzeb, odbywający się trzy dni później na cmentarzu Rakowickim był wielką manifestacją uczuć patriotycznych. Spoczęli w grobach ziemnych, ustawienie pomnika nastąpiło po 65 latach - co jest świadectwem długiej pamięci społeczeństwa o zbrodni i jej ofiarach, nie jedynym niestety w polskich dziejach. Odważna wymowa dzieła - Anioł Zemsty wypatruje w oddali wroga, a w prawicy trzyma ognisty miecz - przestraszyła jednak niektórych podczas uroczystości odsłonięcia.

Wychodzimy na aleję główną. Po lewej mijamy grobowiec pijarów - miejsce spoczynku biskupa Adama Stanisława Krasińskiego (1810-1891) poetę, językoznawcę, autora słownika synonimów polskich, który od 1863 spędził 19 lat na zesłaniu w Wiatce za odmowę potępienia z ambony powstania styczniowego.

6.

Sąsiednia kwatera RA poświęcona została właśnie na miejsce spoczynku powstańców. W grobowcu weteranów spoczywa 119 uczestników zrywów 1830-31, 1846-49 i 1863-64 r., zmarłych m. 1885 a 1946 r., obok smukły obelisk na grobie powstańców styczniowych - głównie uczestników wyprawy miechowskiej. Orzeł, Pogoń, Archanioł Michał - narodowe godła, symbole i szarże, wymieniane w inskrypcjach, jednak największe wrażenie wywiera mały nagrobek z postacią śpiącej dziewczynki - Ludki Królikowskiej (1861-1863) córki dwojga aktorów: Amelii Krajewskiej i Karola Królikowskiego. Była jedną z pięciu ofiar wybuchu tajnej prochowni, pracującej na potrzeby powstania w domu Anny Krones przy ul. Jagiellońskiej. Rzeźba jest najprawdopodobniej dziełem Parysa Filippiego.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów