KBF oszczędza. Zamiast punktów będą stoiska
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 00:02
Krakowskie Biuro Festiwalowe likwiduje dwa punkty informacji miejskiej - w Łagiewnikach i Nowej Hucie. Są drogie w utrzymaniu, a biuro szuka oszczędności
ZOBACZ TAKŻE
- Wreszcie będzie jasno w Parku Lotników Polskich (06-02-12, 06:00)
- KBF: Od 2009 r. kontrolowano nas osiem razy (24-01-12, 16:16)
- KBF: zwolnienia i poszukiwanie sponsorów (21-01-12, 07:00)
- Wiceprezydent Sroka: na przepychanki szkoda czasu (11-01-12, 10:00)
- KBF: nie zarabiamy kokosów. Średnia pensja: 3,8 tys. zł (04-01-12, 12:50)
- Zamknięcie punktu w Nowej Hucie utrudni rozwój turystyki w tej dzielnicy - przekonuje Paweł Jagło, kierownik oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
Właśnie w filii MHMK na osiedlu Słonecznym KBF otworzyło parę lat temu punkt InfoKraków, z którego korzystają głównie przyjezdni. Jest jedynym w Nowej Hucie, a to przecież największa dzielnica Krakowa. Czy teraz zostanie bez punktu?
- Absolutnie nie! Zmieniamy tylko jego formułę - zapewnia Izabela Helbin, szefowa KBF. - Prowadzenie samodzielnych punktów wiąże się z kosztami, a musimy oszczędzać, więc szukamy oszczędności w miejscach, które odwiedza stosunkowo niewiele osób, a za dzierżawę miejsca i etaty trzeba zapłacić.
W Krakowie jest dziewięć punktów InfoKraków: wciąż w Nowej Hucie i Łagiewnikach, w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego pod Wawelem, przy ulicy Szpitalnej, św. Jana, Józefa, w Sukiennicach, Pawilonie Wyspiańskiego i na lotnisku w Balicach (można w nich uzyskać nie tylko informację, lecz także wykupić wycieczkę, pobyt w hotelu). Jak wyliczył KBF, najniższą frekwencję mają właśnie nowohucki i łagiewnicki.
- Bywają dni, kiedy do punktu na os. Słonecznym nie przychodzi nikt, a personel siedzi i czeka. Tak nie powinno być - uważa Helbin.
- W sezonie letnim mamy nawet 50 osób dziennie - odpowiada Jagło. - Jeżeli zamkniemy punkt w Nowej Hucie, to turysta, który coraz częściej tu przyjeżdża, zostanie bez informacji. On pyta o wiele rzeczy, których nie ma w przewodnikach, chce dowiedzieć się czegoś więcej o historii dzielnicy. Tylko fachowiec mu w tym pomoże.
KBF nie chce rezygnować z punktów w Nowej Hucie i Łagiewnikach: zamiast nich będą jednak stoiska, a zamiast osób na etacie - "dobrze wyposażona półka z materiałami", które zawsze ktoś może turyście podać.
- To nie była decyzja emocjonalna związana z tym, że nie lubię Nowej Huty (bo lubię i myślę nawet o przeprowadzce Biura do tej dzielnicy); raczej czysto ekonomiczna - tłumaczy Helbin. - Z badań wynika, że turysta, którzy przyjeżdża do Nowej Huty, jest już zaopatrzony w materiały, które dostaje w punktach w centrum miasta. Nie jedzie do Huty specjalnie, omijając Stare Miasto. W przypadku Łagiewnik bardzo byśmy chcieli, by pielgrzymi interesowali się nie tylko sanktuarium, lecz także zobaczyli inne miejsca w Krakowie. Niestety, na razie wciąż tak nie jest.
Na likwidacji dwóch punktów (zmianie formuły) KBF zaoszczędzi rocznie 400 tys. zł.
Właśnie w filii MHMK na osiedlu Słonecznym KBF otworzyło parę lat temu punkt InfoKraków, z którego korzystają głównie przyjezdni. Jest jedynym w Nowej Hucie, a to przecież największa dzielnica Krakowa. Czy teraz zostanie bez punktu?
- Absolutnie nie! Zmieniamy tylko jego formułę - zapewnia Izabela Helbin, szefowa KBF. - Prowadzenie samodzielnych punktów wiąże się z kosztami, a musimy oszczędzać, więc szukamy oszczędności w miejscach, które odwiedza stosunkowo niewiele osób, a za dzierżawę miejsca i etaty trzeba zapłacić.
W Krakowie jest dziewięć punktów InfoKraków: wciąż w Nowej Hucie i Łagiewnikach, w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego pod Wawelem, przy ulicy Szpitalnej, św. Jana, Józefa, w Sukiennicach, Pawilonie Wyspiańskiego i na lotnisku w Balicach (można w nich uzyskać nie tylko informację, lecz także wykupić wycieczkę, pobyt w hotelu). Jak wyliczył KBF, najniższą frekwencję mają właśnie nowohucki i łagiewnicki.
- Bywają dni, kiedy do punktu na os. Słonecznym nie przychodzi nikt, a personel siedzi i czeka. Tak nie powinno być - uważa Helbin.
- W sezonie letnim mamy nawet 50 osób dziennie - odpowiada Jagło. - Jeżeli zamkniemy punkt w Nowej Hucie, to turysta, który coraz częściej tu przyjeżdża, zostanie bez informacji. On pyta o wiele rzeczy, których nie ma w przewodnikach, chce dowiedzieć się czegoś więcej o historii dzielnicy. Tylko fachowiec mu w tym pomoże.
KBF nie chce rezygnować z punktów w Nowej Hucie i Łagiewnikach: zamiast nich będą jednak stoiska, a zamiast osób na etacie - "dobrze wyposażona półka z materiałami", które zawsze ktoś może turyście podać.
- To nie była decyzja emocjonalna związana z tym, że nie lubię Nowej Huty (bo lubię i myślę nawet o przeprowadzce Biura do tej dzielnicy); raczej czysto ekonomiczna - tłumaczy Helbin. - Z badań wynika, że turysta, którzy przyjeżdża do Nowej Huty, jest już zaopatrzony w materiały, które dostaje w punktach w centrum miasta. Nie jedzie do Huty specjalnie, omijając Stare Miasto. W przypadku Łagiewnik bardzo byśmy chcieli, by pielgrzymi interesowali się nie tylko sanktuarium, lecz także zobaczyli inne miejsca w Krakowie. Niestety, na razie wciąż tak nie jest.
Na likwidacji dwóch punktów (zmianie formuły) KBF zaoszczędzi rocznie 400 tys. zł.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień







