Spalarnia: Prezydent woli deklarować
2009-06-02
, aktualizacja: 03.06.2009 09:59
Harmonogram przyjęty, za tydzień będzie przyjęta umowa. Od tej pory mieszkańcy Nowej Huty będą mogli rozliczać prezydenta Krakowa - zgodzili się na spalarnię odpadów, on obiecuje rekompensaty.
ZOBACZ TAKŻE
- Umowa społeczna w sprawie spalarni (24-02-09, 21:03)
- Spalarnia. Ten komin ma dwa końce (06-02-09, 11:37)
- Za co miasto spełni obietnice? (16-06-09, 23:00)
- Dlaczego potrzebujemy spalarni? (06-02-09, 11:35)
- Prezydent wybrał: spalarnia w Mogile (05-02-09, 11:02)
- Nowa Huta czeka na rekompensaty za spalarnię (11-12-09, 22:00)
- Rekompensaty za spalarnię? Nic nie wiemy (01-09-09, 23:00)
- Krematorium ma gorzej niż spalarnia (22-07-09, 23:00)
- Składają komisję do nadzorowania spalarni (06-07-09, 22:00)
- Spalarnia odpadów. Słowo dane Nowej Hucie (17-06-09, 22:58)
- Spopielarnia zwłok: normy i protesty (07-06-09, 23:00)
- Ile jest warte słowo prezydenta Krakowa? (31-03-09, 23:00)
- Mogiła: najpierw spalarnia, teraz spopielarnia (10-03-09, 23:30)
Skończyły się dyskusje nad kształtem umowy społecznej, jaką prezydent Krakowa podpisze z przedstawicielami dzielnicy XVIII Nowa Huta. Dokument ma być gwarancją, że prezydent w zamian za zgodę mieszkańców dzielnicy na budowę spalarni odpadów w Mogile zrealizuje pakiet inwestycji, które mają być formą rekompensaty. Kilkanaście dni temu rada dzielnicy przyjęła harmonogramem realizacji poszczególnych zadań. Wynegocjowana we wtorek przez radnych Nowej Huty i ekipę prezydenta umowa społeczna daje również przedstawicielom mieszkańców prawo do kontrolowania legalności budowy spalarni. Na jej podstawie powstanie specjalny komitet, który będzie miał prawo obserwować niemal wszystkie prace związane z budową spalarni śmieci.
- Początkowo mieliśmy wątpliwości co do samej nazwy dokumentu. Chcieliśmy, by nazywał się umową społeczną. Prezydent proponował, by nazwać to deklaracją - mówi Edward Porębski, szef dzielnicy XVIII. - Po konsultacji z prawnikiem szybko zorientowaliśmy się, że nie ma to żadnego znaczenia - dodaje.
- Istotne będzie to, czy prezydent wywiąże się z zapisanych w tym dokumencie zobowiązań, a nie fakt, jak będzie się on nazywał. Taka umowa nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych. To zaledwie i aż wzięcie na siebie politycznej odpowiedzialności za słowo dane mieszkańcom Nowej Huty - potwierdza Tomasz Urynowicz, radny dzielnicy.
Za tydzień we wtorek, na nadzwyczajnej sesji rady dzielnicy XVIII odbędzie się głosowanie w sprawie przyjęcia obecnego kształtu umowy. - Przypuszczam, że nie będzie z tym większego kłopotu, ale póki nie zakończy się głosowanie, nie można być pewnym niczego - kwituje Porębski.
Harmonogram i umowa (jeszcze nie wiadomo, kiedy wejdzie w życie) to jednak za mało, by prezydent zaczął realizować inwestycje. Radni "osiemnastki" będą musieli się pospieszyć i przyjąć umowę przed wakacjami. Po sierpniowej weryfikacji budżetu prezydent będzie miał podstawę do przekonywania radnych miejskich, by przyznali mu dodatkowe środki na zadania w Nowej Hucie.
Na razie największym zmartwieniem magistratu jest jednak kwestia pieniędzy na poszerzenie i przebudowę ul. Igołomskiej. Wypadła z krajowego konkursu o unijną dotację i teraz urzędnicy muszą do końca tego roku zdobyć wszystkie niezbędne pozwolenia dla nowej trasy, by zdobyć unijne wsparcie z urzędu marszałkowskiego.
- Początkowo mieliśmy wątpliwości co do samej nazwy dokumentu. Chcieliśmy, by nazywał się umową społeczną. Prezydent proponował, by nazwać to deklaracją - mówi Edward Porębski, szef dzielnicy XVIII. - Po konsultacji z prawnikiem szybko zorientowaliśmy się, że nie ma to żadnego znaczenia - dodaje.
- Istotne będzie to, czy prezydent wywiąże się z zapisanych w tym dokumencie zobowiązań, a nie fakt, jak będzie się on nazywał. Taka umowa nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych. To zaledwie i aż wzięcie na siebie politycznej odpowiedzialności za słowo dane mieszkańcom Nowej Huty - potwierdza Tomasz Urynowicz, radny dzielnicy.
Za tydzień we wtorek, na nadzwyczajnej sesji rady dzielnicy XVIII odbędzie się głosowanie w sprawie przyjęcia obecnego kształtu umowy. - Przypuszczam, że nie będzie z tym większego kłopotu, ale póki nie zakończy się głosowanie, nie można być pewnym niczego - kwituje Porębski.
Harmonogram i umowa (jeszcze nie wiadomo, kiedy wejdzie w życie) to jednak za mało, by prezydent zaczął realizować inwestycje. Radni "osiemnastki" będą musieli się pospieszyć i przyjąć umowę przed wakacjami. Po sierpniowej weryfikacji budżetu prezydent będzie miał podstawę do przekonywania radnych miejskich, by przyznali mu dodatkowe środki na zadania w Nowej Hucie.
Na razie największym zmartwieniem magistratu jest jednak kwestia pieniędzy na poszerzenie i przebudowę ul. Igołomskiej. Wypadła z krajowego konkursu o unijną dotację i teraz urzędnicy muszą do końca tego roku zdobyć wszystkie niezbędne pozwolenia dla nowej trasy, by zdobyć unijne wsparcie z urzędu marszałkowskiego.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




