Express Łagiewnicki, bo tak nazywa się autobus, który raz w tygodniu będzie pokonywał trasę z Warszawy do Łagiewnik, to część projektu "Polskie sanktuaria". - Nie możemy organizować pielgrzymek, ale możemy naszym pasażerom zapewnić przewozy religijne, które dowiozą ich do sanktuariów - mówi Grzegorz Dróżdż, rzecznik warszawskiego PPKS-u. Pomysł testowano w wakacje, gdy uruchomiono Express Licheński.
- Autobus, który jeździł do Lichenia, miał bardzo dobre obłożenie. Poszliśmy za ciosem i zdecydowaliśmy się na kolejne trasy. Zaczynamy od Łagiewnik, bo to miejsce związane z św. Faustyną i Janem Pawłem II - dodaje rzecznik.
Express Łagiewnicki będzie jeździł w soboty. Bilety można zamówić przez internet lub kupić w kasach (kosztuje 59 zł). Wyjazd o godz. 6, a powrót do Warszawy ok. 17. W czasie drogi pasażerowie obejrzą film o sanktuarium i św. Faustynie. Będą też mogli poczytać prasę katolicką. Dostaną też ulotki z godzinami mszy, nabożeństw i spowiedzi. - Chcemy, żeby podróż była luksusowa. W autobusie oprócz toalety będzie minibarek z kawą i herbatą. Pasażerowie będą mieli też komfort psychiczny, bo wśród podróżnych na pewno nie znajdą się osoby nastawione imprezowo - zapewnia rzecznik.
W Łagiewnikach pasażerami ekspresu zajmie się przewodnik. - Rozwijamy pielgrzymowanie indywidualne. Do tej pory odwiedzały nas przede wszystkim zorganizowane grupy. Teraz ludzie poszukują innych dróg religijnych wędrówek. Każdy oczekuje czegoś innego. Jedni opieki duchowej, inni cichej modlitwy, a jeszcze inni chcą zobaczyć sanktuarium. Zaopiekujemy się wszystkimi - zapewnia Przemysław Bednarz z promocji łagiewnickiego sanktuarium.
Jeszcze w listopadzie warszawski PPKS chce uruchomić religijny ekspres - na Jasną Górę, a na wiosnę planowane są kolejne trasy, m.in. do Niepokalanowa i Wilna (Ostra Brama).
- Turystyka pielgrzymkowa nie ucierpiała w kryzysie. Zmienia się tylko z grupowej na indywidualną. Taka forma jest tańsza i wygodniejsza, bo sami decydujemy, co oglądamy i z jakich form opieki religijnej korzystamy. Z takiej oferty zwiedzania polskich sanktuariów mogą też korzystać niewierzący, którzy są zainteresowani wyłącznie historią miejsca, architekturą i zabytkami - komentuje specjalista turystyki religijnej prof. Antoni Jackowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków