http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Religia, Archidiecezja Krakowska

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków Gazeta.pl

Kościół ostrzega przed pierścieniem Atlantów

Małgorzata Skowrońska
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-07 22:29

Społecznościowy portal www.franciszkanska3.pl ostrzega przed noszeniem tzw. pierścienia Atlantów. Jak twierdzą egzorcyści, ten modny, kupowany na walentynki amulet to nie tylko chwyt marketingowy, ale też okultystyczny symbol.

Pierścień Atlantów
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Pierścień Atlantów
"Zrobiłam sobie przymiarkę na palec i doznałam uczucia, że pierścień jest w końcu na właściwym miejscu. Oczywiście zdjęłam go, ale odkąd jest pod moim dachem, odczuwam niepokój. Zaczynają się we mnie budzić na nowo obsesyjne myśli. Ciągnie mnie do zniszczenia pierścienia, a z drugiej strony blokada przed zrobieniem tego. Muszę to zrobić... Muszę ostatecznie go zniszczyć, aby już nikomu nie wyrządzał krzywdy. Być może część z Was myśli, że nie wierzy w te bzdury i nosi sobie pierścień. Tacy ludzie sami na siebie sprowadzają zgubę. Nie musicie w to wierzyć, pierścień i tak bardzo szkodzi. Udało mi się go rozwalić ostatecznie młotkiem i wrzucić do płynącej rzeki i w końcu odczułam ulgę" - to fragment blogu www.joanna8787.blox.pl, do którego odwołuje się franciszkanska3.pl. Portal pisze o pierścieniu jako zagrożeniu duchowym i ostrzega rodziców, którzy - nieświadomi jego znaczenia - pozwalają go nosić dzieciom.

Według ks. Andrzeja Trojanowskiego, autora artykułu, pierścień reklamowany jest jako przynoszący szczęście, uzdrawiający i chroniący przed złem. Tymczasem to groźny amulet okultystyczny.

Pierścień Atlantów rzekomo miał być znaleziony podczas wykopalisk archeologicznych w Egipcie. Rzekomo, bo żadnych dowodów na takie znalezisko nie ma. Historia amuletu pojawiła się m.in. w wydanej w 1972 r. w książce "Domy, które zabijają" Rogera de Lafforest. To właśnie w tej książce znalazł się opis oraz fotografia pierścienia z symbolem złożonym z trzech umieszczonych na środku prostokątów. Na ich przedłużeniu znajdują się trzy kwadraty oraz trójkąt równoboczny. Prostokąty mają postać półcylindryczną.

Moda na pierścień zaczęła się w Polsce w latach 90., a jego produkcją zajęły się firmy jubilerskie. Pierścienie wykonuje się z różnych metali, te wykonane ze złota kosztują ok. 2 tys. zł. Najtańsze można kupić za kilkanaście złotych. Noszą go celebryci - prezenterzy telewizyjni, piłkarze i artyści estradowi.

- Problem polega na tym, że ten pierścień sprzedawany jest jako remedium na nieszczęścia i problemy zdrowotne. Wylansowano modę na niego, a to tak, jakbyśmy teraz zaczęli nosić swastykę. Noszenie takich amuletów charakterystyczne jest dla osób, które nie radzą sobie z życiem i szukają oparcia w ezoterycznych rytuałach - tłumaczy Antoni Misztal, psychoterapeuta, który zajmuje się sektami.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.7

107 głosów