Droga za widnokres - Marek Grechuta (1945-2006)
10.10.2006
, aktualizacja: 09.10.2006 23:14
W poniedziałek zmarł w Krakowie Marek Grechuta, pieśniarz. Choć pochodził z Zamościa, był ikoną Krakowa jak Brama Floriańska, Błonia, Tadeusz Kantor czy Piwnica pod Baranami, z którą zresztą przez wiele lat blisko współpracował.
ZOBACZ TAKŻE
- Nagle wypiął białe żagle (16-10-06, 00:00)
- Dzikie wino na grobie Marka Grechuty (09-10-08, 21:18)
Z wykształcenia architekt, z zamiłowania - pieśniarz, poeta, kompozytor, malarz. Pięknie grał na fortepianie. Fascynował się sportem, szczególnie piłką nożną i lekkoatletyką. Na czas mundialu zawsze wyłączał się z życia artystycznego, nie odchodząc od telewizora.
W grudniu 1966 roku - razem z innym studentem Politechniki Krakowskiej Janem Kantym Pawluśkiewiczem - założył Kabaret Architektów Anawa (En Avant), który w swych przedstawieniach łączył elementy groteski, czarnego humoru i sztuki jarmarcznej. Po kilku miesiącach grupa zmieniła jednak artystyczny profil, stając się zespołem akompaniującym.
Pierwsze sukcesy przyszły bardzo szybko. Już w 1967 roku podczas Studenckiego Festiwalu Piosenki ich "Tango Anawa" zostało uznane za najlepszy utwór konkursu, a on zdobył drugie miejsce za Marylą Rodowicz. Rok później jego "Serce" otrzymało nagrodę dziennikarzy na festiwalu opolskim, gdzie w roku następnym jurorzy uhonorowali nagrodą Telewizji Polskiej przepiękne "Wesele" (1969), jego kompozycję do fragmentu dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Festiwal w Opolu wygrał dwukrotnie - w 1970 roku "Korowodem" i siedem lat później songiem "Hop, szklanka piwa" z "Szalonej lokomotywy", musicalu opartego na utworach Witkacego. Nagrał kilkanaście płyt, wylansował kilkadziesiąt przebojów, spopularyzował twórczość wielu naszych uznanych poetów, m.in. Czechowicza, Leśmiana, Nowaka, Tuwima, do których wierszy komponował muzykę.
Jego piosenki opierają się czasowi i muzycznym trendom, od blisko czterdziestu lat towarzysząc kilku już pokoleniom słuchaczy. Ile z nimi "dróg przebytych, ile ścieżek przedeptanych, ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami" - mógłby zanucić każdy z nas. - En avant, Jubilacie! - pisałem przed rokiem z okazji jego 60. urodzin.
Jeszcze niedawno śpiewał w "Drodze za widnokres":
U kapelusza posrebrzane dzwonki Aby okłamać skromność wesołością Jakby żałobę pisać krojem czcionki Co na wesele przyszła spraszać gości...
Marek Grechuta nie żyje.
W grudniu 1966 roku - razem z innym studentem Politechniki Krakowskiej Janem Kantym Pawluśkiewiczem - założył Kabaret Architektów Anawa (En Avant), który w swych przedstawieniach łączył elementy groteski, czarnego humoru i sztuki jarmarcznej. Po kilku miesiącach grupa zmieniła jednak artystyczny profil, stając się zespołem akompaniującym.
Pierwsze sukcesy przyszły bardzo szybko. Już w 1967 roku podczas Studenckiego Festiwalu Piosenki ich "Tango Anawa" zostało uznane za najlepszy utwór konkursu, a on zdobył drugie miejsce za Marylą Rodowicz. Rok później jego "Serce" otrzymało nagrodę dziennikarzy na festiwalu opolskim, gdzie w roku następnym jurorzy uhonorowali nagrodą Telewizji Polskiej przepiękne "Wesele" (1969), jego kompozycję do fragmentu dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Festiwal w Opolu wygrał dwukrotnie - w 1970 roku "Korowodem" i siedem lat później songiem "Hop, szklanka piwa" z "Szalonej lokomotywy", musicalu opartego na utworach Witkacego. Nagrał kilkanaście płyt, wylansował kilkadziesiąt przebojów, spopularyzował twórczość wielu naszych uznanych poetów, m.in. Czechowicza, Leśmiana, Nowaka, Tuwima, do których wierszy komponował muzykę.
Jego piosenki opierają się czasowi i muzycznym trendom, od blisko czterdziestu lat towarzysząc kilku już pokoleniom słuchaczy. Ile z nimi "dróg przebytych, ile ścieżek przedeptanych, ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami" - mógłby zanucić każdy z nas. - En avant, Jubilacie! - pisałem przed rokiem z okazji jego 60. urodzin.
Jeszcze niedawno śpiewał w "Drodze za widnokres":
U kapelusza posrebrzane dzwonki Aby okłamać skromność wesołością Jakby żałobę pisać krojem czcionki Co na wesele przyszła spraszać gości...
Marek Grechuta nie żyje.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.





