Gazeta do kuli na Sukiennicach. List do przyszłości
2010-09-13
, aktualizacja: 13.09.2010 12:10
Jaki jest Kraków Anno Domini 2010? Rośnie. Wszerz i wzdłuż. Oswajamy Wisłę, choć ta pokazała nam wiosną i latem, co potrafi. Remontujemy, budujemy, ale ciągle stoimy w korkach. Ciągle też, gdy opuszczamy dom, mówimy, że wychodzimy "na pole"...
ZOBACZ TAKŻE
- Nie takie rajtki straszne, czyli jak mówią krakowianie (25-09-10, 11:00)
- Historyczna chwila, o której będą pamiętać za sto lat (13-09-10, 22:00)
- Gazeta do kuli: Specjalne wydanie o Was dla potomnych (11-09-10, 16:02)
- Krakowianie do kuli: o Rynku, o komunikacji... (24-08-10, 06:00)
- Co włożymy do kuli czasu? Komórkę, dysk, zapis muzyki (10-08-10, 10:59)
- Co włożymy do kuli? Obwarzanka, prezydenta... (03-08-10, 22:00)
- Co włożyć do kuli? Pendrive, dvd nie zdadzą egzaminu (30-07-10, 23:00)
- Remont Sukiennic: Co schowamy do gałki? Zaproponuj! (23-07-10, 23:00)
RAPORTY
Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku Muzeum Narodowego w Krakowie odzyskała dawną świetność, a przy okazji takich remontów do gałek umieszczanych na dachach wkłada się pamiątki dla potomnych. Ten specjalny numer "Gazety" powstał z myślą o Was, przyszłych krakowianach z początku XXII wieku. Zakładamy bowiem, że na kolejne otwarcia kuli z dachu Sukiennic trzeba będzie zaczekać sto lat. To nasz list do przyszłości.
Drodzy krakowianie...
W naszych czasach już mało kto pisze listy na papierze, a w e-mailu zwrotów grzecznościowych używa się bardzo oszczędnie. Jakoś ten list trzeba jednak zacząć. Drodzy krakowianie, nie wiemy, jak będzie wyglądał Kraków za sto lat i które z naszych budowli, muzeów, dróg, a wreszcie mód i zjawisk przetrwają. Nie możemy przewidzieć, które z naszych planów staną się rzeczywistością. Nie wiemy, czy doczekamy się metra, czy pod miastem powstanie sieć podziemnych parkingów, a do Zakopanego będzie można dojechać autostradą.
Ten rok nie był łatwy. W kwietniu przeżywaliśmy pogrzeby 96 ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Zginął w niej prezydent Polski, polscy parlamentarzyści, wojskowi, księża, członkowie Rodzin Katyńskich. To właśnie na Wawelu, w krypcie katedralnej pochowano prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żonę Marię. Od czasów pogrzebu generała Władysława Sikorskiego w 1991 r. był to pierwszy pochówek w królewskiej nekropolii.
Jeszcze nie otrząsnęliśmy się z żałoby, a już musieliśmy przeżywać kolejną katastrofę. O niszczycielskiej sile Wisły przekonaliśmy się w maju, a potem znowu w sierpniu. Podczas majowej powodzi o mały włos nie straciliśmy mostu Dębnickiego. Woda przerwała wały m.in. w okolicy ul. Nowohuckiej, a hydrolodzy mówili o 9-metrowej fali powodziowej.
Remontujemy i upiększamy
Jeśli weźmiecie do ręki lotnicze zdjęcia miasta z 2010 r., okaże się, że wiele ulic wyłączono z ruchu. To przez remonty, bo remontujemy i przerabiamy na potęgę. Rozkopane ulice Długa, Franciszkańska, Nowohucka, budowa węzła na Rybitwach i przebudowa ronda Ofiar Katynia utrudniają ruch. Stoimy w korkach, ale z nadzieją, że za kilka lat będzie się jeździło po Krakowie szybciej i bezkolizyjnie.
Ci, którzy mają dość korków przesiadają się na rowery. To w Krakowie już prawdziwa moda. Jednośladami można poruszać się po zatłoczonym centrum miasta sprawniej niż najszybszym autem. Kraków dorobił się pierwszej w Polsce miejskiej wypożyczalni rowerów. Są niebieskie, a na kierownicy maja niewielki kosz na zakupy.
Z rowerowego siodełka łatwiej niż z samochodu podziwiać, jak zmienia się Kraków. Rowerem jeździmy na Kazimierz - przyciągającą artystów i turystów dzielnicę miasta. Stąd już tylko krok do Podgórza - kolejnej modnej dzielnicy Krakowa. Gdy piszemy ten list, kończą się prace przy budowie kładki dla pieszych i rowerzystów przez Wisłę, która łączy Kazimierz z Podgórzem. W tym roku zbudowaliśmy także nowe stadiony - Cracovii i Wisły. Wkrótce ich oficjalne otwarcia. Usiłujemy także zmienić "szkieletora" - wieżowiec stojący w rejonie ronda Mogilskiego, którego budowę przerwano przed kilkudziesięciu laty. Mamy nadzieję, że wkrótce przeistoczy się w nowoczesny biurowiec. Ciekawe, w jakiej formie dotrwał (?) do Waszych czasów.
Miasto muzeów
W tym roku Krakowowi przybyło muzeów, a te, które już istniały, zmieniają się nie do poznania. Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach przeszła metamorfozę. Odzyskała dawną świetność, ale też wzbogaciła się o nowoczesne technologie, które pozwalają inaczej spojrzeć na ekspozycję. Remont Sukiennic trwał cztery lata i po raz pierwszy w historii udostępniono turystom tarasy. Na jednym można wypić kawę i popatrzeć na kolejne muzeum, które znajduje się pod Rynkiem. Osiem metrów pod płytą Rynku Głównego na zwiedzających czeka opowieść o dziewięciu wiekach historii królewskiego miasta. Jego otwarcie ma nastąpić lada dzień.
Triumfy święci muzeum w dawnej fabryce Schindlera na Zabłociu (Lipowa 4, oddział Muzeum Historycznego). W 28 salach odtworzono wojenną rzeczywistość Krakowa - zainscenizowano część obozu pracy w Płaszowie, starannie odtworzono mieszkania polskie i żydowskie, salon fryzjera (ze wszystkimi oryginalnymi sprzętami) i fotografa, a także maszyny wojenne, tramwaj i peron. Jest nawet fragment murów krakowskiego getta.
Chlebuś na Kleparzu
Jak się żyje w Krakowie w 2010 r.? Drogo, bo średnia cena metra kwadratowego mieszkania przekracza 8 tys. za metr, co zbliża nas do cen warszawskich, a o zarobkach jak w stolicy możemy tylko pomarzyć.
Centrum miasta opuszczają rodowici krakowianie, a na ich miejsce przychodzą firmy i banki. Przenosimy się na osiedla budowane z dala od centrum - olbrzymie miejskie sypialnie, które choć komfortowe, planowane są często bez dobrych dojazdów do Starego Miasta, przedszkoli i szkół.
Chwalimy się, że z Krakowa pochodzą noblistka Wisława Szymborska, kierowca rajdowy Robert Kubica i tenisistka Agnieszka Radwańska.
I wciąż wychodzimy "na pole". Mamy nadzieję, że i Wy nie daliście się przekabacić warszawiakom i nie wychodzicie "na dwór". Uwielbiamy przesiadywać w knajpkach i kawiarniach i zdrabniamy co tylko się da, np. knajpki (właśnie!). Tu nikt się nie dziwi, gdy na Kleparzu (to wciąż najlepsze krakowskie targowisko) słyszy: - Poproszę chlebuś, serka z 10 deka i pętko kiełbaski.
Nie lubimy się spieszyć. Żyjemy wolniej niż Warszawa i nie chcemy, by znowu przenieśli stolicę do Krakowa.
Liczby Krakowa 2010
755 tys. - to oficjalna liczba mieszkańców miasta (razem ze studentami jest nas jednak ponad milion)
18 - tyle mamy dzielnic
2,5 zł - tyle kosztuje normalny bilet na tramwaj i autobus
6 - 15 zł - tyle kosztuje kawa z mlekiem w kawiarniach w okolicach Rynku
7 mln - tyle turystów rocznie odwiedza miasto
Drodzy krakowianie...
W naszych czasach już mało kto pisze listy na papierze, a w e-mailu zwrotów grzecznościowych używa się bardzo oszczędnie. Jakoś ten list trzeba jednak zacząć. Drodzy krakowianie, nie wiemy, jak będzie wyglądał Kraków za sto lat i które z naszych budowli, muzeów, dróg, a wreszcie mód i zjawisk przetrwają. Nie możemy przewidzieć, które z naszych planów staną się rzeczywistością. Nie wiemy, czy doczekamy się metra, czy pod miastem powstanie sieć podziemnych parkingów, a do Zakopanego będzie można dojechać autostradą.
Ten rok nie był łatwy. W kwietniu przeżywaliśmy pogrzeby 96 ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Zginął w niej prezydent Polski, polscy parlamentarzyści, wojskowi, księża, członkowie Rodzin Katyńskich. To właśnie na Wawelu, w krypcie katedralnej pochowano prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żonę Marię. Od czasów pogrzebu generała Władysława Sikorskiego w 1991 r. był to pierwszy pochówek w królewskiej nekropolii.
Jeszcze nie otrząsnęliśmy się z żałoby, a już musieliśmy przeżywać kolejną katastrofę. O niszczycielskiej sile Wisły przekonaliśmy się w maju, a potem znowu w sierpniu. Podczas majowej powodzi o mały włos nie straciliśmy mostu Dębnickiego. Woda przerwała wały m.in. w okolicy ul. Nowohuckiej, a hydrolodzy mówili o 9-metrowej fali powodziowej.
Remontujemy i upiększamy
Jeśli weźmiecie do ręki lotnicze zdjęcia miasta z 2010 r., okaże się, że wiele ulic wyłączono z ruchu. To przez remonty, bo remontujemy i przerabiamy na potęgę. Rozkopane ulice Długa, Franciszkańska, Nowohucka, budowa węzła na Rybitwach i przebudowa ronda Ofiar Katynia utrudniają ruch. Stoimy w korkach, ale z nadzieją, że za kilka lat będzie się jeździło po Krakowie szybciej i bezkolizyjnie.
Ci, którzy mają dość korków przesiadają się na rowery. To w Krakowie już prawdziwa moda. Jednośladami można poruszać się po zatłoczonym centrum miasta sprawniej niż najszybszym autem. Kraków dorobił się pierwszej w Polsce miejskiej wypożyczalni rowerów. Są niebieskie, a na kierownicy maja niewielki kosz na zakupy.
Z rowerowego siodełka łatwiej niż z samochodu podziwiać, jak zmienia się Kraków. Rowerem jeździmy na Kazimierz - przyciągającą artystów i turystów dzielnicę miasta. Stąd już tylko krok do Podgórza - kolejnej modnej dzielnicy Krakowa. Gdy piszemy ten list, kończą się prace przy budowie kładki dla pieszych i rowerzystów przez Wisłę, która łączy Kazimierz z Podgórzem. W tym roku zbudowaliśmy także nowe stadiony - Cracovii i Wisły. Wkrótce ich oficjalne otwarcia. Usiłujemy także zmienić "szkieletora" - wieżowiec stojący w rejonie ronda Mogilskiego, którego budowę przerwano przed kilkudziesięciu laty. Mamy nadzieję, że wkrótce przeistoczy się w nowoczesny biurowiec. Ciekawe, w jakiej formie dotrwał (?) do Waszych czasów.
Miasto muzeów
W tym roku Krakowowi przybyło muzeów, a te, które już istniały, zmieniają się nie do poznania. Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach przeszła metamorfozę. Odzyskała dawną świetność, ale też wzbogaciła się o nowoczesne technologie, które pozwalają inaczej spojrzeć na ekspozycję. Remont Sukiennic trwał cztery lata i po raz pierwszy w historii udostępniono turystom tarasy. Na jednym można wypić kawę i popatrzeć na kolejne muzeum, które znajduje się pod Rynkiem. Osiem metrów pod płytą Rynku Głównego na zwiedzających czeka opowieść o dziewięciu wiekach historii królewskiego miasta. Jego otwarcie ma nastąpić lada dzień.
Triumfy święci muzeum w dawnej fabryce Schindlera na Zabłociu (Lipowa 4, oddział Muzeum Historycznego). W 28 salach odtworzono wojenną rzeczywistość Krakowa - zainscenizowano część obozu pracy w Płaszowie, starannie odtworzono mieszkania polskie i żydowskie, salon fryzjera (ze wszystkimi oryginalnymi sprzętami) i fotografa, a także maszyny wojenne, tramwaj i peron. Jest nawet fragment murów krakowskiego getta.
Chlebuś na Kleparzu
Jak się żyje w Krakowie w 2010 r.? Drogo, bo średnia cena metra kwadratowego mieszkania przekracza 8 tys. za metr, co zbliża nas do cen warszawskich, a o zarobkach jak w stolicy możemy tylko pomarzyć.
Centrum miasta opuszczają rodowici krakowianie, a na ich miejsce przychodzą firmy i banki. Przenosimy się na osiedla budowane z dala od centrum - olbrzymie miejskie sypialnie, które choć komfortowe, planowane są często bez dobrych dojazdów do Starego Miasta, przedszkoli i szkół.
Chwalimy się, że z Krakowa pochodzą noblistka Wisława Szymborska, kierowca rajdowy Robert Kubica i tenisistka Agnieszka Radwańska.
I wciąż wychodzimy "na pole". Mamy nadzieję, że i Wy nie daliście się przekabacić warszawiakom i nie wychodzicie "na dwór". Uwielbiamy przesiadywać w knajpkach i kawiarniach i zdrabniamy co tylko się da, np. knajpki (właśnie!). Tu nikt się nie dziwi, gdy na Kleparzu (to wciąż najlepsze krakowskie targowisko) słyszy: - Poproszę chlebuś, serka z 10 deka i pętko kiełbaski.
Nie lubimy się spieszyć. Żyjemy wolniej niż Warszawa i nie chcemy, by znowu przenieśli stolicę do Krakowa.
Liczby Krakowa 2010
755 tys. - to oficjalna liczba mieszkańców miasta (razem ze studentami jest nas jednak ponad milion)
18 - tyle mamy dzielnic
2,5 zł - tyle kosztuje normalny bilet na tramwaj i autobus
6 - 15 zł - tyle kosztuje kawa z mlekiem w kawiarniach w okolicach Rynku
7 mln - tyle turystów rocznie odwiedza miasto
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Policja i straż miejska usunęła ...
- Kierowca potrącił dwulatka przy Kleparzu. ...
- Naukowcy przebadali Berlinkę. Odkryli ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 1]
- Dziewczynka zmarła przygnieciona przez drzewo
- Okiem kierowcy. Rowerzyści i motocykliści ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 2]





