http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Kronika policyjna

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków Gazeta.pl

Matka piła, synek czekał na pomoc

Dominika Maciejasz
2009-02-27, ostatnia aktualizacja 2009-02-28 12:18

Dwuletni chłopczyk z ciężkimi poparzeniami przez dwie godziny leżał w domu "pod opieką" pijanej matki. Uratowała go pracownica ośrodka pomocy społecznej, która przyszła do domu w ramach rutynowej kontroli.

Szpital w Oświęcimiu - tu leczony jest poparzony chłopiec
Fot.Stanisław Rozpędzik / AG
Szpital w Oświęcimiu - tu leczony jest poparzony chłopiec


Rodzina państwa C. jest w Przeciszowie dobrze znana. Nie tylko mieszkańcom, ale także pracownikom kuratorium i pomocy społecznej. Do domu, gdzie mieszkało małżeństwo C., czterech nieletnich chłopców i ich wujek, często zaglądał też dzielnicowy. Dlaczego? Bo 36-letnia matka chłopców piła i nie chciała się z alkoholizmu leczyć. Zarówno kobieta, jak i wujek dzieci nie pracują, dlatego młodsi chłopcy całe dnie spędzają z nimi.

Podobnie było w czwartek. Około południa matka i wujek pili w domu alkohol. W tym czasie w innym pomieszczeniu bawiły się dzieci - sześcio- i dwulatek. Młodszy chłopiec w pewnym momencie sięgnął ręką do pieca, na którym gotowała się woda. Garnek pełen wrzątku spadł na dziecko. Mimo ciężkiego poparzenia nóg matka nie powiadomiła o tragedii nikogo. Nawet specjalnie syna nie opatrzyła. Nikt by mu nie pomógł, gdyby przez przypadek do rodziny C. nie przyszła pracownica pomocy społecznej, która się nią opiekuje. - Coś mnie tknęło, żeby tam pójść. Matka dzieci dzień wcześniej pobrała pieniądze z zasiłku. Intuicja mi podpowiedziała, żeby sprawdzić, czy nie wydała ich na alkohol - mówi Teresa Gałuszka, specjalistka pracy socjalnej z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przeciszowie. Państwo C. próbowali ukryć przed nią okaleczonego chłopca. - Ojciec cały czas twierdził, że mały śpi w pokoju z mamą. Nalegałam, że chcę go zobaczyć. Gdy weszłam do sypialni, zbladłam. To był koszmarny widok. Chłopczyk leżał na łóżku w samym pampersie, ciało miał pokryte ranami i pęcherzami - relacjonuje kobieta. Natychmiast zawiadomiła pogotowie. Policja potwierdza. - Zgłoszenie wpłynęło do nas dopiero dwie godziny po zdarzeniu od pracownicy ośrodka pomocy społecznej - mówi Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Chłopca natychmiast przewieziono do szpitala, ale jak przyznają lekarze, dwugodzinna zwłoka i brak udzielenia pierwszej pomocy sprawiły, że leczenie będzie o wiele dłuższe i trudniejsze. - Niestety, każda godzina opóźnienia wydłuża proces gojenia. Dziecko trafiło do nas w szoku pourazowym. Ma rozległe i głębokie rany na nogach, dlatego prawdopodobnie skórę trzeba będzie przeszczepić - mówi Andrzej Jakubowski, ordynator oddziału chirurgii dziecięcej w Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu.

Matka dziecka miała trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Wczoraj została przesłuchana przez policję. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Ojciec dzieci był trzeźwy.

- Kobieta została objęta dozorem policyjnym, dwa razy w tygodniu ma meldować się na komisariacie. Skierowaliśmy też wniosek do sądu, który zdecyduje, czy ograniczyć rodzicom prawa rodzicielskie - mówi prokurator Grażyna Pniak z Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Matka piła, synek czekał na pomoc ptr0 28.02.09, 00:12

    Bydlę. Inaczej nie wiem jak nazwać taką "matkę". Ku..., ludzie czekają nadzieci, cudują, wydają kasę na in vitro, a tak ku... ma czwórkę i ma ich w dupie. »

  • co to za matka? carpaccio4 28.02.09, 01:32

    polka?»

  • Matka piła, synek czekał na pomoc sabinac-0 28.02.09, 17:47

    Ojciec byl trzezwy i byl w domu, czemu nie wezwal pogotowia i probowal ukryc poparzone dziecko przed pracownica MOPSu? Wszyscy rzucili sie na matke i najchetniej spaliliby ja na stosie, nie »