Zobaczcie, jak zmieniał się Kraków

Anna Goc
20.09.2011 , aktualizacja: 19.09.2011 22:23
A A A Drukuj
Spacer z Gazetą: Krzysztof Jakubowski w roli przewodnika Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Spacer z Gazetą: Krzysztof Jakubowski w roli przewodnika
Znajoma, przeglądając mój zbiór pocztówek, odnalazła wśród nich adresowane ręką swojego dziadka. Ich adresatem była jakaś kobieta, o której istnieniu nie miała najwyraźniej pojęcia - opowiada Krzysztof Jakubowski, autor sześciu zeszytów o historii Krakowa. Pierwszy ukaże się już w środę 21 września.
Krzysztof Jakubowski
Fot. Krzysztof Karolczyk / AG
Krzysztof Jakubowski
Anna Goc: Nie lubi pan określenia kolekcjoner. Ale ponad sto kart, z których wspólnie z czytelnikami odkrywać będziemy historię Krakowa, pochodzi z pana kolekcji.

Krzysztof Jakubowski, autor cyklu "Kraków na starych widokówkach": Jestem raczej kimś w rodzaju zbieracza-dokumentalisty. Kolekcjoner zbiera przedmioty na ogół ładne i nierzadko kosztowne, bo kieruje nim przede wszystkim chęć posiadania. Prawdziwego kolekcjonera nie jest w stanie odstraszyć cena czy odległość, w jakiej znajduje się pożądany w kolekcji przedmiot. Niestety, ich kolekcje funkcjonują zwykle na zasadzie "sztuka dla sztuki" - do szuflady. Nikły procent kolekcjonerów udostępnia swe zbiory, a już bardzo niewielu z nich potrafi je historycznie opisać i skatalogować. Poza tym, przez minione 30 lat nie kupiłem bardzo wielu widokówek, bo po prostu były zbyt kosztowne. Dlatego prawdziwym kolekcjonerem nie jestem.

To właściwie na czym polega to pańskie "zbieractwo"?

- Zawsze starałem się zbierać takie widokówki, które dokumentują zmiany, jakim podlegał Kraków. Za punkt wyjścia należy przyjąć rok 1897, w którym ukazały się pierwsze kartki fotograficzne. Zamyka ten okres druga połowa lat 40., kiedy w praktyce przestało istnieć większość prywatnych dotąd wydawnictw. Moje widokówki w zdecydowanej większości nie są w idealnym stanie i w związku z tym nie przedstawiają większej wartości kolekcjonerskiej. Z widokówkami jest trochę jak ze znaczkami - kolekcjonerzy cenią egzemplarze nieskazitelne. Dla mnie nie ma to znaczenia, bo zbieram po prostu "widoczki", by móc snuć z nich opowieść.

A te opowieści z drugiej strony pocztówki?

- Tych nie badam. Choć niewątpliwie każda z pocztówek z tzw. obiegu ma swoją historię. Dowodem może być przykład mojej znajomej, która przeglądając mój zbiór, odnalazła wśród nich pocztówki adresowane ręką swojego dziadka. Co więcej, ich adresatem była jakaś kobieta, o której istnieniu nie miała najwyraźniej pojęcia.

Historię każdego miejsca opowiada pan na podstawie kilku widokówek. To dobra baza, żeby pokazać, jak zmienia się miasto. Czy są takie miejsca, których moglibyśmy dziś nie poznać, widząc widokówkę sprzed kilkudziesięciu lat?

- Odnosząc się tylko do miejsc, które prezentujemy w sześciu kolejnych spacerach, na pewno nie do poznania zmieniła się ul. Pawia, na której hotel i galeria handlowa zastąpiły przedstawione na starej widokówce koszary landwery. Podobnie jest w przypadku pl. Na Groblach. Tam też nie zachował się żaden fragment zabudowy prezentowany na widokówce, wykorzystującej wcześniejsze ujęcie Ignacego Kriegera z lat 70. XIX wieku.

Pierwszy etap cyklu "Kraków na starych widokówkach" zamkniemy książką o tym samym tytule. Co w niej znajdziemy?

- Jej głównym atutem będzie 111 pięknych, w większości ponad stuletnich widokówek. Wnikliwi czytelnicy "Gazety Wyborczej" (wcześniej "Dziennika Polskiego") znają część z nich z cyklu ukazującego się pod takim właśnie tytułem od 2001 roku. Bogate opisy popularyzować będą w przystępnej formule mniej znaną historię miasta. Znane dotąd publikacje prezentujące widokówki zamykały zwykle opis w jednym zdaniu. Tymczasem dzięki takim detalicznym opowieściom o miejscach, ludziach i zdarzeniach widokówki mogą rozpocząć nowe życie.

Sześć zeszytów

Spotkania z Krakowem ze starych widokówek Krzysztof Jakubowski, autor artykułów poświęconych historii Krakowa utrwalonej na starych widokówkach, zebrał je teraz w cykl opowieści o krakowskich placach. Podzielone na sześć zeszytów będą ukazywały się razem z krakowską "Gazetą Wyborczą" od jutra. Zaczynamy od placu Matejki i Rynku Kleparskiego (21 września). W każdą kolejną środę ukażą się zeszyty o: pl. Szczepańskim (28.09), pl. Kolejowym (5.10), Małym Rynku i placu Mariackim (12.10), placu Św. Ducha (19.10) oraz pl. Na Groblach (26.10). Do każdego zeszytu dołączymy reprint starej widokówki z opisywanym miejscem. Wzorując się na znanych już naszym czytelnikom spacerownikach, postanowiliśmy połączyć publikacje ze spotkaniami z naszym przewodnikiem. Na pierwsze zapraszamy w najbliższą niedzielę 25 września o godz. 11 na plac Matejki.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu