Biżuteria - czyli sprawa ciężkiej wagi
27.08.2009
, aktualizacja: 27.08.2009 16:44
W nadchodzącym sezonie jesień-zima 2009 w kolekcjach projektantów Marni czy Givenchy można zobaczyć ciężkie, bogate, barokowe naszyjniki, łańcuchy i dodatki wysadzane ćwiekami i kamieniami. A że trafiłam na dziewczynę, której główną pasją jest moda - jej strój, nawet letni, nie może się bez takiej biżuterii obyć.
SERWISY
Ewa w modzie szuka oryginalności i rock'n'rolla, za który ceni sobie takich projektantów, jak Alexander Wang, Vivianne Westwood i Christophe Decarnin (odpowiedzialny za sukces Balmain). Dla Ewy propozycje Decarnina na sezon wiosna-lato 2009 nie mają żadnych słabych punktów.
- Poduszki na ramionach, podarte i wybielane jeansy, gladiatory z ćwiekami. Idealne połączenie klasyki z rock'n'rollem - mówi. A ponieważ kręci ją rock'n'roll, nie może obyć się bez skórzanej kurtki, z którą, jak twierdzi, prawie nigdy się nie rozstaje. - Moim zdaniem każdy powinien mieć w szafie perfekcyjna kurtkę skórzaną, albo i pięć. To samo tyczy się żakietów. Nigdy nie pozostaję obojętna na lamparci wzorek. Oprócz skórzanej kurtki bardzo lubię też moje futro w panterkę - dodaje. Ten zwierzęcy wzór to dla niej niezbędnik - do wielu swoich strojów dobiera nakrapiane dodatki.
Jej styl wiąże się przede wszystkim z londyńską sceną muzyki indie. Jej inspiracją, oprócz blogów z modą uliczną, jest Alison Mosshart. - Lubię też styl ubierania się Kate Moss - banał, ale istotny - opowiada Ewa.
Już niedługo będzie mogła czerpać inspirację pełnymi garściami i, co ważne, na żywo - wyprowadza się do Londynu.
- Poduszki na ramionach, podarte i wybielane jeansy, gladiatory z ćwiekami. Idealne połączenie klasyki z rock'n'rollem - mówi. A ponieważ kręci ją rock'n'roll, nie może obyć się bez skórzanej kurtki, z którą, jak twierdzi, prawie nigdy się nie rozstaje. - Moim zdaniem każdy powinien mieć w szafie perfekcyjna kurtkę skórzaną, albo i pięć. To samo tyczy się żakietów. Nigdy nie pozostaję obojętna na lamparci wzorek. Oprócz skórzanej kurtki bardzo lubię też moje futro w panterkę - dodaje. Ten zwierzęcy wzór to dla niej niezbędnik - do wielu swoich strojów dobiera nakrapiane dodatki.
Jej styl wiąże się przede wszystkim z londyńską sceną muzyki indie. Jej inspiracją, oprócz blogów z modą uliczną, jest Alison Mosshart. - Lubię też styl ubierania się Kate Moss - banał, ale istotny - opowiada Ewa.
Już niedługo będzie mogła czerpać inspirację pełnymi garściami i, co ważne, na żywo - wyprowadza się do Londynu.
Polecamy: Nie trzeba pokazywać ciała, żeby być sexy
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Biżuteria - czyli sprawa ciężkiej wagi
majself
28.08.09, 20:36
A mnie właśnie buty się nie podobają. Ogólnie nie mój styl, choć sukienkę bymchętnie skradła do innej stylizacji.Ciekawe, bo byłam w Londynie tydzień temu i głównie widziałam fatalnie »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć
